nowy adres

3/29/2012

Płaszcz.








Zamówienie miało być „polską odpowiedzią na włoskie bespoke”… to oczywiście żart, ale termin oddania płaszcza był wyżyłowany na początek stycznia, tak abym mógł w nim pojechać na Pitti Uomo.


Materiał, duża szara (a właściwie biało czarna) jodła chodził mi po głowie od dawna. Odpowiedni materiał znalazłem w próbniku J.J. Minnis. Podobał mi się, ale był za cienki… Wiedziałem, że nada się jedynie na płaszczyk jesienny, może na ciepłą zimę, ale na prawdziwe mrozy nie da rady. Oczywiście deformowanie go podpinką, watoliną nie wchodziło w grę. Płaszcz ma stawiać opór zimnu i wiatrowi siłą materiału i podszewki (jej grubość też ma znaczenie).  Zdrowy rozsądek? Moje najlepsze zamówienie (niebieski bawełniany garnitur) powstał z jego małym udziałem, więc i tym razem dałem się ponieść miłości do materiału. Styl też miałem od dawna w głowie.  Niczego nieświadomy, jeszcze nie wiedząc w co się pakuję, złożyłem zamówienie w Gest Modzie, pracowni którą znam, lubię i cenię.

Wydawało się, że wszystko pójdzie gładko, doskonale znam krawców, mam tam już dopracowany krój. Co może pójść źle? Dowiedziałem się tego na pierwszej przymiarce. Szycie płaszcza, w dodatku dwurzędowego (a to moja pierwsza dwurzędówka) to jednak wejście na zupełnie nowe terytorium. Ok… może histeryzuję, ale o ile każdy szczegół marynarki z klasyczną kozerką mam przemyślany, o tyle takie zamówienie stawia nowe zagadnienia. Stałem przed lustrem, patrzyłem na siebie czując, że coś nie gra, ale nie potrafiłem zanalizować problemu i dociec jego źródła. A już myślałem, że przedszkole szycia na miarę mam za sobą…





Zacznę od ramion. Pomysł aby zrobić płaszcz z wszyciem ramienia spalla camicia nie do końca wyszedł i wycofałem się z niego rakiem.

Przy zamówieniu zupełnie nie omówiłem z krawcami kwestii kozerki, jej wysokości, kąta pod jakim ma iść szpic wyłogu… zrobili to więc po swojemu. Oczywiście tu kozerka nie jest wykończona, ale widać na co się zanosi. Łączenie kołnierza z wyłogiem idzie prawie równolegle do podłoża, a to kojarzy mi się z rysunkami z Postępu Krawieckiego, ze stylem lat 50 tych… Tego nie chciałem. Omówiłem sprawę z krawcami. Powiedzieli, że na tyle na ile pozwolą zakładki materiału postarają się, aby szpic wyłogu poszybował w górę.

Największe wahania dotyczyły jednak długości płaszcza. Krawcy rekomendowali długi, sięgający sporo za kolano.  Ta długość mi się jednak nie podobała. Płaszcz niebezpiecznie zbliżał się do sutanny.Poprosiłem o skrócenie przed kolano, i ta długość (widoczna na zdjęciu) w końcu została.  W takiej długości go odebrałem.

Miesiące mijały, płaszcz był używany, ale nie sięgałem po niego zbyt często.  A to znaczy, że źle się
w nim czułem, że coś mi w nim nie grało.

Wybrałem się ponownie do Gest Mody, poeksperymentować z długością. Przy pomocy szpilek „skróciliśmy” płaszcz o 15 cm. Wyszła przydługa marynarka. Ale po skróceniu o 7 było dobrze, bardzo dobrze.  Płaszcz sięgał do 2/3 uda i czułem się w nim znacznie lepiej.  Mimo sceptycznych spojrzeń krawców poprosiłem o skrócenie i oto efekt.


Zapinanie wewnętrznego guzika bywa kłopotliwe.


Jak widać płaszcz ma kieszonkę na piersi, jednak nie przekonałem się do noszenia w niej poszetki. Nie mój styl... wychodzi zbyt formalnie jak na mój gust. 






W tej formie mam płaszcz zaledwie od paru dni, ale z kategorii „wyrzut sumienia” trafił do kategorii „czy naprawdę muszę go zdejmować do spania?”.

Więcej zdjęc na: macaronitomato.natemat.pl

Zamówienie wykonał zakład Gest Moda, Stanisław Mazurczak, Eugeniusz Trzaska z Ordynackiej 11. (szukaj w etykietach).


Zdjęcia: Andrzej Belina Brzozowski

80 komentarze:

Anonimowy pisze...

Caro Macaroni TOmato

taki dłuzszy Caban wyszedł, dolny guzik open - bardzo dobrze to wygląda, czy góra się otwiera przz rękawiczki

Macaroni Tomato pisze...

Nie rozumiem co masz na myśli pytając czy góra się otwiera przez rękawiczki.

Przemek pisze...

Doskonale wyglądasz na ostatnim zdjęciu, nigdy bym nie powiedział, że to gość pozuje do sesji na blog o ciuchach - i o to chodzi

Caporegime pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Macaroni Tomato pisze...

Przekonujesz mnie do słuszności decyzji. Dostojeństwo to nie to czego szukam.

Anonimowy pisze...

płasz wygląda śmiesznie- hybryda kurtki z normalnym płaszczem. Proporcje zabawne. Wygląda Pan niczym ofiara mody. Czasem naginanie wzorców i zabawa formą nie jest wskazana a ten płaszcz jest tego dobitnym przykładem.
Powodzenia przy następnych realizacjach.

Karczmarz pisze...

Z jednej strony mi się podoba (świetny materiał, detale, wykończenie), a z 2 strony co jakiś czas mam wrażenie, że za mało w tym płaszczu płaszcza a za dużo marynarki, a jako marynarka jest znacząco za duży przez co tworzy taki dysonans, i poczucie że coś tu nie gra.

Anonimowy pisze...

Panowie, WTF! Czy my patrzymy na ten sam płaszcz?

PRIMO autor jest niski, płaszcz do kostek wyglądałby karykaturalnie.

SECUNDO wszyscy znamy upodobania autora, wiemy że nie szuka płaszcza do strojów formalnych. taki car coat idealnie współgra z ulubionym przez autora stylem noszenia ubrań.

Anonimowy pisze...

Skrócenie było strzałem w dziesiątkę. Wersja dłuższa kojarzyła mi się z czymś w rodzaju kontusza. Wersja krótsza wygląda lekko, bezpretensjonalnie i zarazem szykownie. Fantastycznie udały się klapy i kołnierz - są, z braku lepszego określenia, elagancko sprężyste. Zaskakująco dobra jest też kolorystyka, znacznie ciekawsza od banalnej szarości.
kamil

Anonimowy pisze...

Rzeczywiście to nie jest płaszcz, ale całość łącznie z dodatkami wygląda świeżo, współcześnie, męsko ... Patrząc na gościa na zdjęciu, nie zastanawiasz się za kogo dzisiaj jest przebrany, tylko że fajnie wygląda.

Nie zawsze udaje ci się to Macaroni, ale tutaj widać że jesteś z siebie zadowolony i gotowy zdobywać świat, a chyba o to chodzi w tej zabawie.

J pisze...

Rozumiem, że na tych dwóch ostatnich zdjęciach z Dreikreutzenplatz ;-) to już jest wersja skrócona? Wygląda trochę jak przedłużony pea coat - ja bym pewnie wolał wersję nieskracaną :-)

Dopasowanie wygląda dobrze, materiał i szczegóły też doskonale. Nie wiem, czy te jasne buty, kojarzące się raczej z wiosną pasują do zimowego płaszcza, ale to juz kwestia kompozycji zestawu.

