nowy adres

12/28/2011

Flanela w kratę.




Po raz kolejny, w ramach „samopomocy chłopskiej“ (czytaj ostatni akapit tego wpisu), zabrałem chętnego na pierwszą przygodę z szyciem na miarę do Gest Mody. Tam, bo panowie Mazurczak i Trzaska są krawcami których znam najlepiej.

Stachuforum.bespoke.pl miał 4 metry grubej flaneli w kratę i zdjęcie wymarzonego garnituru znalezione w sieci. Wiadomo więc było, że garnitur ma być trzyczęściowy, z dwurzędową kamizelką oraz klapami frakowymi.  Do ustalenia zostały tylko szczegóły, no i egzekucja pomysły przez kolejne przymiarki.

Przy omawianiu zamówienia z marynarką nie było właściwie problemu. Styl wyłogów narzuca ilość guzików, są dwa.  Nie przypominam sobie, czy na zdjęciu marynarka wzorcowa miała skośne kieszenie, ale temat pojawił się w rozmowie. Jestem ich przeciwnikiem, zwłaszcza w marynarkach peak lapel, stanęło więc na prostych.

Stachu zamówił dwie pary spodni, pierwsza (ta na zdjęciach) ma fałdki po angielsku skierowane do środka. Szczerze mówiąc żałuję, że nie zasugerowałem dwóch po każdej stronie. Jak szaleć, to szaleć. Druga para ma z kolei dwie fałdki (czyli cztery) po włosku skierowane na zewnątrz. Te włoskie spodnie są też szersze dołem o centymetr (te mają 19 cm) i wg. mnie proporcja wygląda lepiej, ale właściciel lepiej się czuje w węższych.

Do podjęcia została decyzja dotycząca stylu kamizelki. Ilość guzików i ich ułożenie zostało zaproponowane przez krawców, ale zimny pot mnie oblał myśląc o klapach kamizelki. Dla mnie zupełna terra incognita. Na wzorcowym zdjęciu nie było widać kroju klap.

Krawcy zaproponowali peak lapel i tak przygotowali kamizelkę do miary, jednak po godzinach poszukiwań w internecie, zaproponowałem kołnierz szalowy. Stachu zgodził się z propozycją i klapy właśnie tak zostały skrojone. Myślę, że był to wybój optymalny.

No dobrze… tyle było pracy koncepcyjnej. Reszta to już robota krawców i wspólne pilnowanie detali. Pierwsza przymiarka wypadła imponująco. Prawda, że Stachu nie ma trudnej figury, ale garnitur leżał bardzo dobrze i wymagał już tylko drobnych poprawek dopasowania.

Przyznam szczerze, że tą przymiarką (żałuję, że nie wybraliśmy się na nią z fotografem) panowie Mazurczak i Trzaska potwierdzili swoją klasę. Tak dobre dopasowanie, na pierwszej przymiarce u nowego klienta oznacza ogromne doświadczenie i pewną rękę.  Duża krata dodatkowo komplikuje sprawę. Wielu krawców w ogólne nie podjęłoby się przyjęcia takiego zamówienie od nowego klienta. Praca z takim wzorem jest dużo łatwiejsza kiedy ma się już dopracowany wykrój klienta. Tak… trzeba zaufać doświadczeniu. 

Na przymiarce zdecydowaliśmy ostatecznie o szerokości wyłogów, poprosiliśmy też aby kamizelka była mocnej zabudowana, to znaczy, żeby było jej więcej widać nad guzikiem marynarki.

Ok… wybory stylistyczne już znamy. Garnitur jest bardzo old fashion w stylu, chcieliśmy go więc odmłodzić krojem. Stąd tak mocne dopasowanie, wąskie rękawy i spodnie.
Zresztą z rękawami przesadziliśmy. Odbiło się to na komforcie i Stachu poprosił o ich lekkie poszerzenie parę dni po odebraniu garnituru.

Sesja powstała parę tygodni po realizacji zamówienia. Umówiliśmy się wczesnym rankiem na dzień przed wigilią w pracy u Stacha. Nie przyszło nam do głowy, że o 7.30 będzie jeszcze zupełnie ciemno…  Zdjęcia przy sztucznym świetle mają więc nastrój „Gabinetu doktora Caligari“.

Kiedy Andrzej ustawiał sprzęt mogłem poddać garnitur oględzinom. Kozerka mogłaby być odrobinę wyższa. Myślę, że forma wyłogu jest świetna, lekko zaokrąglony, ale nie za bardzo.  Problemem jest linia ramion, a właściwie jednego ramienia. Nie jest prosta, materiał marszczy się na barku co nie wygląda najlepiej. Hm… cóż… nie zauważyliśmy tego na przymiarkach. Przyznam, że nie jest to pierwsza marynarka z GM z tym problemem. Problem jest kosmetyczny, ale muszę na to następnym razem zwrócić szczególną uwagę i omówić sprawę z krawcami.















Więcej zamówień z Gest Mody, szukaj Mazurczak i Trzaska w etykietach.


foto. Andrzej Belina-Brzozowski

29 komentarze:

Fred Kampinos pisze...

Gratuluje odwagi (w sensie wyboru materiału i kroju) oraz efektu końcowego. Mam jedno pytanie. Co to za materiał w trupie czaszki z tylu kamizelki ? Jest CZADERSKI ! Czy można go gdzieś kupić ???

Macaroni Tomato pisze...

To podszewka z próbnika jaki można znaleźć u krawców.

Anonimowy pisze...

Bardzo fajny wyszedł garnitur, szzczególnie podobają mi się spodnie,wąskie z fałdkami. Jedyne zastrzeżenia mam do kamizelki, bo jeśli to bespoke to zdecydowanie plecy kamizelki z materiału, a nie jak garnitur z kamizelką z wieszaka że plecy są z podszewki.
Pozdrawiam

Walter Szarmant pisze...

Fred -

Flanela jest firmy H. Lesser & Sons, a podszewka cupro firmy Hunt & Winterbotham. Można je nabyć bezpośrednio u krawców lub poszukać informacji na moim blogu.

Pozdrawiam

Garnitur wyszedł świetnie. Gratulacje.

Velahrn pisze...

Garnitur świetny, nie ma w sobie nic "dziadkowego", super! Skąd ten krawat?

Anonimowy pisze...

Co do pleców kamizelki to zgodnie z kanonami sztuki powinny być właśnie z tego samego materiału co podszewka marynarki.
Krawat to Tie Rack kupiony na lotnisku w Monachium.
Stachu

Caporegime pisze...

Niedawno myślałem nad podobnym materiałem i prawie się już zdecydowałem, jednakże zadecydowały względy praktyczne :)

Co do kamizelki - niegdyś plecy kamizelek również były z wełny (oczywiście na zewnątrz też była podszewka, aby całość lepiej pracowała pod spodem). Jednakże w obecnych czasach już się tego rozwiązania nie stosuje, ponieważ budynki posiadają centralne ogrzewanie i nie ma potrzeby zapewniania sobie takiego ocieplenia. Ba, taka kamizelka powodowałaby przegrzanie wewnątrz.

Jeszcze wyższa kozerka? Rozumiem, że teraz taka moda, by mieć ją na plecach :)

Anonimowy pisze...

Odnośnie pleców to nie masz racji Stachu, plecy powinny być z materiału, a nie podszewki, sam Jerzy Turbasa stwierdził kiedyś, że to istotny element odrózniajacy "dżentelmena od kelnera".
Pozdrawiam

Ernestson pisze...

Zgadzam cię z Capo, nie sądzę żeby podniesiona kozerka wyglądała dobrze. Nie chciałbym się też gotować w kamizelce w całości wełnianej.

Anonimowy pisze...

Scenografia jak u małomiasteczkowego fotografa, ale garnitur wyszedł ciekawie poza linią ramion. Co do kamizelek to nie wiem do jakiej przeszłości się odwołujemy. Pierwotnie były one szyte z jedwabiu dla arystokracji, a kamizelki wełniane były noszone przez robotników, bo mają lepsze własności termoizolacyjne. W latach 30. XX w. inteligencja nosiła garnitury, w których kamizelki miały wełniane przody a plecy były jedwabne. Do tego dochodziły spodnie z wysokim stanem na szelki.

Üxküll

mosze pisze...

Wyszło świetnie, gratulacje. Reklama bespoke - a nie zawsze wychodzi tak dobrze. Dodam jednak, że efekt jest załugą zarówno krawców, jak i sylwetki klienta.

Anonimowy pisze...

Wyszło super, bardzo mi się podoba. Co to za buty ? (na nadgarstku chyba portugalczyk ;-))

Anonimowy pisze...

jeżeli chodzi o materiał tkaniny to czy ktoś może mi wyjaśnić, na czym polega różnica między royal twill, fine twil i oxford? (tkanina stosowana do szycia koszul Berga)?

Anonimowy pisze...

