Płaszcz.
Zamówienie miało być „polską odpowiedzią na włoskie bespoke”… to oczywiście żart, ale termin oddania płaszcza był wyżyłowany na początek stycznia, tak abym mógł w nim pojechać na Pitti Uomo.
Materiał, duża szara (a właściwie biało czarna) jodła chodził mi po głowie od dawna. Odpowiedni materiał znalazłem w próbniku J.J. Minnis. Podobał mi się, ale był za cienki… Wiedziałem, że nada się jedynie na płaszczyk jesienny, może na ciepłą zimę, ale na prawdziwe mrozy nie da rady. Oczywiście deformowanie go podpinką, watoliną nie wchodziło w grę. Płaszcz ma stawiać opór zimnu i wiatrowi siłą materiału i podszewki (jej grubość też ma znaczenie). Zdrowy rozsądek? Moje najlepsze zamówienie (niebieski bawełniany garnitur) powstał z jego małym udziałem, więc i tym razem dałem się ponieść miłości do materiału. Styl też miałem od dawna w głowie. Niczego nieświadomy, jeszcze nie wiedząc w co się pakuję, złożyłem zamówienie w Gest Modzie, pracowni którą znam, lubię i cenię.
Wydawało się, że wszystko pójdzie gładko, doskonale znam krawców, mam tam już dopracowany krój. Co może pójść źle? Dowiedziałem się tego na pierwszej przymiarce. Szycie płaszcza, w dodatku dwurzędowego (a to moja pierwsza dwurzędówka) to jednak wejście na zupełnie nowe terytorium. Ok… może histeryzuję, ale o ile każdy szczegół marynarki z klasyczną kozerką mam przemyślany, o tyle takie zamówienie stawia nowe zagadnienia. Stałem przed lustrem, patrzyłem na siebie czując, że coś nie gra, ale nie potrafiłem zanalizować problemu i dociec jego źródła. A już myślałem, że przedszkole szycia na miarę mam za sobą…
Zacznę od ramion. Pomysł aby zrobić płaszcz z wszyciem ramienia spalla camicia nie do końca wyszedł i wycofałem się z niego rakiem.
Przy zamówieniu zupełnie nie omówiłem z krawcami kwestii kozerki, jej wysokości, kąta pod jakim ma iść szpic wyłogu… zrobili to więc po swojemu. Oczywiście tu kozerka nie jest wykończona, ale widać na co się zanosi. Łączenie kołnierza z wyłogiem idzie prawie równolegle do podłoża, a to kojarzy mi się z rysunkami z Postępu Krawieckiego, ze stylem lat 50 tych… Tego nie chciałem. Omówiłem sprawę z krawcami. Powiedzieli, że na tyle na ile pozwolą zakładki materiału postarają się, aby szpic wyłogu poszybował w górę.
Największe wahania dotyczyły jednak długości płaszcza. Krawcy rekomendowali długi, sięgający sporo za kolano. Ta długość mi się jednak nie podobała. Płaszcz niebezpiecznie zbliżał się do sutanny.Poprosiłem o skrócenie przed kolano, i ta długość (widoczna na zdjęciu) w końcu została. W takiej długości go odebrałem.
Miesiące mijały, płaszcz był używany, ale nie sięgałem po niego zbyt często. A to znaczy, że źle się
w nim czułem, że coś mi w nim nie grało.
Wybrałem się ponownie do Gest Mody, poeksperymentować z długością. Przy pomocy szpilek „skróciliśmy” płaszcz o 15 cm. Wyszła przydługa marynarka. Ale po skróceniu o 7 było dobrze, bardzo dobrze. Płaszcz sięgał do 2/3 uda i czułem się w nim znacznie lepiej. Mimo sceptycznych spojrzeń krawców poprosiłem o skrócenie i oto efekt.
Zapinanie wewnętrznego guzika bywa kłopotliwe.
Jak widać płaszcz ma kieszonkę na piersi, jednak nie przekonałem się do noszenia w niej poszetki. Nie mój styl... wychodzi zbyt formalnie jak na mój gust.
W tej formie mam płaszcz zaledwie od paru dni, ale z kategorii „wyrzut sumienia” trafił do kategorii „czy naprawdę muszę go zdejmować do spania?”.