Ktoś napisał, że dobrze, że autor skrócił, bo "jest niski" - z tego co pamiętam, to 180 cm. Do tego chyba ostatnimi miesiącami udało się trochę poprawić sylwetkę (jakoś w barkach wszystko lepiej leży), więc płasz do-, albo i za- kolano nie wyglądałby źle.

Anonimowy pisze...

Swietny plaszcz, a w Polesc ja to w Polsce zawsze znajda sie hejterzy.
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Uważam, że płaszcz nie robi krzywdy symetrii sylwetki. Wygląda bardzo przyzwoicie.
Erea.

Anonimowy pisze...

No więc tak. Sam mam 180 cm i wiem, że długi płaszcz sporo skraca sylwetkę, nie jest to moim zdaniem wzrost do tego typu eksperymentów. Materiał wygląda świetnie, dopasowanie oczywiście również. Ale nie pasują mi ani jasne buty, ani spodnie. Uważam, że są jakieś za szerokie. Ile mają na dole?

Macaroni Tomato pisze...

Spodnie mają 19 cm dołem.

Tomek Miler pisze...

Doskonały płaszcz! Miałem dokładnie ten sam problem! Zacząłem granatową dyplomatkę za kolanem z aksamitnymi wyłogami, a skończyłem przed kolanem z bez aksamitu z pikowaną klapą i jestem sobie wdzięczny, że tak zrobiłem :)

Jeśli zaś chodzi o zdjęcia w tym poście, wyczucie w doborze elementów i poczucie estetyki - this is it.

Ernestson pisze...

Przez dłuższą chwilę przyglądałem się zdjęciom i zastanawiałem dlaczego coś mi nie gra, przecież nie raz podobały mi się płaszcze tej długości. Już wiem, taka długość zupełnie nie pasuje mi do dwurzędówki. Jednorzędowy covert coat z tego materiału pewnie byłby piękny a w tym wypadku faktycznie nasuwają się skojarzenia z przydługą bosmanką.

Anonimowy pisze...

zrób mi taki

Krzysztof Liger pisze...

3 zdjecie od dołu bomba! świetnie wszystko wygląda, nic bym nie zmienił.

Sergiusz Muszyński pisze...

Moim zdaniem płaszcz wyszedł świetnie! Decyzje autora o skróceniu jak najbardziej popieram - po pierwsze ze względu na jego budowę ciała, a po drugie - poddany tej przeróbce płaszcz znacznie lepiej wpisuje się w styl autora (tak, jak ja ten styl odbieram).

Ogólnie rzecz biorąc, świetne zamówienie.

Anonimowy pisze...

Wygladasz świetnie. A ile masz wzrostu? Bo z tego co pamiętam chyba 178 cm co jest wzrostem średnim w naszym kraju a 180 jest uważane z wysoki więc nie rozumiem niektórych komenatrzy.kapitalny styl. I spróbuj kiedyś poszetki, taki ukłon dla tegorocznego maturzysty:)

J pisze...

Nie popadajmy w skrajności. Spodnie są w porządku, płaszcz/kurtka ma długość nietypową ;-) ale akceptowalną. Poza tym proporcje w barkachm, pasie itp. są dobre. Materiał piękny, wykończenie staranne i z klasą. Ogólnie dobre wrażenie to robi.

To że buty mi się nie podobają to sprawa mojego gustu - wg mnie dobrze by wyglądały cap toe oxfords w klasycznym kroju, ale to już inna sprawa.

Co do rękawiczek w brusztaszy, to już wygląda słabo (mój dziadek by powiedział, że "jak pół d...y zza krzaka") - sprawia wrażenie takiej sprezzatury na siłę...

Materiał i proporcje do tego stopnia mi się podobają, że chyba sobie na przyszły rok sprawię taki płaszcz z tweedu (czarno biała jodełka, a jakże). Jestem ciut niższy niż Macaroni i mam bardziej atletyczną sylwetkę, ale mój płaszcz będzie do kolana - mam nadzieję, że nie będę w nim wyglądał "dostojnie", tylko jak facet w dobrze skrojonym płaszczu do kolana :-)))

Anonimowy pisze...

