nowy adres

5/25/2010

Spodnie Salvatore Ambrosi.




Najlepsi krawcy świata są nomadami. Pakują wielkie walizki materiałów, marynarek i spodni na różnych etapach pracy i wyruszają na spotkania z klientami. Ameryka jest dla nich ziemią obiecaną. Savile Row parę razy w roku podróżuje do Nowego Jorku, Waszyngtonu, Atlanty, San Francisco i innych największych miast Stanów. Podobnie jest z neapolitańską elitą krawiecką. Do tego ekskluzywnego klubu podróżujących krawców należy Salvatore Ambrosi reprezentujący rodzinną firmę Sartoria Ambrosi. Firma specjalizuje się w spodniach.


Parę tygodni temu pan Ambrosi skontaktował się ze mną, prosząc, abym napisał o nim i przedstawił jego ofertę. Nie ma bowiem przeszkód, żeby Warszawa znalazła się na drodze jego krawieckich eskapad.



Spodnie Sartoria Ambrosi są kwintesencją włoskiego stylu, a to znaczy podwyższony stan i wąskie, dopasowane nogawki. Spodnie znane są z perfekcyjnego wykończenia i charakterystycznych detali.  Jednym z nich jest sposób zapinania. Dodatkowe guziki powodują, że spodnie lepiej układają się w trakcie ruchu.


W czasie pierwszego spotkania klient wybiera materiał, omawia z krawcem szczegóły zamówienia, brana jest miara. Kolejne spotkanie to przymiarka na wpół wykończonych spodni. Finalny produkt wysyłany jest klientowi pocztą.


Cena spodni to 450 euro i zawiera koszt materiału. Klient ma do dyspozycji próbniki takich firm jak Loro Piana, Vitale Barberi Canonico, Carlo Barbera, Holland & Sherry, Drapers, Scabal.  Niektóre materiały wymagają dopłaty.


Każdego zainteresowanego zamówieniem proszę o kontakt na: macaronitomato@gmail.com

12 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jedna uwaga, VITALE BARBERI CANONICO, nie ma firmy Barbarisi. I nie Draper ale DRAPERS.
Detale, ale wazne.

Macaroni Tomato pisze...

Dziękuję za zwrócenie uwagi. Opierałem się na materiałach dostarczonych przez krawca.

Michał pisze...

Nie wiem jak inni czytelnicy bloga, ale po przeczytaniu tego wpisu odczuwam pewien niesmak. Rozumiem że jest to przedstawienie kolejnej firmy krawieckiej, ale bardziej kojarzy mi się to z reklamami w gazetach które udają artykuły. I jeszcze podanie ceny, czego zawsze Pan unikał. Oczywiście zostało zaznaczone, że jest to wpis na prośbę firmy, ale jakoś mi to nie pasuje.

Macaroni Tomato pisze...

Sprawa jest prosta- jest możliwość skorzystania z usług znakomitego krawca. Gdzie jak nie tutaj miałyby być na ten temat informacje?

Dla uniknięcia dalszych niedomówień i pytań- Pan Ambrosi zaproponował żebym został jego agentem na Polskę. Każdy ewentualny zakup oznacza więc zysk także dla mnie, jednak bardzo niewielki. Bardzo chętnie zgodziłem się ne jego propozycję bo: po pierwsze chciałbym go poznać, po drugie myślę, że jest to dla mojego bloga sprawa prestiżowa.

Przepraszam za niedomówinia, które mogły pojawić się we wpisie.

Anonimowy pisze...

Spodnie za 1800 zł...nie jestem przekonany. Za taką cenę można miec garnitur bespoke, może nie od tych najlepszych krawców ale jednak.

Brzydalllo pisze...

Nie wiem gdzie kupisz garnitur bespoke za 1800 zł, jak porządne MTM zaczyna się od około 2 tysięcy złotych. 450 "ojro" za spodnie od Amborsi-niego to uczciwa cena.

Anonimowy pisze...

Macaroni,

niestety od strony wizerunkowej strzeliłeś sobie w stopę. Pamiętaj, że Twoi czytelnicy, to jedna z najbardziej wymagających grup docelowych.

To prawda wspomniałeś, że to wpis na prośbę firmy, ale nie napisałeś wprost, że będziesz ich agentem. Mam wrażenie, że to było trochę na alibi, "żeby nie było, że nie pisałem".

Jeśli ktoś od początku jest bardzo zasadniczy i nie podaje cen, bo "to nie ma być słup ogłoszeniowy", to musi trzymać się zasad do końca.

Większość blogerów i małych portali musi balansować na granicy uczciwości wobec czytelników, chcąc mieć zyski z reklam. W tym przypadku jest podobnie.

Prosimy o poważne traktowanie i pełną transparentność w takich przypadkach...

Torunianin

Anonimowy pisze...

Osobiście, nie widzę w zachowaniu autora bloga niczego niestosownego.
Cytuję: "Parę tygodni temu pan Ambrosi skontaktował się ze mną, prosząc, abym napisał o nim i przedstawił jego ofertę"
- czyli sam krawiec, który będzie u nas gościł przez jakiś czas, poprosił o przedstawienie tego co i za ile oferuje. Jest to zasadnicza różnica między naszymi, mającymi tutaj stały zakład krawcami. Poza tym autor sam wspomniał, że reprezentowanie pana Ambrosi i jego interesów w Polsce jest dla niego sprawą honorową i to trzeba uszanować.

Osobiście uważam, że podanie ceny jest w tym przypadku też dość uzasadnione, w końcu 450 euro za same spodnie nie jest jakąś niewielką opłatą i wiele osób mogłoby niepotrzebnie się zaangażować / napalić, by potem odejść z kwitkiem.

Jest zasadnicza różnica między honorowaniem zasad, a ślepym podążaniem za nimi.

Anonimowy pisze...

Skoro teraz padła cena, to powinny również byc podawane przy następnych wpisach, równiez tych z polskimi rzemieslnikami.

Anonimowy pisze...

Kupno dobrego garnituru u krawca też nie jest "niewielką opłatą i wiele osób mogłoby niepotrzebnie się zaangażować / napalić, by potem odejść z kwitkiem". Zatem popieram apel o konsekwencje. Do Pana Salvatore jak byłby ktoś zainteresowany to także może zadzwonić lub napisać.

stanislaw pisze...

chciałem się dowiedzieć jaka jest przyczyna odstających kieszeni(od boczku-worka kieszeniowego)dopasowanych spodniach.Za wąskie przody czy żle uszyte kieszenie?

Anonimowy pisze...

"Najlepsi krawcy świata są nomadami" - ładne ale mam wątpliwości czy słuszne.

Największe zaufanie zawsze mam do fachowców (i nie chodzi tu tylko o krawców) do których bardzo trudno się dostać. Taki rzemieślnik nie zaryzykuje wyjazdu w plener, do klienta - bo ogrom pracy czeka na niego na miejscu.