nowy adres

2/14/2012

Duży kontrast w koszuli.









Duży, mocny wzór tej koszuli nie jest łatwy do noszenia dla kogoś o moim (niskim) kontraście. Ale… zgodnie z moją ostatnią teorią, że nie ma ubrań, wzorów czy kolorów złych, są tylko źle noszone. Dlatego nie zrażam się i noszę tą kraciastą koszulę dość często.




Rozsądek nakazywałby założyć gładki krawat, w kolorze niebieskim albo szarym (przy tej marynarce) aby uspokoić zestaw. Ale eksperymentując przed lustrem założyłem szary krawat w duże pasy i bardzo mi się ta kombinacja spodobała. Ok… gryzie się… a jednak mi się podoba. Nie pasuje… a jednak wg. mnie wygląda interesująco i fajnie.

Oczywiście, mógłbym założyć po prostu granatowy knit i pewnie wiele razy się na taki zestaw zdecyduję. Tylko, że to takie nudne…




marynarka: Mazyrczak i Trzaska
koszula: DaVinci MTM
krawat: Breuer, E.Berg (knit) 

44 komentarze:

Tomasiro pisze...

Witam. Czytam Pana bloga od pewnego czasu ale chyba pierwszy raz mam wrażenie, że krawat w pasy jest odrobinę za szeroki. Może ktoś stwierdzi, że się nie znam bo "przecież to Macaroni", ale tak to widzę.
Mimo wszystko zestawienie kolorów mi się średnio podoba - krawat "zlewa się" z marynarką, ale wzory pasują.:)

Pozdrawiam

Tomek

Anonimowy pisze...

Zdecydowanie najgorsza dotychczas stylizacja.

Anonimowy pisze...

Mieszanie wzorów zostawmy Włochom. Tutaj ani to ładne ani ciekawe, ani pasujące ani kontrastowe. Raczej "lubię szarą marynarkę, a akurat ta koszula jest wyprasowana... no i krawat leży na wierzchu, to wezmę".

Pierwszy zestaw na tym blogu, gdzie jestem zupełnie na nie.

Anonimowy pisze...

"Mieszanie wzorów zostawmy Włochom" dobre... naprawdę. My Polacy ubierajmy się tak aby nie było nam zimno i żeby specjalnie się nie wyróżniać.
Co do "stylizacji" to rzeczywiście nie powinno to do siebie pasować, a jednak jest w tym zestawie coś ciekawego.
Pozdr.

Anonimowy pisze...

Mimo wielkiej sympatii do Pana, zestaw jest zrobiony na siłę. Włosi mają to wrodzone :)

Anonimowy pisze...

Świetny połączenie. :)

Anonimowy pisze...

Bożesz ty mój. Macaroni, po tym Pitti Uomo całkowicie ci się poprzestawiało.

Fatalnie. Dziwię się, że zdecydowałeś się na taki bazarkowy wzór i że Da Vinci ma coś takiego w próbniku.

Jak chciałeś kratkę, to vichy jest odpowienim wyborem.

Caporegime pisze...

Mi się podoba, jest w tym połączeniu coś takiego ciekawego i niebanalnego.
Z granatowym knitem to już wygląda trochę na przymusowy luz, a tak jest interesująco, w subtelny, mało krzykliwy sposób. Mam nadzieję, że to powrót w stronę starych zestawów, ulepszonych o większy bagaż doświadczenia.

Anonimowy pisze...

Hm, hm. Jakby tu napisać. Może tak: mało fotogeniczny ten zestaw. Marynarka świetna, krawat knit i poszetka świetne, ale do jasnoróżowej koszuli w delikatną jodełkę.
Ta kratka to hm, hm, mocna sprawa.

Anonimowy pisze...

Również podzielam pogląd, zdecydowanie najsłabsza z dotychczasowych stylizacji (szczególnie ta kratka na koszuli wygląda....tandetnie)

Anonimowy pisze...

Z knitem zdecydowanie lepiej. Akurat ten krawat w pasy mi nie pasuje. Koszula bardzo ładna ale stylizacja całkowicie casualowa a nie klasyczna elegancja.
Pozdrawiam
Arkadiusz

Anonimowy pisze...

Strasznie mi się podoba, świetny casaulowy zestaw (pierwsze zdjęcie). Każda rzecz z innej parafi (poszetka, krawat, koszula, marynarka), ale wszystko tworzy po prostu jedną całość.

Anonimowy pisze...

Moj facet, mediolanczyk z krwi i kosci skomentowal to tekstem "awful shirt" i odwrocil wzrok dodajac "but interesting face"... Jak dla mnie to nawet na casual za bardzo przekombinowane..

Anonimowy pisze...

rewelacja. nie słuchaj opinii na wyścigi podkreślających kto jest bardziej włoski, ich mąż, ojciec czy kolega. stylizacja jest koherentna, odważna i ewidentnie casualowa, co doskonale współgra z twoim stylem ( panie arkadiuszu, casual to tez klasyczna męska elegancja)

Anonimowy pisze...

Masakra ... Przekombinowałeś stary ... Chyba, że to tak kiepskie zdjęcia.

Anonimowy pisze...

Panowie i Panie, postarajmy się oceniać na spokojnie, a nie emocjonalnie jak na wszystkich forach w Polsce. Co ciekawe te anonimowe komentarze są zawsze najbardziej skrajne...

Uważam, że zestaw jest oryginalny i gra ze sobą, ale osobiście mi nie podobają się takie kratki jak na tej koszuli. Preferują drobne gratki, gingham czy PoW.

Macaroni,

niemniej gratulacje za krzewienie noszenia fajnych wzorów zamiast gładkiej nudy.

Wzory rulez!

Torunianin

Człowiek Koń pisze...

W poszetce siła, trzyma ten galimatias!

Przemek pisze...

Nie chciałbym być zbyt kategoryczny, jeśli chodzi o piękność albo obleśność zestawu, ale przede wszystkim, to wydaje mi się, Macaroni, że on nie pasuje do Ciebie. I to nie w tym abstrakcyjnym znaczeniu doboru kolorów itepe, ale ta kratka jest taka... taka z Reserved. Wszyscy taką noszą, można koszulę w ten deseń kupić za sześć dych w sieciówce. Obiektywnie jest może i ok, nie wiem, ale mając na uwadze, kto zestaw prezentuje, jestem na nie. To za koszulę dostajesz baty.

Serio, zamówiłeś ją za pińcet w DaVinci? Dobrze Ci, pewnie masz już ze sto koszul i możesz sobie pozwolić na eksperymenty :)

Anonimowy pisze...

Coś całkiem innego. Podoba mi się!

Anonimowy pisze...

Macaroni - tak trzymaj, mieszajmy desenie wzory, przebijmy nudę, naszymi kreacjami. Przecież wszystko w tej odważnej stylizacji jest zgodne z kanonami i basta: krata koszuli vs. klubowy krawat, super także z knittem. Potraktuj ten mały ferment jako osiągnięcie celu, przecież jest to smart casual w najjaskrawszym wydaniu, nie jest to zestaw na galę oscarową tylko do pracy, jakieś spotkania na mieście itd. czyli luzik pełną gębą, pozdrawiam.
Tomasz

Anonimowy pisze...

Krawat fajny do tej marynarki.
Kołnierzyk koszuli ciekawy, ale reszta koszuli za bardzo się gryzie z całością.

Ogólnie 80% na tak.

Pozdrawiam
Remy

Anonimowy pisze...

TAK TAK TAK ... ale ja tam sie nie znam :-)

Anonimowy pisze...

Ciekawa gra deseni i faktur; ta jodełka jest git i wporzo. Pełny rispekt! Natomiast koszula... Jakby to powiedzieć: za dużo kratki w tej kratce. Może wzór bardziej na chusteczkę do nosa? Ale jak to mówią saperzy: nie ma ryzyka, nie ma zabawy. Podoba mi się poszetka łamiąca konwencję szaro-niebieskiej reszty. Sam podobną ostatnio zestawiam właśnie z błękitami. Ale ja jestem mocno skontrastowany, z dość śniadą cerą. Pamiętajmy, że jeśli się mr. Macaroni przyzna do niefortunności czy wręcz błędu, jest się od kogo na błędach uczyć :)

PT pisze...

Wzory na krawacie i na koszuli powodują zmęczenie oczu, zamiast nudnego krawatu w kolorze granatu można by poeksperymentować z kolorami
biały,fiolet itp.

Anonimowy pisze...

Muszę przyznać, że do eksperymentu to się to nadaje. Ale głównie do eksperymentu. Czytając komentarze na blogu i sam wpis Macaroniego w zasadzie najważniejsze kwestie zostały już podjęte:
1. zdecydowanie nie do urody Macaroniego, a do bardziej kontrastowej osoby
2. mieszanie zostawmy Włochom - to fakt
3. kratka-kratką, ale koszula nie nadaje się do takiego zestawu - dla mnie koszula jest do dżinsu, a nie do marynarki i krawata
4. a tak w ogóle eksperymenty lepiej jest robić na manekinach, niż na sobie
5. krawat typu "knit" - ciemny, gładki oczywiście zdecydowanie lepiej, niż w pasy, który w mojej ocenie nie pasuje
6. tutaj oczywiście kratka byłaby OK - najlepiej np. błękitno-biała - taka "obrusowa" i do tego ten "knit"
7. a tak w klasyku to widziałbym gładką błękitną koszulę i granatowy "knit" - do tego spodnie w kolorze marynarki, czyli zestaw garniturowy lub zestaw koordynowany z granatowymi spodniami (w obu przypadkach z węższymi nogawkami spodni i szerokim mankietem).
Buty do zestawu to ciemny brąz lub czarny optymalnie full lub semi-brogue.
D.K.
dariusz.klosowski@wp.pl

Anonimowy pisze...

Dlaczego na zdjęciu brak lewego ucha :)

Macaroni Tomato pisze...

Mów mi Vincent.

Anonimowy pisze...

