nowy adres

6/02/2011

Supers i inne numerki.



Szukając wełny na garnitur, lub kupując już gotowy, mamy do czynienia z dwoma oznaczeniami określającymi (pośrednio) jakość i zastosowanie wełny.

Pierwszym oznaczeniem jest gramatura i tu sprawa jest prosta. Jeśli kupujemy wełnę np. 290 g. oznacza, że tyle właśnie ważny jeden metr kwadratowy tego materiału. Metr kwadratowy materiału oznaczonego numerem 330 g. waży właśnie tyle itd.

Zwykłe wełny czesankowe mają najczęściej od około 240 g. do powiedzmy 450g.  Tweedy, ciężkie flanele, czy nawet wełny czesankowe na spodnie potrafią ważyć znacznie więcej.

Nie jest tak, że tylko lekkie materiały nadają się na lato, a ciężkich używamy wyłącznie w miesiącach zimnych. Jest jeszcze kwestia tego jak materiał jest tkany.

Gabrdyna, będąca relatywnie lekkim materiałem, nie nadaje się na lato, właśnie dlatego, że jest bardzo ściśle tkana. Z drugiej strony ciężkie fresco o wadze 460 g. będzie nadawało się na wiosnę i lato, ze względu na bardzo luźny, otwarty splot.

Nie ma oczywiście potrzeby wkuwania na pamięć krawieckich encyklopedii i uczenia  się jakie materiały mają splot otwarty, a jakie zamknięty. Wystarczy wziąć kawałek materiału i spojrzeć na niego pod światło (przykład marynarki z materiału hopsac tu).  Gabardyna nie będzie przepuszczać światła, przez fresco będzie prawie wszystko widać, pomiędzy tym jest cały wachlarz „otwartości“ splotu.

Dla sprężystości materiału, oprócz numery wełny (tak zwanych numerów super o czym dalej) ważne jest jak została skręcona przędza.

Jeśli na krojce napisano- 2 ply oznacza to, że pojedyncza przędza została skręcone z dwóch nitek. Spotyka się też materiały 3- ply, a nawet 4-ply.

Im więcej nici użyto do skręcenia jednej przędzy tym sztywniejsza powstanie przędza. Materiały multi- ply są mniej gniotące, sztywniejsze i bardziej trwałe. Dlatego właśnie używa się ich do produkcji materiałów letnich o otwartym splocie takich jak fresco (aby zrównoważyć wpływ otwartego splotu na trwałość).
Myślę zresztą, że te materiały warto zamówić właśnie w wersji cięższej. Na pewno zyskają na trwałości. Ostatnio wybierając materiał hopsac na letnią marynarkę zdecydowałem się na 330 g. materiał nie jest więc ultralekki, a wybór takiego narzucałby się przy letnim ubraniu.

No dobrze… a o co chodzi z numerami super 90’s , 110’s, 130’s 150’s i więcej? 

Oznaczenia tyczą się grubości włosa z jakiej została utkana nić. Im wyższy numer, tym cieńszy włos. Skoro włos jest cieńszy to z tej samej ilości (wagi) materiału można zrobić dłuższą nić.  System numerów jest trochę skomplikowany, ale mocno zakorzeniony w tradycji. Niemniej niektórzy producenci ( np. Zegna)  przeszli na system oznaczania wełny grubością włosa w mikronach. Im cieńszy włos (czyli im niższy numer) tym „lepsza“ wełna.

Dlaczego piszę to w cudzysłowiu? Teoretycznie im wyższy numer super, tym bardziej sprężysty i niegniotący jest materiał. Cienki włos pozwala stworzyć cieńszy, bardziej miękki, jednak ciągle sprężysty  materiał. Większość „podstawowych“ materiałów ma numery Super 90’s, 100’s. Materiały 130’s dawniej drogie, stały się już bardziej dostępne i przestały wzbudzać emocje. Technika idzie do przodu i dziś spotykamy materiały 180's, a nawet 250’s.

Im wyższy numer, tym większa sprężystość, ale te materiały są też cieńsze i mniej wytrzymałe.  Jak mówił mi Maciej Zaremba, z doświadczenia jego pracowni i jego klientów wynika, że , problemy zaczynają się gdzieś w okolicy 140’s. U Zaremby nie rekomenduje się więc  materiałów o wyższym numerze. Są zbyt nietrwałe.

Podobnie mówił mi  Benjamin Hagemman, szef sprzedaży Scabal. Przyznał, że szaleństwo numerów, to zabieg marketingowy. Większość dużych firm uczestniczy w tym wyścigu. My, klienci, musimy sobie jednak zdawać sprawę z wad i zalet tych zaawansowanych materiałów.

7 komentarze:

Walter Szarmant pisze...

Świetny wpis. Doskonały timing. Powinieneś zostać rzeczoznawcą. Serio!

Anonimowy pisze...

Osoby, które chcą zgłębić temat w nieco większych szczegółach, zapraszam do dyskusji na forum bespoke.pl pod tym adresem:

http://forum.bespoke.pl/viewtopic.php?f=1&t=356&hilit=we%C5%82ny

Anonimowy pisze...

Trochę w tym racji jest.
Najlepsze tkaniny na garnitury to maximum 180's przy 4ply. Wszystko co wyżej - jest ryzyko nie trwalosci tkaniny. Ladnie ale nietrwalo.
Peter Potkansky.
Sam osobiście najbardziej lubie i polecam super 150's / 250 - 280 gms / 8-9 0z
i takich garniturow sie najwiecej w obecnych czasach szyje. Takie my mamy na Row doswiadczenia.Ewentualnie aby dodac lekkiego chwytu moze byc z domieszka jakies 3% kaszmiru, trwale i miekko i sie nie gniecie.

Anonimowy pisze...

praktyczni Niemcy nosza dużo 100s i 120s w tym najlepszych włoskich przedzalni,jeżeli ktos ma tuzin garniturów i często podwojne spodnie to 150 i 180 i więcej znajdzie w szafie.w Polsce trzeba znależc dobrego krawca który uszyje z 150 i więcej,niechetnie szyją, za to przemysłowe szwalnie VIPO z Łańcuta i Dariusz Lorens szyją tego sporo ze 180 w technologii przemysłowej , klejenie,
Ja noszę generalnie dobre włoskie 120 s, to na nasz klimat najlepszy kompromis.Mam też 100 i 150, 180.
pozdrawiam Autora.

Anonimowy pisze...

Dobór tkaniny winien być podyktowany przeznaczeniem garnituru. Uproszczona klasyfikacje przedstawia się następująco: uniwersalny, biurowy, klubowy, sportowy, wizytowy. Do tego dochodzi inna grubość i kolorystyka w garniturach na sezon letni, przejściowy (wiosna/jesień) i zimowy. Firmowe tkaniny gwarantują lepszą jakość od "no name'ów". Oznaczenie super 130's czy 150's w garniturach Lantiera automatycznie nie zaświadcza, że jest to ta sama jakość tkaniny oferowanej np. przez angielską firmę John Foster.

Üxküll

Anonimowy pisze...

z moich doświadczeń wynika, ze wielu producentów podaje gramaturę w przeliczeniu ma metr bieżący (przy szerokości 150-160 cm). Do wagi materiału nie wlicza się krajki.

więcej tutaj na forum:
http://forum.bespoke.pl/viewtopic.php?f=1&t=782&start

pozdr
damiance

Jakub Mańkowski pisze...

jestem pod wrażeniem tej oceny materiałów i całego Twojego bloga. to co piszesz czyta się płynnie i zrozumiale, jednocześnie wyniosłem z lektury bardzo wiele. :)http://jmankowski.blogspot.com