Bardzo fajnie wyszło. Jednakże chciałbym zobaczyć zdjęcia lepszej jakości. Z tych nic nie można wywnioskować, są wprost tragiczne. Totalny brak ostrości, zdjęcia są prześwietlone, detali nie da się dopatrzeć. Ja rozumiem, że ciemno itd, w takiej sytuacji myślę najlepiej by było się po prostu umówić na inną porę. Co nie zmienia faktu, że garnitur zjawiskowy :)

Anonimowy pisze...

macaroni, mam pytanie. Odbiega to od tematu postu.Jestem bardzo ciekawy Twojego zdania na temat formu? tego co sie tam teraz dzieje. ja kiedys czytałem bardzo czesto ale ostatni już tego czytać moim zdaniem sie nie da. mam wrażnie, że zebrło sie tam kilka osób które uwazaja sie za wyrocznie stylu i klasyki. Próba wprowadzenia czegos nowego, jakies fajne szaleństwa z moda jest zaraz negowana. Co bardzo widac w temacie co mam dzis na sobie. Ale za to ich zdjecia,przez pewne grono osób sa na plus. moim zadaniem sa w klasyce ale lipa totalna. Bardzo lubie np. Twój styl, i widze że troche sie wycofałeś z forum. czytałem też negatywne opinie na blogu o stylem jaki ostatnie pokazujesz i wydaje mi sie ze to opinie z forum. Jak Ty to oceniasz?

Macaroni Tomato pisze...

Anonimowy, jeteś członkiem forum, więc zacznij tą dyskusję tam, najlepiej w dziale Sala Klubowa. Powiem za klasykiem (kto zgadnie?): O sprawach forum będziemy dyskutować na forum :)

Anonimowy pisze...

Mazurczak i Trzaska przeszli sami siebie - krój garnituru zachwyca, a tak wspaniały materiał jeszcze wzmacnia to wrażenie. Co do wyborów stylistycznych: peak lapel w tej interpretacji to strzał w dziesiątkę, a kamizelka zamiast retro (dwurzędowa, z kołnierzem szalowym - sam ten opis pachnie naftaliną!) wygląda niesamowicie dandy. Wisienką na torcie są (popraw mnie Stachu, jeśli się mylę) mankiety koszuli w stylu portofino.

Anonimowy pisze...

Materiał bardzo podobny do tego:

http://bananarepublic.gap.eu/browse/product.do?cid=60641&vid=1&pid=000875108

Bardzo lubię "windowpane"

Dr Kilroy pisze...

Wydaje mi się, że lepiej byłoby zapiąć ostatni guzik kamizelki. ;)

Pozdrawiam, Dr

Anonimowy pisze...

Anonimowy, wprawdzie nie zasada wzięła w moim przypadku górę lecz raczej względy praktyczne, ale skoro już powołujesz się na Turbasę to pozwolę sobie zacytować zdanie z "ABC męskiej elegancji" jego autorstwa, str. 155: "Plecy winny być w garniturowej kamizelce zawsze z tej samej podszewki, co podszewka marynarki".

Dr Kilroy: mnie się podoba odpięty.

Stachu

Anonimowy pisze...

Czy taki materiał może być zastosowany, bez negatywnego wpływu na proporcje, w garniturze dla mężczyzny o wzroście 1,70 m.
Dziękuję.

Anonimowy pisze...

Zestaw fantastyczny! Krawat + poszetka to będzie inspiracja na najbliższe wesele na które się wybieram.
Rozumiem ze pana Stacha zobaczymy jeszcze w roli modela od dwurzędówki od Zaręby :-)

Macaroni Tomato pisze...

Tak jest!

Anonimowy pisze...

Witam. Przede wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku i większej otwartości na"egzotyczne podróże" czytelników. Ale do rzeczy.
Macaroni czy mógłbyś pokazać totalnemu laikowi jak powinna wygladać dobrze dobrana koszula? Zwłaszcze chodzi mi o plecy. Mówię oczywiście o koszuli typu slim.
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Bardzo fajnie wyszedł ten garnitur. Dobra reklama Gest Mody. Pewnie sam parę detali zleciłbym inaczej, ale to tylko kwestia gustu a nie całości zamówienia, które jest przemyślane i świetnie wykonane.

Anonimowy pisze...

Staszek F.! Nie widziałem chłopa od liceum!

Karol pisze...

Rewelacja. Nie myślałem o takiej stylizacji, ale ta wyglada swietnie. Muszę spróbować. :)

Adam pisze...

Wygląda super!
Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

To jest jeden z najpiękniejszych garniturów jaki widziałem! Rewelacja! Mimo, iż nie przypadły mi do gustu ani podszewka, ani obów wytwornego gentlemana, to i tak całość robi olbrzymie wrażenie.

So dandy!!!