nowy adres

7/09/2010

Marynarka i krótkie spodnie.




Było już o trampkach i garniturze, dziś o krótkich spodniach noszonych do marynarki. Jest to blog o klasycznej elegancji więc śpieszę z publikacją rysunków, które mają uspokoić purystów.


Jak widać kombinacja ta ma błogosławieństwo Apparel Arts, przez wiele lat biblii klasycznej męskiej elegancji.

Myślę, że z powyższych rysunków i zdjęć wypływają dwa wnioski. Pierwszy jest taki, że spodenki powinny mieć zdecydowaną formę. To znaczy być zaprasowane w kant, najlepiej jeszcze wyposażone w mankiet. Dzięki temu choć trochę zbliżą się formalnością do góry. Chodzi o to, żeby całość tworzyła harmonijny zestaw, dlatego myślę, że bezkształtne bojówki by tu nie pasowały.

Drugi wniosek dotyczy butów i skarpetek. Moim zdaniem najlepiej wyglądają buty sportowe (płócienne trampki) noszone bez skarpet. Skórzane wiedenki wypolerowane na wysoki połysk są tu według mnie nie na miejscu.

Puryści zauważą jeszcze jedną rzecz i wysunął trzeci wniosek. A mianowicie z rysunków AA wynika, że zestaw taki dopuszczalny jest tylko za miastem. Ale to wniosek purystów…

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Panie Macaroni, przecież zdjęcie drugie od góry to ewidentny żart fotograficzny. Założę się, że było ilustracją jakiegoś artykułu, np. o życiu CEO's. nie należy go raczej traktować, jako propozycji stylizacji na upalne dni :). Przed chwilą dodałem komentarz o czarnych garnituach, jako anonim, chciałbym mieć jednak możliwość zamieszczania "zidentyfikowanych" komentarzy. Proszę więc o instrukcje.

Dziękuję i pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Dla mnie taka kombinacja odpada. Krótkie spodenki w połączeniu z krawatem to już kuriozum. W dodatku - mało które męskie nogi są estetyczne (proste, proporcjonalne, nie nadmiernie owłosione) i warte pokazania. Dlatego ja krótkie spodenki rezerwuję na wypady turystyczne.

mosze

Vislav pisze...

Witam
Jako czasami purysta:
1.Klasyczne trampki są obuwiem płóciennym powyżej kostki z wyraźną gumową podeszwą i gumowym noskiem. Można ewentualnie mówić o półtrampkach, chociaż jak dla mnie bliższe określenie to tenisówki

2.Rysunkowe komentarze [i]Apparel Arts[/i] pokazują nie tyle strój poza miasto, lecz wyraźnie morsko-żeglarskie urlopowe klimaty. Zresztą w poprzednim temacie: Garnitur i trampki było podobnie.

3.Miękkie płócienne obuwie, krótkie spodnie na drewnianym pokładzie jachtu, lub promenadzie mają swój sens. W wersji ulica miejska, jakby trochę mniej.

4.Odwołujemy się do czasów gdy marynarka była typowym wierzchnim okryciem, lub mniej formalnie sweter. Aktualnie przy dużej różnorodności lekkich sportowych kurtek i tym podobnych - garnitur i również marynarka w powszechnym odczuciu są bardziej formalnym strojem.

Reasumując podane na fotkach przykłady według mojej bardzo subiektywnej opinii są karykaturą dawnych wzorców.

pozdr.Vslv

p.s. Anonimowy 10.07.2010/17:53
wystarczy założyć sobie konto
https://www.google.com/accounts/NewAccount?