nowy adres

6/07/2012

Kolejny etap.



Dwa lata temu jadąc do Neapolu, myślałem jakie to fajne, że rok po założeniu bloga jestem tu, że mam już niemałe grono czytelników czekających na kolejne wpisy i jakie to zaskakujące, że hobby, coś co powstało z potrzeby chwili, spontanicznie i bez żadnej kalkulacji, rośnie w takim tempie.

W Neapolu Luca Rubinacci opowiadał mi o początkach firmy, firmy zrodzonej z pasji jego dziadka. Genarro Rubinacci nie tylko dbał o swój własny wygląda, ale doradzał w kwestiach stroju i kroju swoim przyjaciołom. Z czasem postanowił zamienić pasję w sposób na życie. Pamiętam, że słuchając tej opowieści zastanawiałem się, czy i w moim życiu nadejdzie taki moment- zamiany pasji na zawód. Nie, nie… nie porównuję się tu do słynnego przodka Luki Rubinacciego, chodzi mi o uchwycenie tego momentu. Właśnie nadszedł.

Razem z Tatianą Hrechorowicz, doświadczoną kostiumografką, autorką blogów dresscodeclub.blogspot.com i classicvaleria.blogspot.com stworzyliśmy sklep i markę Macaroni Tomato Warszawa.

Chcemy wprowadzić nową jakość w kwestii stylu, w kwestii poziomu obsługi klienta. Chcemy abyście w naszym sklepie na warszawskim Powiślu poczuli się dobrze jak w domowej włoskiej trattorii. Ale chcemy też żeby marka inspirowała Was do poszukiwań własnego stylu i czerpania przyjemności z noszenia wysokiej jakości, doskonale skrojonych ubrań.  Chętnie opowiemy Wam więcej o naszej kolekcji ready-to-wear i systemie pronto moda.

Przeszło trzy lata temu wybraliście się ze mną w pewną podróż. Mam nadzieję, że wyruszycie ze mną w kolejny jej etap.

58 komentarze:

+Immune+ pisze...

Gratulacje Wojtku. Bardzo chętnie przestąpię niebawem próg południowych Włoch na warszawskim Powiślu. ;)

Anonimowy pisze...

A będzie sklep online czy to raczej melodia przyszłości? Jeśli nie będzie witryny online to jesteś mi winien za bilet :)
I jeszcze mam pytanie dotyczące cen. Będzie to przedział cenwoy jak w Vistuli (ok. 800 zł za marynarkę) jak w Rage Age (ok. 1800zł za marynarkę) czy drożej?
pozdrawiam

Macaroni Tomato pisze...

Zaczynamy od sklepu stacjonarnego. Wersja on-line pewnie wkrótce dołączy. O cenach na tym blogu tradycyjnie nie piszę.

Sergiusz Muszyński pisze...

Już nie mogę się doczekać, pomimo że na moją studencką kieszeń prawdopodobnie wiele nie będzie :).

Mr.Vintage pisze...

Powodzenia!

Wojtek Mach pisze...

Super, powodzenia, bedziemy wspierac!

Aleksander pisze...

Wiadome było, że prędzej lub później taki etap się pojawi!! :)) Oby tylko przyszło więcej "normalnych" ludzi, a nie tylko pasjonaci klasycznej męskiej elegancji, oraz obyś zaraził jeszcze więcej ludzi takim stylem! Trzymam kciuki i pozdrawiam!! :)

AS

Anonimowy pisze...

Gratuluję i życzę sukcesów . Będą zdjęcia kolekcji na stronie marki ? ;)

Macaroni Tomato pisze...

Z czasem dorobimy się i lookbooka :)

XXV-KAMSO.blogspot.com pisze...

Zobaczymy, czy ja kiedyś dojdę do takich retrospekcji. Swoją drogą, fajny blog, ciekawy styl, podoba mi się!

Pozdrawiam.

Tomasiro pisze...

Gratulacje!:)ciszę się, że możesz rozwijać swoją pasję;)

Na pewno wpadnę (i po cichu mam nadzieję, że na studencką kieszeń też coś się znajdzie).

Trzymam kciuki!

Sykofanta pisze...

Zawsze, gdy ktoś deklaruje, że o cenach mówić nie będzie, przypomina mi się argument właścicieli luksusowych butików, którym nakazano wystawianie w witrynie cen prezentowanych rzeczy: "Nasi klienci nie zwracają uwagi na cenę". "Nie mówię o cenach" to dla mnie = "Bardzo, bardzo drogo, nie na kieszeń zwykłego człowieka". Fajny blog, fajne masz ubrania, ale powiedzmy sobie szczerze - mało kogo stać na taką klasę. Nietrudno pójść do luksusowego krawca, żeby nam uszył na miarę i zgodnie z modą coś fajnego. Trudniej ubrać się ładnie za bardzo ograniczony budżet. Mnie niestety zawsze smutno robi się przed witrynami sklepów, gdzie widzę tak piękne ubrania, na które nie tylko mnie nie stać, ale stać mnie nie będzie... :/

Macaroni Tomato pisze...

Ceny będą na naszej stronie internetowej. Po prost chcę aby blog zachował swoją poprzednią specyfikę, a brak cen jest częścią tradycji bloga.

Ale, nie, nie sądzę, że zdradzę wielką tajemnicę pisząc w jaką cenowa półkę celuję. Myślę, że tego czego w Polsce brakuje to dobrej jakości półka średnia (oczywiście, średnia, wyższa itd, to pojęcia bardzo względne). Cenowo naszą konkurencją będzie Oscar Jacobson. Jakościowo? Najlepsze butiki przy Pl. Trzech Krzyży.

Anonimowy pisze...

Garnitury poniżej 2000 zł będziesz miał?

Macaroni Tomato pisze...

Nie. Przy pewnej jakości nie jest to możliwe.

PWG pisze...

Gratuluję! Chętnie odwiedzę Pana sklep, chociaż nie wiem czy będzie mnie stać na cokolwiek poza skarpetkami. ;)

Przemek pisze...

Dołączam do gratulacji. Wpadnę do Was, kiedy tylko podacie adres :)

J pisze...

Trzymam kciuki, żeby nie skończyło się odwrotnie, tzn. Jakość OJ, a ceny z DreiKreutzenPlatz :-) Co do garniturów - OJ to półka do 2 kPLN, za wyjątkiem nieobecnych ostatnio w RC garniturów z serii Luxury. Co do jakości - mam kilka i na prawdę różnie to bywa, Luxury miewało lepsze tkaniny, różniło się szczegółami, oraz miewało przynajmniej częściowo konstrukcję na płótnie.

Do sklepu zajrzę jak tylko się otworzy - zgadzam się, że w PL brakuje półki średniej-wyższej o dobrym stosunku jakość/cena.

Anonimowy pisze...

Fajna inicjatywa.
Brakuje takich.

Ciekaw jestem jaki będzie asortyment i jaki przedział cenowy.
Przydałyby się ze dwie linie w kwestii różnicowania cen.

Może coś w stylu np. Al Bazar ?

Pozdrawiam
Remy

Anonimowy pisze...

Zawsze można liczyć na wielkie wyprz. Poza tym jeśli Wojtek chce uzyskać fajny towar i na tym zarobić to cena musi być na odpowiednim poziomie. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Myślę, że u Wojtka będzie można kupić w dobrej jakości dobre ubrania. Ubrania tylko ładne, bez jakiejkolwiek staranności kupimy w hm,zarze czy innej sieciówce (zależnie od stylu).
Mnie ciekawi rozmiarówka. 1 sklep stacjonarny, kolekcje na razie będzie dość okrojona. panowie o nietypowych sylwetkach tam zakupów nie zrobią. Jeśli się mylę to mnie popraw:)
Mnie interesuję zakup fajnej torby ze skóry na ramię lub do ręki. Torby, która pomieści laptopa, kilka ksiązek, butelkę napoju. Znajdę coś takiego?
pozdrawiam

Macaroni Tomato pisze...

Co do rozmiarówki- mylisz się. Będzie bardzo szeroka.
Toreb nie będzie jeszcze w tej kolekcji, ale mam nadzieję, że w kolejnej już tak.

Anonimowy pisze...

Co prawda nie uczestniczę, mam nadzieję do chwili otwarcia sklepu, w praktycznym aspekcie stylu ubierania o którym Pan pisze, ale teorie przynajmniej z tych stron wchłaniam i bliskie mi są.
Działam na innej płaszczyźnie i z tej strony pytanie - bynajmniej nie jest powodem chęć poszukiwania zajęcia - ale zawodowa ciekawość. Czy wystrój czy tez projekt przestrzeni salonu-sklepu już zaistniał? Czy juz sie może zmaterializował? Jeśli nie służę pomocą i pozdrawiam
JRu

Macaroni Tomato pisze...

JRu, sklep jest już gotowy, ale dzięki za propozycję.

Anonimowy pisze...

Mnie interesują dodatki. Co tam będzie? Zdradź coś:)
Szelki, okulary, poszetki, kolorowe skarpety, krawaty, portfele, muchy, pióra, breloczek z małym Macaronim:)?
Chciałbym jeszcze powiedzieć, co bardzo mnie cieszy, że w komentarzach nie ma typowo polskiej zawiści, niechęci, niemerytorycznej krytyki. Ja również trzymam kciuki i życzę powodzenia.
Liczę też na późniejszy rozwój marki (może później uderzyć w Stary Browar?).
pozdrawiam
Piotr

Macaroni Tomato pisze...

Mały Macaroni, hm.... o tym nie pomyślałem. Dziękuję za pomysł :)

Anonimowy pisze...

Coś takiego przydałoby się: http://www.permanentstyle.co.uk/2010/11/how-great-things-age-dunhill-box.html
nawet w Internecie trudno znaleźć taką niewielką torbę, a tak jak można przeczytać da się zmieścić w niej wszystko co najpotrzebniejsze. I przede wszystkim: powodzenia!

PM7 pisze...

Jeśli chodzi o OJ, to ostatnia kolekcja zimowa wg mnie była rewelacyjna, choć co prawda marynarka kosztowała w ok. 2k, ale za to materiał - flanela, rozpinane guziki przy rękawach, zapinana na "dwa i pół", podszewka tylko w rękawach i na łopatkach, jednym słowem wiele przemycono z bespoke. Także poprzeczka wisi dość wysoko, wierzę że sobie z nią Pan poradzi.

A co do cen, ubrania eleganckie i klasyczne zawsze będą miały w sobie nutkę snobizmu, co tez pomaga wyróżniać się z tłumu, a czasem patrząc prawdzie w oczy o to przecież chodzi, bo moda szczególnie męska często ma na celu podkreślenie pozycji w stadzie :). Także nie rozumiem narzekań na nieokreślone jeszcze ceny, tu chodzi o jakość a za nią się płaci. Jeśli ceny nie będą "z kosmosu" to jestem przekonany że znajdą się nabywcy.

J pisze...

Rzeczywiście, flanelowe garnitury z zimowej kolekcji były b.fajne - nabyłem jeden i jestem zadowolony. Jednak z garniturów z kolekcji podstawowej kupowanych w przeciągu kilku lat, zadowolony jestem różnie, a co gorsza wg mnie jakość OJ spada. Parę dni temu poszukiwałem RTW garnituru z wysokoskrętnej wełny i ostatecznie kupiłem CG (znizka 30% i wylądował poniżej 2 kPLN). Jednak zarówno OJ, jak i CG w odniesieniu do cen sprzed rabatów jakość mają co najwyżej przeciętną. Macaroni pisał o tym, że cenowo będzie konkurował właśnie z OJ (a więc pewnie i CG, tańszymi seriami Zegny, Pal Zileri itp.), a jakościowo plasował się bliżej średniej-wysokiej półki. Jeśli tak będzie, to może stać się bardzo poważną alternatywą zarówno dla RC, jak i Paradise Group. Oczywiście na początek nie spodziewam się tak szerokiej oferty jak w RC, ale pewnie pięć porządnych modeli w kolekcji jest lepsze niż 30 średnich.

Marcus Barbatulus pisze...

Gratuluję i miło widizeć, że pasja przekształca się w dochodowy (mam nadzieję:) biznes. Liczę na naprawdę zacną ofertę sklepu, wiem że ceny nie na kieszń studenta, ale będę miał skąd brać inspiracje... Zaletą takich blogów jak Pański, Mr. Vintage czy Szarmant jest wiedza i kształtowanie smaku, co przydatne jest na codzień. Ja, przynajnmniej narazie, nie mogę sobie pozwolić na zamówienia u krawca, ale dobrze jest "wiedzieć" co nosić należy, i równać zawsze w górę. Wiedzieć co z czym dobierać i że lepiej kupić droższy towar niż wyżucić pieniądze w błoto. Eleganckie ciuchy bez trącenia myszką lub tandetnego lansu z dyskoteki to jest to co cechuje Pański blog i wiem, że będzie cechowało nowootwarty sklep. Nawiasem mówiąc przyjkład środowiska "but w butonierce" idzie w górę i poszetki noszą już niektórzy panowie z TV... Brawo!

Anonimowy pisze...

Czy w sklepie będą również buty ?

Macaroni Tomato pisze...

Docelowo tak. Rozmowy z producentem trwają.

Anonimowy pisze...

Czyli cenowo poziom polskiego Rage Age.

Anonimowy pisze...

A ja lubię Roy Robsona i jeżeli wie się gdzie to można go kupić za 1,5 tyś a nie 2,8

Anonimowy pisze...

Robienie z Szarmanta albo Mr. Vintage mesjaszy polskiej mody męskiej to śmiech. Szarmant ubiera się śmiesznie, jego ubiory trącą myszką, recenzja ostatnich butów to był dramat, ten człowiek jest przebrany, nie ubrany. Mr. Vintage prowadzi poradnik dla ludzi umiarkowanie rozgarniętych, w którym sprzedaje prawdy objawione.

Poszetka nie czyni z nikogo człowieka dobrze ubranego, tak samo jak duże pieniądze. Na forum pojawił się Styleman, koleś się zdemaskował bardzo drogim zegarkiem, więc teraz wszyscy mają go za mesjasza, a wg mnie ubiera się śmiesznie, paskudne buty, koszmarna kamizelka etc.

Macaroni prezentuje coś, co pachnie zachodem, jakością, pewnym pomysłem. Macaroni kreuje, Mr. Vintage odtwarza z lumpa, a Szarmant odgrzewa. Robicie sobie z mózgu paćkę - nie widzicie, kiedy ktoś jest dobrze ubrany, a kiedy nie. Funkcjonujecie według pewnych prostych wyznaczników. Poszetka to wyznacznik smaku i stylu, mankiet wystający 1 cm spod rękawa marynarki, to signum specificum dandysa. Tak nie jest. Więcej rozwagi i autonomicznego myślenia.

Anonimowy pisze...

A ja sie zastanwiam czy bezie mozliwosc zamawiania niektorych rzeczy lub rozmiarow? Wierze ze rozmiarowka bedzie szeroka a oferta duza ale mam obawy czy na moj ksztalcik znajdzie sie wszystko czego bym potrzebowal:) Nie lubie ( a tak mam najczesciej) pomacac, powzdychac i odejsc z kwitkiem bo niestety za male:)

Tomek Miler pisze...

Gratulacje! Trzymam kciuki za zaistnienie i rozwój sklepu!

Anonimowy pisze...