Panowie z Gest Moda chyba mają niezłego stresa, kiedy Macaroni umawia się na kolejne zamówienie :-). No ale fakt że kozerka z początku sknocona. Mina wzorcowo marsowa :-)

Macaroni Tomato pisze...

Anonim 22:40
Mam 181 cm wzrostu

proceleusmatyk pisze...

Zgodziłbym się z Ernestsonem.

Ponadto zdecydowanie bardziej podobają mi się w płaszczach szersze klapy (mam nadzieję, że u Ciebie ich szerokość jest świadoma i nie była koniecznym kompromisem - vide opisana kwestia wysokości kozerki) oraz długość tuż za kolano.

Długi płaszcz w niczym nie przypomina sutanny, jeśli jest dobrze dopasowany. Analogicznie - nowoczesny szyk można uzyskać nie tylko skracając i zwężając.

Najważniejsze jednak, że czujesz się w tym płaszczu dobrze. I decyzja o skróceniu go wcale mnie nie dziwi :-) Myślałeś o skróceniu rękawów, żeby było widać mankiety koszuli?

Anonimowy pisze...

Dopóki jakiś Polak nie wykształci się w rzemiośle krawieckim we Włoszech, to ten płaszcz jest kolejnym przykładem mierzenia się ze stylem, do którego skądinąd dobrzy krawcy nie są jednak przyzwyczajeni. O wiele bardziej podoba mi się chusta (z Ravazzolo?).

Üxküll

Macaroni Tomato pisze...

Z Massimo Dutti.

Anonimowy pisze...

Z punktu widzenia estetycznego płaszcz jest ładny. Z punktu widzenia praktycznego - dla mnie by się na polską zimę nie nadawał, bo moje spacery poza domem nie ograniczają się do zjechania windą na parking podziemny ;)

Tomek

Vislav pisze...

# Tomek - nasz klimat nie składa się wyłącznie z mroźnej zimy i upalnego lata.
W casualu płaszcz jest ciekawym uzupełnieniem, a w sytuacjach bardziej oficjalnych wręcz koniecznym wyposażeniem. A to wszystko przez cały rok.

MT - płaszcz jest niezły, mnie się podoba. Można dyskutować na temat długości, to już kwestia często odmiennych gustów.
Sam będąc generalnie zwolennikiem dłuższych, akceptuję tę lekką skróconą formę.
Dla mnie długość płaszcza może być od połowy uda, aż do kostek - wszystko zależy od stylu zestawu.
W przypadku "płaszczyka" MT styl jest spójny.
Minus za rękawiczki. Nie tyle fakt ulokowania, tylko po prostu są przycięzkie i toporne stanowiąc zbyt duży kontrast co do reszty.

pozdr.Vslv

Szymon pisze...

Macaroni, super płaszcz! Bardzo mi się podoba. Decyzja o skróceniu była strzałem w 10, choć też tak naprawdę nie powinienem porównywać do zdjęcia z przymiarki. No ale skoro już, to te 7cm zrobiło kolosalną różnicę. Faktycznie po skróceniu płaszcz jest mniej dostojny, ale właśnie ze względu na to, ma jakiegoś pazura IMO.

Przyznam się, że wydawało mi się, iż jesteś niższy. Okazuje się jednak, że jesteś mojego wzrostu. Chyba chodzi po prostu o proporcje nóg do górnej części ciała. Tak czy siak, ten płaszcz świetnie według mnie współgra z Twoją sylwetką.

Anonimowy pisze...

drugie i trzecie zdjęcia od końca kapitalne

dsc pisze...

Wedlug mnie dlugosc plaszcza jest ok, chociaz to pewnie wynika z mojego zamilowania do plaszczy krotkich / kurtek i niecheci do przytlaczajacych nakryc wierzchnich zaburzajacych proporcje. Jesli chodzi o ogolne wrazenie to jest raczej srednie, calosc nie wbija w podloge efektem 'bespoke' i zblizona jest bardziej do efektu RTW. Wydaje mi sie, ze odbior dosc mocno psuje zestawienie kolorystyczne, jasniejsze buty + ciemniejsza reszta poprostu nie dziala dobrze.