Macaroni, część trybuny ludu ogłasza bunt - Włochy zostawmy Włochom - liczymy na jakiś wpis o rodzimej modzie weselnej i jakichś polskich kurtkach pyrkawkach na zime.
Super flanelka, pozdrawiam
~monsieur~

Macaroni Tomato pisze...

Tweed

Anonimowy pisze...

Witam,

Zastanawiam się jak ten zestaw wyglądałby z krawatem z ciemnozielonej grenadyny (zdaje się, że prezentował Pan taki krawat). Jak Pan myśli, Vincent?

Anonimowy pisze...

o, widzę poprawę w zdjęciach, acz głębia ostrości tu zbyt mała - krawat ostro, a poszetka rozmyta. ciut ciut przymknąć przysłonę i będzie super przy takich bliskich zdjęciach

Jerzy

Anonimowy pisze...

Poszetka bomba, markarka super, krawat OK, ale koszula niekoniecznie. Troszkę na zdjęciach zaciąga tanią koszulą ze sztucznego tworzywa z Tesco. Ale może na żywo prezentuje się godnie?
Pozdr Filip
PS Przy okazji apeluję o pokazanie nam w przyszłości jakiegoś zestawu koszulowo-marynarkowego, ale bezkrawatowego:)

Anonimowy pisze...

Napisano że koszula i krawat są "niegodne" Ciebie. A ja mam odwrotne wrażenie, że jakoś tak, nobilitujesz je :)
Takim wzorom mówię nie (faktycznie, trochę jak z bazaru), ale na Tobie mi nie przeszkadzają. Siła podświadomości?
Sylwia

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem żaden z zaprezentowanych krawatów nie pasuje do tego zestawu. Knit gryzie się jeszcze bardziej, chyba że mój monitor źle pokazuje kolory.
Tomek

Anonimowy pisze...

Za rok będziesz o kilka mil dalej w doborze kozul niż połowa osób która tu komentuje....powodzenia w zdobywaniu doświadczenia...a tym którzy mówią o ubieraniu się tak aby nie było im zimno, pozostawmy to co zostanie na wieszakach po wyprzedaży:)

Anonimowy pisze...

Mam pytanko z innej lekko beczki... Czy marynarki sztruksowe są jeszcze w modzie? I ciekaw też jestem czy można pisać do autora o radę, np co do doboru innych elementów do takiej marynareczki, serdecznie pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Macaroni, musisz sie sprezyc bo Szarmant znacznie Ci ostatnio odjechal. Czekam na prezentacje Twojego plaszcza, zapowiadal sie swietnie, zaprezentuj go.

Jakub Kubacki pisze...

Panie Wojtku, gratuluję pracy w na:temat :)

Anonimowy pisze...

klasyczne sztruksowe marynarki zawsze będą na czasie, może z niewielkimi zmianami względem trendu, ale naprawdę minimalnymi. klasyczna beżoworuda sztruksowa marynarka jako codzienna odzież doskonale się sprawdza.

Jerzy

Anonimowy pisze...

Tu Paweł, to ja pytałem o marynarki sztruksowe, mam 22 lata i w szafie marynareczkę sztruksową koloru na moje męskie zacofane oko blady brązowy, 3 guziki, moja luba mówi że kojarzy jej się że taka "dziadowata" dla starszych itd... może jakbym dobrał coś ciekawego do niej zmieniła by zdanie, dużo jej nie nosiłem więc szkoda ;)

Macaroni Tomato pisze...

Zaufaj kobiecie. Marynarka sztruksowa jak dla mnie, no, no. Mówimy oczywiście o dostępnaj w Polsce konfekcji za przystępną cenę.

J pisze...

Nie podoba mi się zupełnie to zestawienie. Podobnie jak kilku innym osobom właśnie przez koszulę. Na pierwszym zdjęciu z pięknym krawatem od Breuera w ogóle jakoś się gryzie i wygląda bazarowo. Uważam jednak, że warto takie próby robić, choć może nie zawsze pokazywać. Dlaczego? Ano, nigdy nie wiadomo jakie zestawienie nagle "zaskoczy" i będzie świetne. Ja jestem mocno konserwatywny i ze względu na sporą formalność sytuacji, w których nosze garnitury i zestawy koordynowane, nie bardzo skłaniam się do takich eskperymentów, ale ktoś, kto jak autor bloga raczej odformalizowuje marynarki i garnitury, na pewno będzie wykorzystywał udane zestawienia, w których mieszają się kolory i motywy. Podsumowując - trzymam kciuki za dalsze eksperymenty i zachęcam, ale temu konkretnemu zestawowi powiedziałbym "NIE" :-)

Anonimowy pisze...

Iles lat temu w sklepie Zegna w Mediolanie zapytalem czy maja spodnie "flat fronty". Sprzedawca popatrzyl na mnie i odparl kategorycznie Nnnno ! Ten sam komentarz niestety nasuwa mi sie odn. tego zestawu.

Ignorantka pisze...

Żeby ten knit był w biskupim różu, to chybabym się zakochała. W zestawie oczywiście :)