A ja żałuję, że poszedł Pan w ten biznes, bo z niezależnego i często bezkompromisowego recenzenta warszawskich mistrzów igły, wchodzi Pan w kompletnie inną rolę. Z notek i zdjęć na Pana blogu wynikało, że co do zasady tylko szycie na miarę ma sens, jeśli mężczyźnie naprawdę zależy na tym, żeby świetnie wyglądać i to jest prawda, z którą nie sposób polemizować. Wielokrotnie krytykował Pan RTW, pokazując te wszystkie marynarki z pachą ciętą w udzie, usztywnianymi fizeliną itp. Pisał Pan, że RTW zwłaszcza jeśli chodzi o marynarki to jest smutna ostateczność. Każdy zdaje sobie sprawę, że, żeby się bawić w bespoke trzeba w naszych warunkach mieć relatywnie sporo kasiory, ale też nigdy Pan tego nie ukrywał. Zastanawiam się jak wybrnie Pan z tego dysonansu i jakie salto argumentacyjne musi Pan wykonać, żeby teraz przekonać, że zamiast szyć, lepiej iść do Pańskiego sklepu. Bo przecież reklamować swoje produkty będzie Pan musiał a ich adresatami - przynajmniej w pierwszym momencie - będą czytelnicy Pańskiego bloga. Z drugiej strony rozumiem, że chce Pan zwekslować potencjał biznesowy, jaki tkwi w Pańskim blogu, a nawet w Panu, jako człowieku, który pierwszy na taką skalę spopularyzował tutaj bespoke i to co można nazwać włoskim stylem. Wydaje mi się jednak, że sprzedawanie gotowych ubrań trochę się z tą marką, którą Pan wykreował, kłóci. Gdyby wszedł Pan w kooperacje z jakimś świetnym krawcem i tutaj szukał niszy, to byłoby to bardziej spójne. Mimo wszystko życzę samych sukcesów. Pozdrowienia.

Macaroni Tomato pisze...

Nigdy nie powiem, że RTW jest lepsze od dobrego krawca. Powtarzam, dobrego krawca. Jak kończą się eksperymenty u tak zwanych krawców budżetowych wie wielu czytelników tego i innych blogów.

Owszem jestem krytykiem kiepskiego RTW, tak samo jak jestem krytykiem kiepskiego bespoke. We Florencji, o czym pisałem na gorąco, zachwyciła mnie jakość i dopasowanie, tak dopasowanie, niektórych producentów RTW. Bo co do tej pory mogłem w Polsce oglądać i ew. recenzować?

Na Pitti jechałem jeszcze bez planów biznesowych. Zaczęło mi się to wszystko klarować po Pitti. A gdyby tak wprowadzić na rynek dobre RTW, tak dobre, że tylko najlepsi krawcy mogą z nim konkurować, ale za to o wiele tańsze? Dobra relacja jakości do ceny jest myślę naszym główny atutem. Drugim system pronto moda (o czym niedługo szczegółowo w neewsletterach). Trzecim znajomość tematu i pasja.

Co do bloga: pewnie jakiś zmian charakteru nie będzie się dało uniknąć. Nie chcę jednak zamieniać go w słup ogłoszeniowy. Dalej mam zamiar pokazywać swoje projekty bespoke, pisać o krawiectwie i stylu. Marzą mi się zagraniczne projekty.

Anonimowy pisze...

MYślę, że warto wsponmnieć coś o produkcji. Szyjecie w Polsce (myślę, że ubrania są już gotowe) czy korzystacie z zagranicznych szwalni (byle nie Tajwan, Chiny etc.)?
Gdzie kupujecie materiały?
Myślę, podbnie jak Macarnoi, że dobre RTW daje radę (choć może jestem nieobiektywny, bo patrząc na ceny Zaremby to o bespoke mogę zapomnieć). Poza tym wprowadzając przeróbki krawieckie już w salonie (dopasowanie, skracanie rękawów, taliowanie etc.) mozna uzyskać świetny efekt.

Macaroni Tomato pisze...

Tymczasem uciekam na Pitti.

Anonimowy pisze...

Czy będzie to styl i jakość zbliżona do marki Lubiam?

Macaroni Tomato pisze...

Tak, to Lubiam. Właśnie dzis wybraliśmy kolekcję na wiosnę lato i jest wspaniała.

Anonimowy pisze...

Rozumiem, że będziesz sprzedawał kolekcję Lubiam, ale pod własnym logo?

Macaroni Tomato pisze...

Będziemy mieć swoje logo na linii garniturów i marynarek z najwyższej linii producenta. Linia casualowa będzie miała logo producenta.

J pisze...