Więcej zdjęc na: macaronitomato.natemat.pl
Zamówienie wykonał zakład Gest Moda, Stanisław Mazurczak, Eugeniusz Trzaska z Ordynackiej 11. (szukaj w etykietach).
Zdjęcia: Andrzej Belina Brzozowski
Komentarze
taki dłuzszy Caban wyszedł, dolny guzik open - bardzo dobrze to wygląda, czy góra się otwiera przz rękawiczki
Powodzenia przy następnych realizacjach.
PRIMO autor jest niski, płaszcz do kostek wyglądałby karykaturalnie.
SECUNDO wszyscy znamy upodobania autora, wiemy że nie szuka płaszcza do strojów formalnych. taki car coat idealnie współgra z ulubionym przez autora stylem noszenia ubrań.
kamil
Nie zawsze udaje ci się to Macaroni, ale tutaj widać że jesteś z siebie zadowolony i gotowy zdobywać świat, a chyba o to chodzi w tej zabawie.
Dopasowanie wygląda dobrze, materiał i szczegóły też doskonale. Nie wiem, czy te jasne buty, kojarzące się raczej z wiosną pasują do zimowego płaszcza, ale to juz kwestia kompozycji zestawu.
Ktoś napisał, że dobrze, że autor skrócił, bo "jest niski" - z tego co pamiętam, to 180 cm. Do tego chyba ostatnimi miesiącami udało się trochę poprawić sylwetkę (jakoś w barkach wszystko lepiej leży), więc płasz do-, albo i za- kolano nie wyglądałby źle.
pozdrawiam
Erea.
Jeśli zaś chodzi o zdjęcia w tym poście, wyczucie w doborze elementów i poczucie estetyki - this is it.
To że buty mi się nie podobają to sprawa mojego gustu - wg mnie dobrze by wyglądały cap toe oxfords w klasycznym kroju, ale to już inna sprawa.
Co do rękawiczek w brusztaszy, to już wygląda słabo (mój dziadek by powiedział, że "jak pół d...y zza krzaka") - sprawia wrażenie takiej sprezzatury na siłę...
Materiał i proporcje do tego stopnia mi się podobają, że chyba sobie na przyszły rok sprawię taki płaszcz z tweedu (czarno biała jodełka, a jakże). Jestem ciut niższy niż Macaroni i mam bardziej atletyczną sylwetkę, ale mój płaszcz będzie do kolana - mam nadzieję, że nie będę w nim wyglądał "dostojnie", tylko jak facet w dobrze skrojonym płaszczu do kolana :-)))
Mam 181 cm wzrostu
Ponadto zdecydowanie bardziej podobają mi się w płaszczach szersze klapy (mam nadzieję, że u Ciebie ich szerokość jest świadoma i nie była koniecznym kompromisem - vide opisana kwestia wysokości kozerki) oraz długość tuż za kolano.
Długi płaszcz w niczym nie przypomina sutanny, jeśli jest dobrze dopasowany. Analogicznie - nowoczesny szyk można uzyskać nie tylko skracając i zwężając.
Najważniejsze jednak, że czujesz się w tym płaszczu dobrze. I decyzja o skróceniu go wcale mnie nie dziwi :-) Myślałeś o skróceniu rękawów, żeby było widać mankiety koszuli?
Üxküll
Tomek
W casualu płaszcz jest ciekawym uzupełnieniem, a w sytuacjach bardziej oficjalnych wręcz koniecznym wyposażeniem. A to wszystko przez cały rok.
MT - płaszcz jest niezły, mnie się podoba. Można dyskutować na temat długości, to już kwestia często odmiennych gustów.
Sam będąc generalnie zwolennikiem dłuższych, akceptuję tę lekką skróconą formę.
Dla mnie długość płaszcza może być od połowy uda, aż do kostek - wszystko zależy od stylu zestawu.
W przypadku "płaszczyka" MT styl jest spójny.
Minus za rękawiczki. Nie tyle fakt ulokowania, tylko po prostu są przycięzkie i toporne stanowiąc zbyt duży kontrast co do reszty.
pozdr.Vslv
Przyznam się, że wydawało mi się, iż jesteś niższy. Okazuje się jednak, że jesteś mojego wzrostu. Chyba chodzi po prostu o proporcje nóg do górnej części ciała. Tak czy siak, ten płaszcz świetnie według mnie współgra z Twoją sylwetką.
Pozdrawiam,
dsc.
Tomek
a ja sugerujac sie Twoim dobrym gustem, chcialam zwrocic sie o rade:)
Mianowicie: jaki krawat zaproponowalbys do popielatego garnituru i czarnej koszuli?
Pozdrawiam!!:)
Nie wiązałbym długości płaszcza z porą roku. Wszystko zależy od mniej lub bardziej świadomego wyboru stylistyki. Klasyka do niedawna zresztą była dłuższa, natomiast trendy ostatnich kilku lat preferują krótkie i przykrótkie płaszcze oraz płaszczyki.
O sezonowości decyduje rodzaj użytej tkaniny wierzchniej i stałe bądź dokładane ocieplenie.
Już nawet kolor i rozróżnienie: jasny, ciemny - niekoniecznie.
Chociaż ogólnie (szczególnie u nas}: jasny-lato, ciemny-zima.
Pokazany płaszcz MT swobodnie sobie poradzi od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Wszystko zależy od tego co włożymy pod spód i z jakich dodatków skorzystamy.
pozdr.Vslv
lub ewentualnie podać link do jakiejś instrukcji jak wiąże się taki węzeł? :)
Co do płaszcza to klasyczny (i anglosaski) polo coat z wielbłądziej wełny by też do Ciebie pasował!
Wiadomo, że dobranie poszetki takiej samej jak krawat to faux pas. A pod kolor koszuli, tak jak ma Phil Leotardo na tym filmiku http://www.youtube.com/watch?v=2ICvmf0u5R0&feature=related ?
Pozdrawiam.
@ Anonimowa, polecam Classic Valerię, różowy banner po prawej stronie.
http://kleidsam.tumblr.com/post/20810329240/macaroni-tomato
Dzisiaj dla przykładu nie wyszedłbym na spacer po mieście w samym garniturze, lub zestawie koordynowanym.
Tak, czy inaczej w skali roku potrzebne jest minimum 2-3 różne płaszcze. Chyba, że masz inne "zastępcze" propozycje?
Nie wiem dlaczego część osób płaszcz kojarzy wyłącznie z zimą?
pozdr.Vslv
http://www.etsy.com/listing/94675674/vintage-cognac-brown-iron-age-steel-toe?ref=sr_gallery_11&ga_search_query=brogues&ga_view_type=gallery&ga_ship_to=PL&ga_search_type=vintage&ga_facet=vintage%2Faccessories%2Fshoesbrogues
Bliska mi osoba myśli o ich zakupie i się zastanawia. Warto?
Dziękuję i pozdrawiam. Hania.
Rdk
pozdrawiam
Macaroni! zobacz ilu ludzi mimo takiej przerwy wciąż tu zagląda!
Coś się nam wszystkim za takie oczekiwanie chyba należy:)) (może zniżka w sklepie?:))
Macaroni! zobacz ilu ludzi mimo takiej przerwy wciąż tu zagląda!
Coś się nam wszystkim za takie oczekiwanie chyba należy:)) (może zniżka w sklepie?:))
W każdym razie pogłoski o śmierci bloga są mocno przesadzone, a autor zapowiada szczerą poprawę.
Napomnienia o nowe teksty ponoszą mnie na duchu i są bardzo miłe.
jeśli tak to powodzenia - nie ma piekniejszej rzeczy niż zarabianie na własnej pasji - na prawdę. jest to chyba marzenie każdego aby robić to co się na prawdę lubi. przywołująć klasyka z chłopaki nie płaczą "musisz sobie odpowiedzieć na jedno za***biście ważne pytanie..." ;)
da_markos
Czy chcesz przez to powiedzieć, że marką Macaroni Tomato będziesz firmować czyjąś pracę, na wzór polskich sprzedawców, kupujących "kolekcje" pod Łodzią? Kto zaprojektował ubrania sprzedawane w sklepie MT?
pozdrawiam!!:)
Wielu producentów szyje w systemie private label. To przyjęta praktyka. Wybór ubrań, stworzenie spójnej kolekcji i zaproponowanie pewnej stylistyki to działanie kreatywne. I wcale nie łatwe.
Oczywiście nazwy producentów nie będą żadną tajemnicą.
:)