Pozdrawiam,
dsc.

Anonimowy pisze...

#Vislav: wiem, że są różne pory roku. Kwestię zimowości płaszcza poruszyłem dlatego, że pierwotna długość była zimowa, a później płaszcz był stopniowo skracany celem poprawy jego wyglądu. Ciekaw jestem, czy Macaroni obstaluje kiedyś płaszcz zimowy będący jednocześnie płaszczem ładnym. Ten w wersji zimowej był nieładny; dopiero po przerobieniu na krótki płaszcz na okres przejściowy stał się ładny.
Tomek

mblack pisze...

Witam,
a ja sugerujac sie Twoim dobrym gustem, chcialam zwrocic sie o rade:)
Mianowicie: jaki krawat zaproponowalbys do popielatego garnituru i czarnej koszuli?
Pozdrawiam!!:)

mblack pisze...

m

Macaroni Tomato pisze...

Szary, ton ciemniejszy od ganirturu albo podobny do niego. I koniecznie matowy. ew bardzo delikatny wzór z małym kontrastem. To byłby mój wybór.

mblack pisze...

Tez o takim doborze myslalam, dzieki wielkie:)

Vislav pisze...

# Tomek - wybacz, ale się nie zgodzę.
Nie wiązałbym długości płaszcza z porą roku. Wszystko zależy od mniej lub bardziej świadomego wyboru stylistyki. Klasyka do niedawna zresztą była dłuższa, natomiast trendy ostatnich kilku lat preferują krótkie i przykrótkie płaszcze oraz płaszczyki.
O sezonowości decyduje rodzaj użytej tkaniny wierzchniej i stałe bądź dokładane ocieplenie.
Już nawet kolor i rozróżnienie: jasny, ciemny - niekoniecznie.
Chociaż ogólnie (szczególnie u nas}: jasny-lato, ciemny-zima.

Pokazany płaszcz MT swobodnie sobie poradzi od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Wszystko zależy od tego co włożymy pod spód i z jakich dodatków skorzystamy.

pozdr.Vslv

Anonimowy pisze...

Tak zarzekał się Pan, że nigdy nie założy fularu, a sposób wiązania szalika jest doń łudząco podobny :) Swoją drogą czy mógłby Pan opisać
lub ewentualnie podać link do jakiejś instrukcji jak wiąże się taki węzeł? :)

Szarmant pisze...

Zgadzam się, że szalik (?) łudząco przypomina fular czyli już prosta droga pod to klasyczną ozdobę szyi;) Choć jak znam autora to będzie się bronił jak lew przed fularem.

Co do płaszcza to klasyczny (i anglosaski) polo coat z wielbłądziej wełny by też do Ciebie pasował!

Macaroni Tomato pisze...

Kamel jest w planach na przyszły sezon.

Anonimowy pisze...

Czym się różni polo coat od chesterfielda?

Wiadomo, że dobranie poszetki takiej samej jak krawat to faux pas. A pod kolor koszuli, tak jak ma Phil Leotardo na tym filmiku http://www.youtube.com/watch?v=2ICvmf0u5R0&feature=related ?

Anonimowy pisze...

A mnie cieszy, że w jodełkę i podobne jak u M.T. wyłogi przy płaszczu wszedłem już dwa sezony temu. Jest jednak nieco krótszy - mimo 188 cm wzrostu nie zdecydowałem się na więcej jak 5-7 cm dłuższy niż marynarki, które noszę. Całość uzupełniona zawadyjackimi, choć niedużymi... pagonami. Wybór Macaroniego krzepi moją wiarę we własną intuicję. Ale może inspiracji warto szukać w miejscach popularnych, które szanujący się modniś omija łukiem? Wszak mój płaszczyk w jodełkę kupiłem na wyprzedaży w C&A. Wisiało sobie smutno jeszcze kilka innych rozmiarów; nikt ich nie chciał...

St. Benji pisze...

Jak dla mnie taki płaszcz na włoską zimę to trochę strata pieniędzy, chyba że zamierzasz się wyprowadzić do Italii. W kategorii płaszczy jednak Roman wygrywa.

Anonimowy pisze...

Witam! Chociaż jestem kobietą, to często odwiedzam tego bloga. Przyczyną jest moja tęsknota za powrotem klasycznej elegancji do łask przynajmniej części społeczeństwa. Czy znasz może jakikolwiek blog prowadzony przez kobietę dla kobiet poruszający podobną tematykę, co Macaroni? Zaznaczam, ze chodzi mi o bloga z Polski. Mnie nie udało się nic znaleźć. Te ze znanych mi blogów kobiecych, które mają ambicje zajmować się modą klasyczną ograniczają się na ogół do rzucenia kilku ogólników na temat wybierania rzeczy "dobrej jakości" i "dobrze skrojonych" bez wgłębienia się w to, co te terminy mają właściwie znaczyć - a znaczyć mogą wiele, co widać po dyskusjach pod każdym Twoim postem. Może po prostu nie wiem gdzie szukać, a może jednak miarowe krawiectwo i klasyczna elegacnja zarezerwowane są w naszym kraju dla panów i nie ma kobiet, które tego typu rzeczy pootrzebują lub moga sobie na nie pozwolić?
Pozdrawiam.

Macaroni Tomato pisze...

@ St. Benji, ale ja nie startuję w tych zawodach.

@ Anonimowa, polecam Classic Valerię, różowy banner po prawej stronie.

Anonimowy pisze...

Na Classic Valerię spojrzałam, ale to nie to.. czekam, może się rozkręci.

Anonimowy pisze...

No i jest Pan inspiracja dla innych :-)

http://kleidsam.tumblr.com/post/20810329240/macaroni-tomato

Anonimowy pisze...

Nie tak dawno temu pokazywał Pan pea coat/bosmankę na blogu. Czy mógłby Pan napisać jaki ma skład tkanin?

Macaroni Tomato pisze...

75% wełna, 15% wiskoza, 7% poliester, 3 % kaszmir

Vislav pisze...

# St.Benji - bywają ciepłe dni zimą, tak jak chłodne i bardzo chłodne od wiosny do jesieni.
Dzisiaj dla przykładu nie wyszedłbym na spacer po mieście w samym garniturze, lub zestawie koordynowanym.
Tak, czy inaczej w skali roku potrzebne jest minimum 2-3 różne płaszcze. Chyba, że masz inne "zastępcze" propozycje?

Nie wiem dlaczego część osób płaszcz kojarzy wyłącznie z zimą?

pozdr.Vslv

Anonimowy pisze...

Witam, przepraszam z góry, za off topic, ale jestem ciekawa Pana zdania na temat tych butów:

http://www.etsy.com/listing/94675674/vintage-cognac-brown-iron-age-steel-toe?ref=sr_gallery_11&ga_search_query=brogues&ga_view_type=gallery&ga_ship_to=PL&ga_search_type=vintage&ga_facet=vintage%2Faccessories%2Fshoesbrogues

Bliska mi osoba myśli o ich zakupie i się zastanawia. Warto?

Dziękuję i pozdrawiam. Hania.

Macaroni Tomato pisze...

Niezłe. Do dżinsów, spodni z grubej wełny jak znalazł.

Anonimowy pisze...

Macaroni, strasznie rzadko pojawiają się nowe wpisy. Skandal :-).

Rdk

Macaroni Tomato pisze...

Ale za to pojawią się niebawem inne wspaniałe rzeczy.

maciato pisze...

Otwierasz "All Bazar II" czy wydajesz książkę ?

Macaroni Tomato pisze...

Cierpliwości :)

Anonimowy pisze...

Długo jeszcze ? ;)

Macaroni Tomato pisze...

Jeszcze troszeczkę :)

Anonimowy pisze...

nowa notke poprosze :) bo moi dwaj ulubieni blogerzy ostatnio rzadko cos wrzucaja (Ty i Mr.Vintage:) )

pozdrawiam

Macaroni Tomato pisze...

W czwartek sesja. Ale nie moja, bo to nie będzie po prostu stylizacja, ale dłuuuugi wpis o butach. Oczekiwanie na pewno zostanie wynagrodzone!

Anonimowy pisze...

Czy w sklepie będzie można kupić obuwie SW1 ? ;)

Macaroni Tomato pisze...

Nie. Sklep ma być bardziej przystępny cenowo.

Anonimowy pisze...

Możesz zdradzić jakie marki pojawią sie w sklepie?

Macaroni Tomato pisze...

Z przyjemnością. Będzie jedna marka- Macaroni Tomato

Anonimowy pisze...

a kiedy start?

Macaroni Tomato pisze...

Wszystkie informacje w swoim czasie.

Anonimowy pisze...

przeginasz z tą przerwą

Tomasiro pisze...

Szkoda,że autor cały czas milczy. Nie tylko ja czekam na jakiekolwiek informacje. Coś się miało dziać po 8 maja... a tu ciągle cisza...

Macaroni! zobacz ilu ludzi mimo takiej przerwy wciąż tu zagląda!
Coś się nam wszystkim za takie oczekiwanie chyba należy:)) (może zniżka w sklepie?:))

Tomasiro pisze...

Szkoda,że autor cały czas milczy. Nie tylko ja czekam na jakiekolwiek informacje. Coś się miało dziać po 8 maja... a tu ciągle cisza...

Macaroni! zobacz ilu ludzi mimo takiej przerwy wciąż tu zagląda!
Coś się nam wszystkim za takie oczekiwanie chyba należy:)) (może zniżka w sklepie?:))

Macaroni Tomato pisze...

Oczywiście sklep zajmuje masę czasu, ale tekst jaki przygotowuję był bardzo czasochłonny.
W każdym razie pogłoski o śmierci bloga są mocno przesadzone, a autor zapowiada szczerą poprawę.
Napomnienia o nowe teksty ponoszą mnie na duchu i są bardzo miłe.

Anonimowy pisze...

Panie Wojtku , czekamy ;)

Anonimowy pisze...

Czy Macaroni będzie osobiście doradzał w sklepie?

Macaroni Tomato pisze...

Oczywiście. Taki mam zamiar.

Anonimowy pisze...

tzn, ze otwierasz własny sklep??
jeśli tak to powodzenia - nie ma piekniejszej rzeczy niż zarabianie na własnej pasji - na prawdę. jest to chyba marzenie każdego aby robić to co się na prawdę lubi. przywołująć klasyka z chłopaki nie płaczą "musisz sobie odpowiedzieć na jedno za***biście ważne pytanie..." ;)

da_markos

J pisze...

Czyli polski Al Bazaar?

xantyt pisze...

"Pod koniec lutego byliśmy z Tatianą w Mediolanie. Naszym łupem, obok fantastycznej kolekcji, były padły i zdjęcia."

Czy chcesz przez to powiedzieć, że marką Macaroni Tomato będziesz firmować czyjąś pracę, na wzór polskich sprzedawców, kupujących "kolekcje" pod Łodzią? Kto zaprojektował ubrania sprzedawane w sklepie MT?

promocyjni pisze...

świetny blog

pozdrawiam!!:)

Macaroni Tomato pisze...

@Xantyt
Wielu producentów szyje w systemie private label. To przyjęta praktyka. Wybór ubrań, stworzenie spójnej kolekcji i zaproponowanie pewnej stylistyki to działanie kreatywne. I wcale nie łatwe.

Oczywiście nazwy producentów nie będą żadną tajemnicą.

promocyjni pisze...

klasyczna elegancja, powinno więcej Polaków ubierać się w ten sposób
:)