nowy adres

2/14/2010

Przymiarki.



(kartonowe wykroje klientów wiszące w pokoju krojczych Anderson and Sheppard)

Co się dzieje kiedy już wybierzemy materiał, zostaniemy zmierzeni i omówimy z krojczym styl garnituru? Warto to wiedzieć, chociaż po to, żeby, znając wzorzec, lepiej ocenić wybranego krawca.

Idealnie jeśli krawiec przystąpi do tworzenia wykroju zaraz po złożeniu zamówienia. Ma klienta jeszcze „przed oczami“. Dobrze pamięta jego figurę, sposób poruszani itd. Wie jakie wady budowy wymagają zamaskowania, a jakie mocne strony zasługują na podkreślenie. Jeśli krojczy rysuje wykrój na papierze, możne od razu przystąpić do pracy. Jeśli rysuje na materiale, musi czekać aż ten trafi do zakładu, a to może potrwać parę dni lub parę tygodni.

W Anglii wykrój rysowany jest na twardym kartonie, dopiero później przenoszony na materiał. Wykrój papierowy ma parę zalet (oprócz wyżej wymienionej)- zachowany w firmie (i poprawiany po każdej przymiarce) pozwoli uszyć kolejne garnitury z pominięciem pierwszej przymiarki. Kartonowy wykrój pozwala oszczędzić materiał. Krojczemu łatwiej jest ułożyć wycięte kawałki papieru tak, by było jak najmniej resztek. Karton pomaga też ciąć materiał we wzory.

W Polsce, z tego co zdążyłem się zorientować, krawcy nie używają kartonu, rysują bezpośrednio na materiale (jedyny znany mi wyjątek to Mazurczak i Trzaska).

Rysowanie wykroju to dla laika dość magiczna sprawa. Obserwowałem to raz. Krojczy spoglądając na karteczkę z kilkoma matematycznymi wyliczeniami, po prostu szkicował wykrój na materiale, wszystkie krzywizny rysując od ręki. Wyliczenia określające wymiary wykroju, powstają na podstawie specjalnej formuły matematycznej, która zmienia wymiary klienta na długości i szerokości poszczególnych elementów ubrania (sposobów rysowania wykroju jest kilka, tu opisałem tylko jeden).

Materiał krojony jest z dużym zapasem. Poszczególne części wykroju zszywane są długimi, luźnymi szwami. Na tym etapie nie ma kieszeni, nie ma kołnierza, nie ma wyłogów (tylko wywinięty kawałek canvasu). Ramiona nie mają wypełnienia. Nie ma też oczywiście podszewki, widać więc wyraźnie konstrukcję marynarki. Klient zostaje zaproszony na pierwszą przymiarkę.

Pierwsza przymiarka (skeleton baste fitting)


Krojczy sprawdza podstawowe wymiary marynarki, mając na uwadze zmiany jakie zajdą na kolejnych etapach. Sprawdza ogólny balans marynarki. Zasugerowana jest pozycja guzików, wysokość kieszeni, czyli rzeczy kluczowe dla proporcji marynarki.

Po przymiarce marynarka jest pruta i rozkładana na części. Właśnie dlatego szwy robione są białą, łatwą do znalezienia nicią. Wyprasowane i rozłożone na płasko kawałki materiału są krojone jeszcze raz, jeśli wykrój wymaga większych poprawek. Patrzę właśnie na zdjęcia z przymiarek garnituru od Zaremby- widzę, że były dwie przymiarki skeleton baste. Tak więc przymiarek na tym etapie może być więcej niż jedna. Aż krojczy osiągnie zadowalający efekt.

Druga przymiarka (forward fitting)


Ramiona są wypełnione. Rękawy i kołnierzyk na swoim miejscu. Dziurki ciągle nie są przecięte, można więc ciągle manipulować ich pozycją. Tak samo jak szerokością wyłogów, czy wysokością kołnierzyka, dopasowaniem w talii. Jednak zmiany na tym etapie powinny być już minimalne. Po zaznaczeniu poprawek przechodzimy do przedostatniego etapu.

Trzecia przymiarka (finish bar finish, albo fin bar fin)

Garnitur jest już właściwie skończony. Kieszenie są przytwierdzone, dziurki na froncie przecięte. Decydujemy o ostatecznej długości spodni, rękawów.

Garnitur jest następnie ostatecznie wykańczany, dziurki obszywane ręcznie, przecinane. Wykańczane jest wnętrze marynarki, ustalana długość rękawów itd.

Nowy garnitur potrzebuje paru tygodni żeby osiągnąć swój ostateczny kształt. Poduszki w ramionach lekko opadną, materiał „osiądzie“ i dostosuje się do naszego ciała. Po tym czasie warto wybrać się do krawca i jeszcze raz rzucić na wszystko okiem. Może się okazać, że trzeba odrobinę skrócić rękawy czy spodnie.

Nie każdy krawiec postępuje w sposób opisany powyżej. Na przykład w czasie pierwszej przymiarki niektórzy mierzą sam korpus, inni zakładają na klienta marynarkę z przytwierdzonymi już rękawami. Granica między baste fitting, a foreward jest płynna. Czasem trudno powiedzieć, w jakiej fazie garnitur znajduje się na drugiej przymiarce. W każdym razie da się z grubsza wyodrębnić te 3 etapy pracy. To dzięki kilkakrotnej kontroli dopasowania można stworzyć garnitur bliski ideałowi.

0 komentarze: