nowy adres

6/24/2009

Na deszczową pogodę



Pogoda nas nie rozpieszcza tego lata, więc musiałem wyciągnąć głęboko schowany trencz. Trencze utrzymują się w męskiej modzie od czasów Pierwszej Wojny Światowej w prawie niezmienionym kształcie. Trudno się temu dziwiać, są praktyczne, wygodne, a różne sposoby wiązania paska dają  możliwość kształtowania charakteru płaszcza.

Powyżej najbardziej "czyste" wiąznaie. Najlepiej widać tu wojskowy charakter trencza. Pasek wyraźnie dzieli sylwetkę na pół, tworząc równą, poziomą linię. Niscy i średniego wzrosu panowie, powinni uważać z takim wiązaniem. Nie jest dla nich najlepsze. Myślę, że nadaje się tylko dla bardzo wysokich i bardzo szczupłych mężczyzn.

Ten sposób wiązania ma odrobinę więcej charakteru. Pasek jest przeciągnięty przez klamerkę, ale swobonie opada. Pozioma linia paska jest tu przełamana, więc wrażenie przepołowienia sylwetki jest osłabione.


Kolejne wiązanie ma zdecydowanie najwięcej charakteru. Zwraca uwagę na naszą talię, pomagając ją podkreślić. Z drugiej strony ciekawy węzeł odwraca uwagę od poziomej linii paska, więc pasek nie dzieli nas na pół tak zdecydowanie. Niscy i średniego wzrosu panowie, powinni się zdecydować na ten sposób wiązania.

W tej wersji pasek zawiązany jest na plecach i nie tworzy żanych poziomych linni. To wiązanie może być najodpowiedniejsze dla niższych mężczyzn, ale panowie z brzuszkiem powinni się go wystrzegać. Płaska połać trencza, niezakłócona z przodu paskiem, uwydatni brzuch.

Wiązanie paska odzwierciedla naszą osobowość i daje szansę na wprowadzenie do wyglądu odrobinę sprezzatura. Dlatego lubię myśleć o pasku trencza jak o krawacie.

0 komentarze: