nowy adres

1/17/2010

Jak dobrać poszetkę.



Wybór poszetki, to bodaj najtrudniejsza sztuka. Są oczywiście wskazówki, próby konstruowania reguła, ale trzeba na nie patrzeć z przymrużeniem oka. Reguły nie zastąpią wyczucia kolorów i mogą zaprowadzić nas do kombinacji mechanicznych i pozbawionych polotu.
W najlepszych zestawach poszetka nie nawiązuje bezpośrednio do niczego, ale pasuje do wszystkiego. Dopełnia kombinację bez dosłowności. Poszetka nie powinna się wybijać na pierwszy plan, nie powinna być konkurencją dla krawata. Poniższe zdjęcia ilustrują to podejście.





Kolejny sposób wyboru poszetki da się opisać regułą. Chodzi o to, żeby poszetka była w kolorze dominującym w krawacie, ale o ton ciemniejsza lub jaśniejsza. Ta prosta reguła prowadzi do bardzo udanych zestawów. Poszetka spełnia świetnie swoją rolę. Zostaje w tle, ale dobrze wszystko „wiąże“.


Biała bawełniana lub lniana poszetka jest wyjściem bezpiecznym i zawsze właściwym.
Co do wielkości poszetki- za mała będzie chować się w kieszonce i zmuszać nas do ciągłych poprawek. Za duża wypchnie i zniekształci kieszonkę. Trzeba znaleźć swój złoty środek.
Poszetki o bogatych wzorach (na przykład indyjskim czyli paisley) dobrze wyglądają z ciężkimi materiałami. Proste, w delikatniejszy wzór, są dobrym towarzystwem dla wełny czesankowej.
Najlepsza rada jaką usłyszałem na temat wyboru poszetki brzmi tak: wybieraj poszetkę jakbyś wybierał kolejny krawat.
foto: A Suitable Wardrobe

26 komentarze:

Anonimowy pisze...

Witam!

W kwestii poszetki mam pytanie zachaczające trochę o dress code. Na codzień (przynajmniej w Polsce) chyba raczej nie ma sensu nosić poszetki? Warto ją zostawić na wieczór/specjalne okazje?

Pozdr.
PWG

Anonimowy pisze...

W mojej ocenie poszetka jest świetnym uzupełnieniem garderoby, dlatego noszę je często zarówno do pracy, jak i na wieczór np. na koncert do filharmonii. Poszetka równie dobrze prezentuje się w połączeniu z garniturem i krawatem, jak i ze sportową marynarką bez krawata, nawet do dżinsów-wszystko to sprawa gustu i inwencji. Mam ich około 10, więc mogę sobie pozwolić na różne kombinacje.
DP

Macaroni Tomato pisze...

Jeśli będzie się Pan czuł niekonfortowo z poszetką, to lepiej zostawić ją w domu. Ja wkładam ją zawsze jak mam na sobie marynarkę. Biała poszetka złożona w "TV fold" jest bardzo dyskretna, ale pełne zaskoczenia spojrzenia i tak się zdarzają.

Anonimowy pisze...

Przyznam, że moja pierwszy intuicja była podobna do Autora pierwszego komentarza. Ale szybko, widząc jaki jest faktyczny wybór poszetek, zmieniłem zdanie. Teraz wydaje mi się, że marynarka jest "goła", zbyt prosta bez poszetki. I noszę ją do każdego zestawu. Jest to dla mnie tym bardziej istotne, że nie noszę krawatów, więc poszetka to świetny sposób, by jakoś marynarkę i koszulę ożywić.
Ł.

Anonimowy pisze...

Niestety z bólem potwierdzam poprzednie głosy, że większość osób dziwi widok poszetki w garniturze. Osoba z poszetką jest traktowana jak strojniś. Ale co tu dużo mówić, jak ludzie nie wiedzą co to jest poszetka.

Zawsze, gdy w sklepie pytam czy mają poszetki, ekspedientka pyta "Co?" Ja powtarzam "poszetki - taki do garnituru". Wtedy w 80% przypadków dostaje odpowiedź "a butnierki, są tutaj". W 20% pozostałych" chodzi panu o wypustki".

I to w sklepach, które aspirują do miana półki wyższej... Szkoda gadać.

Anonimowy pisze...

Nie wiem czy też to zauważyliście, ale mam wrażenie, że mamy okres "renesansu poszetek". Tzn. widzę je u coraz większej liczby osób na razie u osób bardziej znanych, ale zapewne z czasem ludzie zaczną się tym inspirować.

Ja jako fan koszykówki zauważyłem nawet, że coraz więcej trenerów NBA zacząło nosić poszetki do garniturów w trakcie meczów.

Anonimowy pisze...

Ja noszę zawszę poszetkę w kieszonce marynarki, chociaż w garniturze chadzam rzadko - zwykle zakładam dżinsy/spodnie, kuszulę bez krawata, marynarkę i oczywiście poszetkę.

Wydaje mi się, że słusznie zauważył autor poprzedniego posta, iż coraz więcej osób nosi poszetki. Cieszę się, iż robią się one coraz popularniejsze, chociaż w bardzo wielu sklepach (nawet dobrych marek) sprzedawcy/sprzedawczynie nazywają je "butonierkami". Eh....

Anonimowy pisze...

Dzisiaj byłem w Royal Collection w Złotych Tarasach kupić jakieś bzdury, i zwróciłem uwagę, że z jednej strony są poszetki jako poszetki, ale tuż obok znalazłem pakowane po dwie BUTONIERKI.

Będę bardzo szczęśliwy, jeśli nadejdzie "renesans poszetek". Owszem, z tego, co zauważyłem, jest ich więcej, ale, niestety, spora część pochodzi z katastrofalny zestawów a la ślub typu: koszula+poszetka.

Zastanawiam się przy tym, skąd bierze się tak opinia, że skoro poszetka to strojniś....

Ł.

Anonimowy pisze...

Stąd, że jak facet stara się porządnie ubrać to jest albo pedałem albo strojnisiem. Bo stereotyp jest taki, że facet nie potrafi nawet odróżnić kolorów. Niestety większość kobiet tak facetó traktuje. Z drugiej strony jak widzę koleżanki z mojej pracy, to rzadko która potrafi dobrać kolor ubioru do cery...

Dlaczego takich rzeczy nie uczą dzieci na plastyce w szkol?

Filip G.

Anonimowy pisze...

No tak, ale pomysł, by seksualność wiązać z ubraniami, to temat na zupełnie oddzielną dyskusję.
Może to, powiedzmy, protekcjonalne zdziwienie poszetką bierze się stąd, że ten element męskiej garderoby jest, owszem, popularny w polskim wydaniu..., ale głównie poczas ślubu...
Mocno bym dyskutować, czy poszetka, nawet jeśli jest biała i lniana, zwiększa formalność stroju. Mi wydaje się, że poszetka uruchamia "nowy" wymiar stroju. Może go usztywnić albo przeciwnie - uczynić bardziej ekstrwaganckim. Tyle radości z niewielkiego kawałka materiału...:-)

Osobną kwestią jest to, że większość, przynajmniej osób publicznych, nie potrafi nosić poszetek. Szczególnie w wersji puff - patrz J. Palikot...

Ł.

Anonimowy pisze...

Przepraszam, a na czym ma polegać błąd pana P. z Lublina w noszeniu poszetek, jeżeli możesz rozwinąć swoją myśl?

Anonimowy pisze...

taka zabawna historyjka podkreślająca niewiedzę sprzedawców ;)

przed świętami, szukając prezentu dla ojca przeglądałem krawaty w Peek'u, obok krzątała się pani z obsługi; nagle podchodzi do niej jakis klient i pyta "czy są butonierki?". pani oczywiście zareagowała wielkim zdziwieniem, więc pan szybko wykonał ruch ręką pokazujący, w którym miejscu wg niego ta "butonierka" się znajduje, na to pani "aaa, wypustki, mamy, ale tylko w zestawach z krawatami"

jedyny sklep gdzie sprzedawcy nie robią wielkich oczu na pytanie o poszetki to opisywany tu wielokrotnie Emmanuel Berg

MaG

Anonimowy pisze...

Mam olbrzymie trudności z kupnem białej poszetki, tak - takiej zwykłej, lnianej lub bawełnianej. Niby rzecz, która uchodzi za wyjątkowo stonowaną i uniwersalną powinna często gościć na sklepowych półkach.
Sam również, podobnie jak powyżej :) zaskakiwałem w sklepach pytaniem: czy jest poszetka?

Na 6 sklepów które dziś odwiedziłem (Szczecin, Galaxy) w 3 tłumaczyłem sprzedawczyniom różnicę między butonierką a poszetką, w pozostałych oczywiście białej nie było (poza jednym, ale sprzedawana z fabrycznie wiązaną muszką - dla mnie wieje herezją).

Czarę goryczy przepełnia fakt, że moja przeglądarka podkreśla na czerwono wyraz
"poszetka"

Macaroni Tomato pisze...

Polecam sklep samhober.com, Na polskie sklepy nie ma co liczyć.

Anonimowy pisze...

Dziękuję za radę, na pewno będę miał ten adres na uwadze w późniejszych zakupach.

Z drugiej strony znalazłem całkiem przystępne rozwiązanie mojego problemu (które polecam każdemu szukającemu białej poszetki) - odwiedziłem sklep krawiecki z materiałami a następnie krawca prosząc by umiejętnie przyciął, obszył i poprawił kupiony przeze mnie materiał. Efekt - bardzo dobry, cena przystępna :)

cooki pisze...

Też kiedyś bezskutecznie przemierzałem Szczecińskie galaxy w poszukiwaniu białej poszetki. Sprawę rozwiązałem w takim sam sposób . Zamówiłem jednak całe białe, bez obszycia:) Czy możesz zamieścić gdzieś zdjęcia tych poszetek wraz z obszyciem ?

Anonimowy pisze...

Wyróżniaj się lub zgiń! Wszystkich zainteresowanych zapraszam na stronę http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2579013 . Oferuję oryginalne i wyjątkowe poszetki w atrakcyjnych cenach.
Jestem pewna, że każdy z Panów znajdzie coś dla siebie:)
Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Czy do garnituru ślubnego pasuje poszetka czy lepszy będzie kwiat z bukietu panny młodej? Czy poszetka również pasuje do muszki?

Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Ja bardzo lubię mężczyzn z poszetkami... uważam, że jest to bardzo eleganckie i kojarzy mi się z gentelmanem. Poza tym wiadomo, że jest to osoba o silnej osobowości, a chyba wszystkie kobiety lubią to w mężczyznach :) Mojego męża zaopatruje na www.nostalgiadesign.pl bo mają duuuuży wybór i zawsze można coś wybrać zarówno na co dzień, jak i na wyjścia.

Anonimowy pisze...

Jaki kolor poszetki do czarnego, granatowego lub grafitowego garnituru ?

Pozdrawiam,
D

Anonimowy pisze...

A może by tak niektórzy Panowie popracowali nie tylko nad wyborem poszetki, ale także nad polszczyzną (zob. *mi się podoba (!), *zachaczyć (!!!) i inne kwiatki) - ta również wyróżnia gentelmana

Anonimowy pisze...

Czy pasuje biała poszetka(prezydencka) do bialej muchy?

Macaroni Tomato pisze...

Do białej muchy pasuje tylko biała poszetka.

Filip pisze...

Czy dobrze rozumiem, że jedwabna poszetka zdecydowanie nie pasuje do jedwabnego krawata? W takim razie oferta sklepu poszetka.com jest bardzo ograniczona. Jeśli właściwie interpretuję zasady przedstawiane przez Pana na tym blogu to zakładając bawełnianą koszulę i jedwabny krawat powinienem dobrać do tego zestawu poszetkę wykonaną z lnu lub wełny. A fioletowych poszetek - takiego koloru właśnie potrzebuję - w tym sklepie nie ma.

Mariusz pisze...

Poczytałem ostatnio o poszetkach i postanowiłem sprawić sobie jedną na próbę. W sklepie firmy Bytom sprzedawczyni była doskonale zorientowana, miała poszetki i nawet przeprowadziła dla mnie krótki kurs jej składania w puff i trójkąty.

Karol Płatek pisze...

HMMMM Ja mam 17 lat i poszetkami ,,zaraził" mnie moj wujek. Często ludzie w moim mieście małym uważają ze jak facet ma czerwone spodnie czy chocby poszetke jest albo gejem albo ma nie po kolei w głowie.... Kiedy to się zmieni ... moje pokolenie (dresów) napewno nie wniesie nic pozytywnego ... ehhh czemu człowiek nie narodził sie w czasach kiedy mężczyzna to był mezczyzna a nie facet w workach na nogach .......