nowy adres

11/07/2011

Gest Moda po raz czwarty.







Nie, nie… nie zrobiłem operacji plastycznej, a trening i dieta nie zdziałały cudów. Dziś sesja znajomego scenarzysty, Karola Klementewicza, twórcy m.in. polskiej wersji scenariusza serialu „Rodzinka.pl“. Parę tygodni temu Karol poprosił mnie o asystowanie przy zamówieniu swojego pierwszego garnituru na miarę.

Miał pomysł, potrafił go zilustrować zdjęciami znalezionymi w sieci, wiedział w jakim klimacie ma być garnitur i jak chce go nosić. Jednak nie jest (uwierzycie?) stałym czytelnikiem mojego bloga, ani freakiem z forum.bespoke.pl. Rozmowa o przyszłym zamówieniu przypominała więc rozmowę z kobietą o motoryzacji: -Jaki chcesz samochód? -No wiesz… chcę żeby był taki mały, śliczny i czerwony.



Sprawa była o tyle ciekawa i nietypowa, że Karol nie ubiera się klasycznie. Nie widziałem go nigdy w krawacie, nie jestem pewny, czy wie co to poszetka. W każdym razie zamówienie miało być w klimacie fashion, a nie style. 


Zrobiłem mały wywiad (gdzie, jak i z czym ma być noszony garnitur) i zaczęliśmy oglądać propozycje materiałów. Czułem, że strzałem w dziesiątkę będzie szara flanela z Harrisona i nie myliłem się. Na krawców wybraliśmy dobrze mi znaną Gest Modę czyli Panów Mazurczaka i Trzaskę. Omówienie zamówienia poszło gładko. Główny komunikat jaki poszedł do krawców brzmiał- Panowie, nie robimy klasycznie, garnitur ma być bardzo dopasowany, bardzo krótki.



W czasie przymiarki panowie pokazali swoją klasę. Wszyscy krawcy mają swoje nawyki, spodziewałem się więc oporu przeciw ekstremalnie krótkiej marynarce czy bardzo grubym mankietom w spodniach, ale nie… Stanisław zaskoczył mnie idealnie wyczuwając klimat zamówienia. Sam zaproponował długość marynarki. Doskonale wiedział, że spodnie mają być właśnie tak wąskie. Figura Karola nie jest najprostsza. Klasycznie trzeba by było zrobić dłuższą marynarkę żeby skrócić linię nóg i zbalansować sylwetkę, może dodać kieszonkę biletową, czyli kolejną poziomą linię aby podzielić sylwetkę. Tu jednak nie zdecydowaliśmy się na to. Garnitur miał być nie tyle slim co slick (przepraszam, że po angielsku, ale nie znajduję dobrych polskich ekwiwalentów). Klientowi nie zależało na maskowaniu swojej figury, ale na tym aby czuć się dobrze i wyglądać… hm… nowocześnie.






Największym problemem są ramiona. Barki idą niemal poziomo. W dodatku kończą się wystającą kością. Garnitur w czasie pierwszej przymiarki był za szeroki w ramionach i wymagał drastycznego zwężenia (chyba ze 3 cm z każdej strony). Poduszki w ramionach są minimalne.  Kolejną sprawą jest talia. Karol ma ją słabo zarysowaną, uzyskanie „okien“ pod pachami wymagało więc nie tylko dopasowania boków marynarki, ale też zwężenia rękawów. Na przymiarce krawcy zaproponowali dwie szerokości wyłogów. Zdecydowaliśmy się na węższe. Zaproponowałem też, aby patki kieszeni były węższe i zamiast zwyczajowych w Gest Modzie 5 cm mierzyły 4,5. Na przymirce zdecydowaliśmy też ostatecznie, że marynarka będzie jednak na dwa, a nie trzy guziki. Myślę, że przy tej figurze właściciela styl ten sprawdza się lepiej.

Mankiet spodni ustaliliśmy na 6 cm. Byłem pod wielkim wrażeniem kroju spodni. Ten kant biegnący do samego pasa… idealne linie. Cudo. Warto powiedzieć, że Gest Moda to jeden z (niewielu jak sądzę) zakładów gdzie spodnie krojone są na miejscu. Nie korzysta się tu z pomocy zewnętrznych spodniarzy.

Wybraliśmy też ciekawą różową podszewkę w motyw ostów. Jak wiadomo szary kocha róż z wzajemnością.






Kolejna przymiarka okazała się niepotrzebna. Garnitur leżał idealnie i nie wprowadzaliśmy już poprawek. Po obszyciu i przecięciu dziurek, wyprasowaniu, garnitur był gotowy.

Nie wiem jak wy, ale ja jestem pod wrażeniem. Garnitur leży idealnie. Przekonuję właściciela, że powinien nosić go częściej jako komplet, ale muszę przyznać, że każdy z elementów garnituru świetnie sprawdza się jako część zestawu kombinowanego.

Ciekawy jestem Waszego zdania.

Przy tym zamówieniu po raz kolejny wystąpiłem w roli „asystenta bespoke“ dla swoich znajomych. Parę tygodni temu postanowiłem zaoferować podobną pomoc na forum.bespoke.pl. Propozycja spotkała się sympatią i właśnie jestem akuszerem kolejnych dwóch zamówień. Jeśli więc ktoś z Was, czytelników bloga, chciałby skorzystać z podobnej pomocy, proszę pisać. Nie łączy się to z żadnymi kosztami. Robię to hobbystycznie i dla zdobycia nowej wiedzy. Myślę, że taka pomoc pozwoli uniknąć częstych na początku błędów i przyda się zwłaszcza przy pierwszym czy drugim zamówieniu. Niedoświadczonym klientom brakuje języka dla opisania tego co chcą osiągnąć, najczęściej nie potrafią wskazać błędów nawet kiedy czują, że coś jest nie tak. Po prostu nie wiedzą jak współpracować i „prowadzić“ krawców. Dlatego pierwsze zamówienia bespoke często kończą się źle. Wiem jak to jest. Byłem tam.

Udane zamówienie wymaga świetnego krawca i świadomego klienta.


foto. Andrzej Belina Brzozowski


Zamówienie wykonali krawcy:
Stanisław Mazurczak i Eugeniusz Trzaska, 
Gest Moda, ul. Ordynacka 11
tel. 22 826 84 39

Szukaj też w etykietach: Mazurczak i Trzaska

35 komentarze:

tom pisze...

Marynarka jest świetna. No i ta podszewka... :)

TheMen'sSide pisze...

Genialny jest ten garnitur. Zarówno spodnie, jak i marynarka zwalają z nóg. Krój, materiał, kolor, dopasowanie do sylwetki. Coś niesamowitego!

Krzysztof pisze...

Świetna robota - chapeau bas.
Naprawdę, podziwiam Cię :)

Anonimowy pisze...

Szczerze mówiąc nie zacwyca mnie ten garnitur. Niby wszystko ok ale jednak jako całość mi się nie podoba.
K.

Anonimowy pisze...

Widzielismy Panow w niedziele w kawiarni, wygladaliscie wytwornie :)

Macaroni Tomato pisze...

Rozumiem, że w Cornerze?

Caporegime pisze...

Rozumiem, że garnitur miał być "fashion", ale trochę szersze wyłogi pozwoliłyby chociaż trochę poszerzyć sylwetkę, bez wpadania w "klasykę" :)

dsc pisze...

Wedlug mnie garnitur zostal zbyt mocno skrocony i wysmuklony, wyglada jak produkt z H&M, a nie element garderoby krojony na miare. Dodatkowo spodnie wolaja o pomste do nieba i mozna na nich prezentowac bledy konstrukcyjne spodni, takie jak naciagajace sie okolice krocza (przod i tyl) oraz zbyt niski krok. Ostatnie zdjecie oraz 4te od konca pieknie to pokazuja. Zgaduje, ze zdjecie 4te od konca pokazywalo ciagniecie sie materialu zbyt okazale, wiec powstala powtorka tego zdjecia z rekoma lekko wyciagnietymi z kieszeni (2gie od konca).

Pozdrawiam,
dsc.

proceleusmatyk pisze...

Jak dla mnie spodnie wygrywają :-) A cały garnitur odsłania pozytywną stronę słowa "nowoczesność". Gratulacje!

proc

Macaroni Tomato pisze...

@Capo, eksperymentowaliśmy z szerszymi wyłogami. NIe wyglądało to dobrze.

@dsc, zupełnie nie wiem o co ci chodzi. Według mnie spodnie są idealne.

Anonimowy pisze...

Badzo się cieszę, że męskość wraca do mody. Bardzo podoba mi się ta odmiana od promowanej wszędzie metroseksualności.

Anonimowy pisze...

Garnitur naprawdę wspaniały, ale chciałem się spytać o buty, co to za firma, model?

P.S
Podszewka absolutnie mistrzowska :)

mosze pisze...

Garnitur bardzo ładny - przy odpowiednim kroju i dopasowaniu szare nie musi być nudne.

Mam dwie uwagi. Po pierwsze, szerokość (a raczej: "wąskość") spodni budzi moje niedowierzanie - how is this possible? Czy w tym da się w ogóle usiąść? I druga sprawa - ciężko to dokładnie ocenić na podstawie "dynamicznych" zdjęć, ale zapięcie marynarki wydaje się być umieszczone wysoko, wyraźnie powyżej talii (łatwo to zobaczyć, wydłużając w wyobraźni marynarkę do długości klasycznej). Jak rozumiem, była to celowa decyzja - ciekaw jestem powodów.

Anonimowy pisze...

Czy w 3000 zł zmieści się taki garnitur u Gest Modzie (razem z tkaniną)?

Macaroni Tomato pisze...

@Anonimowy, nie mam niestety pojęcia jakie to buty. Może "model" zajrzy tu kiedyś i odpowie.

@Mosze, spodnie są oczywiście w pełni funkcjonalne.
GM ma rzeczywiście tendencje do dość wysokiego "buttoning pint". To ich styl. Moim zdaniem te proporcje sa dobre. Oczywiście myśleliśmy o obniżeniu guzika jak to często się robi u osób wysokich, ale przy tak krótkiej marynarce mogłoby to mieć kiepski skutek. Guzik znalazłby się co prawda w talii, ale za to proporcje marynarki poszłyby... z dymem.

@Anonimowy. Niestety, 3000 zł to o wiele za mało na taki garnitur.

kelly pisze...

Jako przedstawicielka płci pięknej stwierdzam, że o wiele za mało tak ubranych panów na ulicach! Ale ta podszewka powinna kusić do noszenia marynarki na lewą stronę ;)

Anonimowy pisze...

Garnitur skrojony rewelacyjnie, ale buty są okropne.
kamil

dsc pisze...

@macaroni: proponuje lekture jakiekolwiek z ksiazek o wykrojach i naprawie defektow w ubraniach (spodniach) krojonych na miare. Wedlug mnie spodnie nie maja odpowiedniego nadmiaru materialu na pokrycie przestrzeni miedzy posladkami, przez, co material w tej okolicy sie ciagnie, co przepieknie prezentuje zdjecie ostatnie. Zdjecie nr 4 pokazuje tez, ze spodnie maja dosc sporo nadmiaru materialu z przodu, ale umieszczenie rak w kieszeni rowniez powoduje naciagnie sie calego przodu. Mam taki efekt w spodniach z wieszaka, ktore kosztowaly pewnie 10% ceny tychze na zdjeciach, a przy czym, sa za obcisle.

Pozdrawiam,
dsc.

Macaroni Tomato pisze...

@Dsc, podaj proszę źródło, ze szczególnym uwzględnieniem roku wydania.

dsc pisze...

Bazowalem na materialach dostepnych na forum cutter&tailor (skany starych ksiazek oraz artykuly z magazynow), w tym wypadku byly to glownie fragmenty ksiazki autorstwa Rubena Styner'a (rok wydania jest mi nieznany).

Pozdrawiam,
dsc.

Anonimowy pisze...

Te spodnie wyglądają jak kalesony, a tak wysmuklona marynareczka robią z gościa chłopca. Do tego męska, różowa podszewka. ;) Rzeczywiście, rok wyprodukowania takiego modelu jest ważny. :)

Anonimowy pisze...

Wojtku!

1. Sadze, ze jako asystent bespoke spisales sie swietnie. Zycze powodzenia i trzymam kciuki za nastepne zamowienia!
2. Marynarka wyglada bardzo dobrze. Wprawdzie flanela jest klopotliwa, ale za to niezwykle piekna. Natomiast to inna historia.
3. Patrze na spodnie i szczerze mowiac nie jestem do nich przekonany. Andrzej zrobil swietne zdjecia, wiec wszystko doskonale widac. Jest jakis problem w proporcji tych spodni. Niby powinny zachwycac, a jednak mam caly czas wrazenie zaburzonej linii.
4. Pomimo tej uwagi sadze, ze efekt finalny zamowienia jest swietny. I nie mam wrazenia, ze Twoj kolega jest przebrany w garnitur, ale w niego ubrany. Stroj pasuje do noszacego. Gratuluje zespolowi

Szarki - Mazurczak - Trzaska

AXS

ul pisze...

Garnitur jest NIESAMOWITY! Pierwsze zdjęcie cudo, wg. mnie wszystko tu pasuje, a buty dodają charakteru. Marynarka z innymi spodniami też super. Ubrania wyglądają jak założone od niechcenia, bez przesadnego strojenia się.
Dodatkowym komplementem będzie chyba to, że w pierwszej chwili myślałam, że to zdjęcia z Sartorialist.
Ul

Anonimowy pisze...

Czysty fashion, zero klasyki. Rezultat będzie taki, że jak za rok, czy dwa moda się zmieni to garnitur powędruje do szafy i tam zjedzą go mole. A poza tym przy tej figurze i tym fasonie model wygląda jak chłopczyk a nie jak mężczyzna.

Anonimowy pisze...

Zastanawiam się czy w przypadku garniturów "fashion" jest sens płacić 5 tys PLN za garnitur taki, jaki za 1/4 tej ceny można zakupić np. w Vistuli?

Macaroni Tomato pisze...

Życzę powodzenia w szukaniu takiego garnituru z wieszaka. Polecam zdjęcia z pokazu V parę tamatów wstecz aby zobaczyć różnice w dopasowaniu.

Mr. Vintage pisze...

Piękna tkanina i detale (np.guziki). Jeśli chodzi o sam garnitur, to na pewno nie jest to klasyka, ale tak jak już ktoś napisał wyżej, ja również uważam, że bardzo dobrze pasuje do właściciela.

Kwestia dopasowania spodni czy marynarki, to już kwetsia indywidualnych preferencji (dzisiaj podobny temat pojawi się u mnie na blogu). Moim zdaniem nie wygląda to źle, a marynarka wręcz bardzo dobrze.

Jakub Jurkiewicz pisze...

Garnitur jest niesamowity! Gratulacje dla modela, krawców i doradcy.
Sam z chęcią skorzystałbym z porady, ale obawiam się, że dla osób spoza Warszawy taka pomoc byłaby trudna, prawda?

Anonimowy pisze...

Ależ młodzi w komentarzach się brandzlują. Zróbcie wrzutkę tych fotek do Male Mana. Można wygrać 300 zeta w bonach na zakupy w H&M. A co ma wspólnego ten gajer z klasyczną męską elegancją?

haem pisze...

Fajnie, że nie każdy chce maskować "niedoskonałości" czy poprawiać figurę krojem. Niezmiernie podoba mi się takie podkreślenie smukłości modela. Garnitur świetny, pan Karol wygląda fenomenalnie. Proszę o więcej tak ubranych mężczyzn na naszych ulicach! Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

dla mnie to przykład fashion victim. Metroseksualnie wychudzony chłopak (mężczyzna nie przechodzi mi przez klawiaturę), który przez garnitur wygląda na jszcze bardziej wychudzonego. Niech ktoś da mu coś do zjedzenia ;-)

Macaroni Tomato pisze...

@ Jakub, jeśli myślisz o uszyciu czegoś w Warszawie, to zapraszam do kontaktu.

postscriptum pisze...

Również moja uwagę zwróciły buty, prosiłbym o przekazanie "modelowi" prośby o zerknięcie tu i odpisanie.
Dziękuję :)

Anonimowy pisze...

Ja korzystam od lat, razem z moją rodziną, z usług Gest Mody i powiem tak; Panowie są oczywiście czarujący, stara szkoła, świetnie doradzają, także w kwestiach tkanin.
Jednak dobrze jest wiedziec, czego się chce. Najlepiej miec ze sobą jakieś zdjęcie, i ewentualnie modyfikowac.
Generalnie polecam.

bezgustu.com pisze...

Pierwsze zdjęcie - rewelacyjne! Jestem pod wrażeniem.