Przez chwilę Lubiam był dostępny w RC. Pamiętam piękne garnitury z wełny czesankowej za ok. 2500 PLN. To co zapamiętałem to bardzo przyzwoita jakość, choć na kolana nie rzucająca, bardzo ładne kroje, kolory i tkaniny.

Cieszę się, że Lubiam wraca!

Anonimowy pisze...

Czy ceny koszul będę wyższe niż w E.Berg ? Chodzi mi oczywiście o koszule gotowe, z lady.

Macaroni Tomato pisze...

@J
Tak, tylko Lubiam ma kilka linii. Ta która będzie dostępna u mnie nigdy nie była w RC.

Proszę Was jeszcze o cierpliwość. Niedługo wszystko będzie wiadomo.

Anonimowy pisze...

Myślałem,że zdecydowałeś się na współprace przy tworzeniu kolekcji z firmami z Neapolu.
pozdrawiam
rafal

Atlu pisze...

a mnie zastanawia tylko jedno, jak bardzo Wasz klient może być niestandardowy w rozmiarze.

Anonimowy pisze...

Rozumiem, że przy takiej półce można liczyć przynajmniej na half canvas?

Macaroni Tomato pisze...

Tak, oczywiście.

Anonimowy pisze...

Macaroni, czy słyszałeś coś o krawcu Kazimierzu Chudzyńskim z Nowego Światu 36? Warto?

Tom pisze...

Gratuluję. Z niecierpliwością czekam na otwarcie i z pewnością zawitam w sklepie.

Anonimowy pisze...

Czy będzie relacja na blogu z Pitti ?

Macaroni Tomato pisze...

Będzie, właśnie ją redaguję.

Anonimowy pisze...

A ja nieco z innej beczki...Półki, jak to rozgraniczyłeś - średnie, niskie czy wysokie to w Polsce inne półki niż na zachodzie czy w innych państwach. Tutaj siła nabywcza pieniądza wygląda zgoła inaczej, więc moim zdaniem łatwo nie będzie. Przeciętny (wg. GUSu, śmiech na sali, rozwarstwienie, no ale podeprzeć się muszę...) Kowalski zarabia na rękę jakieś 460 Euro. Średnie zarobki w bardziej rozgarniętych krajach oscylują wokół 1,5-2,5 tys Euro. Dla przeciętnego Włocha czy Brytyjczyka więc wydatek rzędu 1000 euro za buty (full bespoke w W-wie) to typowa półka średnio-wysoka i część z jego miesięcznej "krwawicy". W tej sytuacji Polak musi oszczędzać przez dwa miesiące nie wydając nic na wydatki bieżące. Za Crocketty dać 300 funtów w GB to tak, jakbyśmy w Polsce kupili wątpliwej jakości i designu butki z Zary. Ehh... Tak więc "półki" są skrajnie w naszym przypadku NIECIEKAWE, choć to lekko powiedziane. Nie da się niestety oszczędzać na materiałach ani kosztach pracy, dlatego też sytuacja jest całkowicie bez wyjścia. Przykra sprawa i przykro to mówić, ale dla Polski wysoka półka to skrajnie dolny szczebel dla "modowych" krajów Europejskich. Dlatego tym bardziej ciekawi mnie strefa cenową w jaką się "wepchniesz". Ale powodzenia w przedsięwzięciu. Mam nadzieję, że jednak się uda i będziemy czytać o sukcesach. Oby zwrócił się wkład, a później ROZWÓJ i jeszcze raz ROZWÓJ!

Anonimowy pisze...

To, że dla przeciętnego włocha czy brytyjczyka buty za 1000 euro to średnia półka, jest wzięte z kosmosu. Tak może mówić ktoś kto obcował wyłącznie z bogatymi ludźmi albo w życiu nie był za granicą.

Macaroni, czy w sklepie będzie można kupić również "luźniejsze" ubrania jak np. polo czy golfy? Znalezienie u nas (mówię o Warszawie) czegoś slim fit, ze średniej półki cenowej (polo 250 zł) dobrej jakości jest praktycznie niemożliwe.

Rdk

Macaroni Tomato pisze...

Pracuję nad tym.