nowy adres

5/31/2009

Zasady



Czytając o klasycznym stylu często widzimy zdania zaczynąjce się mniej więcej tak: „Zasada każe...", "Według zasady…", "Zgodnie z zasadą“ itd. Skąd się biorą te zasady i czemu służą? Są to wskazówki, rodzaj powszechnej, wynikjącej z obserwacji, praktyki, co najlepiej wygląda, albo jest najbardziej praktyczne. Niektóre zasady mają już tylko wartość historyczną i służą podtrzymaniu tradycji (np. sportowe marynarki kroi się z jednym szlicem, żeby lepiej układały się w czasie jazdy konno). Każda zasadza, nawet pozornie niezrozumiała i niepraktyczna, ma swoje usazadnienie.
Przykład. W marynarce powinno się zapinać środkowy guzik. Dlaczego? Bo wypada na wysokości najwęższego punktu talii, a podkreślenie talii wygląda dobrze. Ale co zrobić kiedy środkowy guzik jest na innej wysokości?
Mam jedną marynarkę o właśnie takim, dziwacznym kroju. W niej, to dolny guzik wypada na wysokości talii, i właśnie ten zapinam. Na pierwszy rzut oka postępuję wbrew zasadzie, ale tak naprawdę zgodnie z nią, bo wiem czemu ona służy.  Niestety, czasem zdarzają się zasady trudne do "rozszyfrowania".
Zdjęcie powyżej przedstawia właściwy sposób noszenia parasola. Powinno się go nosić ostrym końcem do góry, trzymając w środku, nie za rączkę… Bóg jeden raczy wiedzieć dlaczego. Mam na ten temat jedynie mgliste domysły. Jeśli ktoś wie skąd wzieła się ta zasada proszę o informacje.

9 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nie da sie inaczej --- parasol musi byc poziomo. Czy rekojescia, czy ostrzem do przodu, to juz chyba kwestia upodoban (choc byla kiedys dyskusja na jednym z forow, ze ostrzem do przodu do konwencja amerykanska, a rekojescia --- europejska. Ale traktowalbym to z przymruzeniem oka.)

Macaroni Tomato pisze...

Otóż ponoć nie jest to kwestia upodobania... Niemniej jednak jest to jedna z tych zasad, którą można z czystym sumieniem ignorować.

Anonimowy pisze...

A nie uważacie że noszenie parasola ostrzem do przodu jest po prostu bardziej racjonalne?

Trzymając je z tyłu narażamy kogoś na "nadzianie się" nań, a co gorsza na przypadkowe uderzenie kogoś.

Mając szpic z przodu kontrolujemy to:)

Macaroni Tomato pisze...

Tak. Myślę, że takie jest właśnie wyjaśnienie. Masz ostrze na oku. Ale kto wie napewo czy to jest prawidłowe wytłumaczenie? Może to pozostałość po jakiejś tradycji wojskowej.

Anonimowy pisze...

zaprzeczenie militarnej tradycji? trzymanie za rączkę upodabnia parasol do broni i rozszerza sferę prywatną/intymną, normalnie sięgającą tak daleko, jak duży można zatoczyć okrąg wyciągniętą ręką. w końcu podanie ręki na powitanie to pozostałość po pokazaniu, że nic się w niej nie trzyma.

Mikołaj pisze...

Jeśli chodzi o tradycję militarną, to wyjaśnienie jest takie, że angielscy oficerowie nosili broń białą w ten sposób, żeby mieć nad nią kontrolę i myślę, że ta zasada ma sens w zastosowaniu do parasoli w mieście.

Anonimowy pisze...

Istnieją trzy sposoby noszenia parasola. Pierwszy taki jak na rysunku. Trzymany pośrodku w ręce, zawsze ostrzem do przodu. Wynika to ze względów bezpieczeństwa, nawet jeśli trącimy kogoś z tyłu rączką to nic się nie stanie, a ostrzem to już można zrobić szkodę.
Drugi sposób to zawieszenie na przedramieniu ręki zgiętej w łokciu. Praktykowany głównie jak się stoi np. na przystanku, w tramwaju, autobusie itp. żeby nie zajmować za dużo miejsca.
I w końcu trzeci sposób można go nazwać angielski, czyli traktujemy parasol tak jak laskę (nosimy go wówczas w prawej ręce za rączkę). Żeby tak nosić trzeba być niższego wzrostu i mieć długi parasol. Obecnie występujące parasole są na ogół za krótkie do tego celu.

Anonimowy pisze...

@ Noszenie parasola_zasady
Za mojej młodości (dawno)chodziło się (mniej samochodów)w garniturach na codzień i nie budziło
to zdziwienia jak dzisiaj.Przeczytałem z uśmiechem Pańskie uwagi, zasady o których Pan pisze w innych wpisach - są dla mnie oczywiste,przekazuję je wnukom.
Ale ad rem ....
Gentelman na rycinie idzie lekko wymachując lewą ręka trzymającą parasol,przy opuszczonej ręce do dołu, parasol przybierze inną pozycję - ostrze opuszczone ku dołowi(kąt ręka - parasol ok 45 stopni)
Oto zasady:
Parasol(nigdy wersja skrócona)nosimy:

Lewa ręka - tylko trzymany w połowie, ostrze skierowane ku przodowi, lub do tyłu, kąt około 45 stopni w kierunku ziemi(raczej nim nie wymachujemy,naturalny ruch ramienia)
Nigdy nie trzymamy za rączkę.

Prawa ręka - zasady jak lewa lub trzymamy za rączkę analogicznie jak laskę,przy czym ostrze dotyka ziemi co drugi krok,tylko do lewej nogi,przy czym tu lekki wymach ostrza parasola ku przodowi-nie machając ręką,pracuje nadgarstek ręki i poślizg na rączce parasola.
Powiedzenie "Parasol noś i przy pogodzie" dotyczy nie tylko deszczu.
Moim zdaniem parasol dodaje to "coś" jak poszetka,czyste buty na skórzanej cienkiej podeszwie i świeża biała koszula - spróbujcie.

Anonimowy pisze...

I jeszcze drobniutki przyczynek - w podobny sposób traktuje się szablę lub szpadę - przypięte do lewego boku.(np korpus dyplomatyczny,lub galowe mundury w Anglii)
Uchwyt lewą ręką za gardę, pochwa do tyłu lekki skos,lub uchwyt w połowie, końcem pochwy do przodu ok 45 stopni.
Pozdrawiam