nowy adres

6/26/2010

Dlaczego nie lubię Rage Age.



Temat Rage Age pojawił się niedawno na forum. Wyraziłem opinię, że nie znalazłem tam nic ciekawego, ale kilka bardzo przychylnych opinii innych forumowiczów skłoniło mnie do kolejnej wizyty w sklepie tej marki. Przyjrzałem się ubraniom jeszcze raz.

Nie chcę mówić o jakości, nie zaglądałem pod podszewkę, jednak stylistyka jest zupełnie nie dla mnie. Każda marynarka jaką wziąłem do ręki miała wąskie frakowe wyłogi i kieszonkę biletową. Wszystkie były też bardzo krótkie, zgodnie z panującym obecnie trendem. Takie styl może się podobać, albo nie. To rzecz gustu. Jedno jest pewne, taki styl nie będzie pasował do każdej sylwetki. Kieszonka biletowa zakrywa talię i osobie z figurą dalekiej od idealnej nie polecałbym takiej marynarki. Bardzo krótka marynarka może z kolei absurdalnie wydłużać linię nóg u osób bardzo wysokich i szczupłych.

To chyba jest sedno problemu. Czapul, jak zresztą wszyscy projektanci, lansują nie tylko pewien styl ubrania, ale też pewien typ sylwetki. Kupując ubrania fashion wypada więc najpierw upewnić się jak wyglądają modele w danym sezonie. Jeśli ich sylwetka jest mniej więcej podobna do naszej, ubrania może będę nam pasować. Jeśli nie- nie będą. Nie jest to kwestia rozmiaru tylko proporcji i stylu odpowiednich dla jednej sylwetki i fatalnych dla innej.

Poznanie klasycznego kanonu pozwala lepiej dobrać ubranie dostosowane do naszego typu urody i budowy ciała. Co z takimi, klasycznymi elementami zrobimy to inna kwestia.
Jeśli dla kogoś klasyka jest nudna, polecam podejście często widziane na zdjęciach The Sartorialista. Klasyczne elementy ale wolność w zestawianiu ich ze sobą i swoboda dobierania dodatków. I w tym fashion może być znakomitą inspiracją.



8 komentarze:

Anonimowy pisze...

I to o czym piszesz Macaroni to jest źródło wszelkiego nieszczęścia w ubiorze - sporo ludzi patrzy nie na swoją sylwetkę, tylko na to co modne i "młodzieżowe". A to co jednemu dodaje gracji, innego czasami wręcz ośmiesza: vide krawaty typu śledzie, maniakalnie zakładane przez bardziej tęgich osobników.

Pozdrawiam
MP

niktwazny pisze...

Zagadka : kto szyje marynarki na szczupłych mężczyzn (76-80 cm w pasie) o sylwetce zbliżonej do litery V ?

Anonimowy pisze...

Uważam, że ten wpis nie miał najmniejszego sensu. Przecież wiadomo, że Autor nie jest grupą docelową marki Rage Age.

To tak, jakby pasjonat ręcznego meblarstwa dębowego wziął się za krytykowanie "plastikowej" marki Kartell. Jedno i drugie to meble, ale jakże inne i jakże inni są klienci.

Vislav pisze...

Witam
Wpis ma sens. Jest to:
BLOG O KLASYCZNEJ MĘSKIEJ ELEGANCJI

Każdy użytkownik solidnych i stylowych drewnianych mebli powie:
Przestańcie co roku kupować plastykowe "wynalazki". Jutro, albo pojutrze przekonacie się, że nie warto.

Sam styl Rage Age nie podoba mi się, jak dla mnie krój jest sztucznie udziwniony tylko po to, aby odróżnić się od innych.

pozdr.Vslv

Mr. Vintage pisze...

No ale skoro są ludzie, którzy płacą za krzesło dębowe 1000 zł i tacy, którzy płacą za krzesło plastikowe 1000 zł, to znaczy, że jedna i druga marka ma swoich klientów.

Vislav pisze...

Oczywiście, że tak. Na szczęście mamy różnorodność oczekiwań i ofert. Każdy może sobie coś znaleźć interesującego.

Z mebli ogrodowych też można zrobić ciekawy wystrój mieszkania.

Po prostu według mojej bardzo subiektywnej opinii, ta konkretna kolekcja Rage Age nie podoba mi się.

pozdr.Vslv

Anonimowy pisze...

Ja uważam że wpis jest jak najbardziej na miejscu. Musimy pamiętac ze to co "modne" nie pasuje do wszystkich sylwetek.
Maciej Z.

Anonimowy pisze...

brak słów, straszy pan w kapeluszu, kolorowych skarpetkach i ciuchach z second hand'u jest komentatorem mody, gdzie wejdę wszędzie go pełno i wszędzie narzeka, że nie dla niego,że nie rozumie, nie lubi,że moda dla młodych,Boże co za kraj!!!!!!!!