nowy adres

11/29/2011

Grenadyna bez podszewki.



Czasem ubieram się wokół jednego elementu. Gdy chcę wypróbować nowe buty, do nich dobieram resztę. Tym razem chodziło o krawat.



To moja ulubiona grenadyna, ale zamówiłem ją nieco zmodyfikowaną. Jest bez podszewki, z brzegami zawiniętymi do środka jak w poszetkach.

Dlaczego tak? Bo chciałem mieć coś specjalnego i niepowtarzalnego. Bo lubię krawaty o nieformalnym charakterze, a za knitami nie przepadam. Bo szukałem wzoru dla krawata forumowego.




Powstał krawat według mnie zachwycający. Brak podszycia i mniejsza ilość wełnianego wypełnienia odchudziły go. Jest leciutki i rzuca nim najmniejszy podmuch wiatru.  No… może trochę przesadzam. W każdym razie nie jest to dostojne krawacisko, dzwon uwieszony u szyi.  Grenadyna jest bardzo luźno tkana, końcówka jest więc transparentna co mi się szalenie podoba. Owszem, krawat ma przez to raczej letni charakter… ale nie mogłem przecież czekać pół roku żeby go założyć? Znacie to uczucie…



Wybór tak nieformalnego krawata (i okazja, o której w następnym wpisie) zdeterminował wybór reszty garderoby. Jestem więc cały bawełniany, wymięty i jak zawsze nieogolony.  W kieszeni niosę butelkę żołądkowej gorzkiej, a w drugiej paczkę fajek w miękkiej paczce. I dobrze mi z tym.  Tak właśnie lubię się nosić najbardziej.


marynarka: Zaremba bespoke
koszula: Da Vinci MTM
krawat Sam Hober
spodnie: Dockers
buty: SW1

17 komentarze:

Anonimowy pisze...

No tak: jednej strony flaszka, z drugiej fajki -- już wiemy skąd te spezzaturowe inspiracje. Jak to się stało, że nigdy nie zamieścił pan zdjęcia ze szlugiem w ustach? Pasowałoby klimatycznie.

Anonimowy pisze...

Rzeczywiście, papieros pasowałby idealnie.

Anonimowy pisze...

Witam, mam pytanie o niewymieniony element ubioru widoczny na zdjęciach: pasek. Mógłbym prosić o informację na temat marki i miejsca zakupu ?

Macaroni Tomato pisze...

Niestety pasek to no name. Kupiłem go wieki temu i nie pamiętam gdzie.

ZZD pisze...

do listy przydałoby się jeszcze dopisać producentów fajek i żołądkowej gorzkiej :) mielibyśmy kompletny obraz

Anonimowy pisze...

Zdjęcie nr 5. Ta mina mówi wszystko.Autor "na swoim".

Anonimowy pisze...

Swietny zestaw,szkoda tylko ,ze tak malo meszczyzn podaza ta sciezka.
ps.
Mam cicha nadzieje,ze uczestnicy obecnej konferencji klimatycznej w Durbanie nie przegladaja Panskiego bloga, bo byc moze ten zestaw bedzie koronnym dowodem na potwierdzenia znacznego ocieplenia sie klimatu nad Wisla:) ,jakby nie bylo o tej porze roku w tle powinien byc sniezny balwan.
pozdrawiam
rafal

Anonimowy pisze...

Dziś przeglądając Pańskiego bloga, naprawdę zacząłem doceniać sztukę elegancji, którą dotychczas odsuwałem na bok i chyba po raz pierwszy, spojrzałem na nią z innej perspektywy. Napewno wrócę tu niejednokrotnie szukając inspiracji. Chyba nie spotkałem się jeszcze z takim wyczuciem stylu w Polsce.

Anonimowy pisze...

Jeśli następną nowością nie będzie porządny chesterfield, to niestety cała ta elegancja jest o d... potłuc. W naszym klimacie o tej porze roku zasuwanie w koszuli i marynarce ma mało wspólnego z elegancją, za to więcej z proszeniem się o infekcję dróg oddechowych...

Anonimowy pisze...

Jak nazywa się ten kołnierz w Da Vinci?
Pozdrawiam
W

Anonimowy pisze...

W sumie to nie mój cyrk i nie moje małpy, ale oprócz braku płaszcza, wg mnie w ogóle Twój styl ewoluuje. Dobrze to, czy źle - nie wiem. Na pewno nie w moją stronę. Ten akurat zestaw chciałbym zobaczyć na żywo, bo wg mnie spodnie wyraźnie ciągną go w dół, w dodatku na prawdę piękna marynarka na ostatnim zdjęciu wygląda jak szmatka zdjęta z wieszaka w Zarze :-(

Przyznam, że tęsknię za zestawami w stylu tych z kratką gun club, garniturem od Balthazaara i paru innych.

Sergiusz Muszyński pisze...

Natomiast według mnie to jeden z najlepszych zestawów na blogu.

Płaszcza proszę się nie czepiać; widocznie MT nie chce go pokazywać i już. Przecież musiał go mieć na sobie; prawdopodobnie zdjął do zdjęć :).

Sergiusz.

Anonimowy pisze...

Prawdopodobnie jednak nie miał, bo od jakiegoś czasu pisze, że kolejny projekt to będzie zimowy płaszcz, na który czekam z ciekawością. Fakt, że to, że nie ma nakrycia na zdjęciach sugeruje, że może być - to jak z Paragrafem 22 i paradami płk. Scheisskopfa (bez urazy). To może być jedna z najciekawszych rzeczy na blogu.

Dla mnie ten zestaw nie jest jednym z najlepszych na blogu. W ogóle wg mnie Macaroni ewoluuje w stronę takiej lepszej odmiany fashion victim, ale to On ma się czuć dobrze w swoich szmatkach więc załóżmy, że jest ok.

Macaroni Tomato pisze...

Oczywiście płaszcz zdjąłem do sesji.

Anonimowy pisze...

A ja zupełnie szczerze piszę, że czekam na efekt "projektu płaszcz". Są 2 powody:
1. Chcę zobaczyć jak z takim zadaniem poradzą sobie nasze pracownie - tu jestem dobrej myśli
2. Jestem ciekaw jak wpisze się on w Twój styl.

Pozdr.

koneser pisze...

wszystko fajnie, ale czy rzeczywiście tak się nosi krawat, aby wyglądał na podwójny? i gdzie są fiszbiny do kołnierzyka??? w żadnym stylu kołnierzyk się nie zawija na krawacie!

Anonimowy pisze...

Palenie papierosów czynne stwarza 20krotne większe ryzyko zachorowania na raka płuc niz u osoby nie palacej. Bierne palenie (wdychanie dymu jak ktoś pali) 3krotnie zwiększa ryzyko wystąpienia tej śmiertelnej choroby. Sugeruje do kieszeni zamiast papierosów wlożyć kolejna flaszkę Zalodkowej Gorzkiej. Życzliwy onkolog.