nowy adres

1/29/2010

Dzień w garniturze.



Fred Astaire nowy garnitur wkładał do worka i rzucał kilka razy o podłogę, inni ucinali sobie drzemkę w nowym ubraniu. Wystko po to żeby pozbawić je charakterystycznej świeżości i sztywności. Z nowym ubraniem nie należy się obchodzić łagodnie. Ubranie ma służyć nam, a nie my jemmu. Trzeba je nosić zupełnie o nim nie myśląc. Dla nowego garnituru ma to jeszcze takie znaczenie, że pozwoli mu się ostatecznie ułożyć do sylwetki i naszego stylu życia. Po paru pierwszych tygodniach używania warto wybrać się do krawca, i poddać dopasowanie jego ocenie. Może się okazać, że coś wymaga skrócenia, coś wydłużenia itd. Takie poprawki powinny być robione w ramach dbałości o klienta.

W myśl tej zasady zabrałem się za intensywne noszenie mojego nowego garnituru od Zaremby i Kamińskiego (widać to na ostatnim zdjęciu, wybaczecie zagniecenia, ale chciałem go jak najszybciej pokazać). Widzę już, że spodnie będą wymagały skrócenia. Być może też rękawy.  Ale nie spieszę się z wizytą na Nowogrodzkiej. Zobaczę jak to będzie wyglądać za parę tygodni. 





11 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jaki to materiał? Kto jest producentem? Ma taki ciekawy lekki połysk. Byłbym wdzięczny za te informacje.

Zgodzę się z Tobą, że spodnie mogą wymagać nieznacznego skrócenia, przynajmniej na przodzie. Poza tym czy spodnie mają mankiet (nie wiem jaka jest fachowa nazwa tego elementu spodni przy końcu nogawki)?

Macaroni Tomato pisze...

Producenta materiału nie znam. To wełna czesankowa, 120-stka. Gładka. Był akutar dostępny w zakładzie w kuponie. Tak, nogawki są zakończone mankietem.

Anonimowy pisze...

Poprawna nazwa mankietu spodni to manszet

Anonimowy pisze...

pytanie co do forum
jak wstawic zdjecie?
jezeli mam zdjecie zapisane na pulpicie

Anonimowy pisze...

Dziękuję za poprawienie w zakresie poprawnego terminu krawieckiego.

Macaroni, co to znaczy, że wełna była akurat w kuponie? Czy to oznacza, że była w jakiejś niższej cenie czy też oznacza to coś innego?

Powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem. Słyszałem różne opinie o zakładzie Zaremby ale ten zestaw pokazuje, że wiedzą, co robią.
Muszę kiedyś do nich wybrać, jak tylko będzie mnie na to stać.

Pozdrawiam

Macaroni Tomato pisze...

W sprawie zdjęć- odpiszę na to na forum w pytaniach do administratora.

Macaroni Tomato pisze...

Kupon to po prostu kawałem materiału. U Zaręby można wybrać coś z probnika, ale są też materiały na mijescu, na których sprawdzenie nie trzeba czekać.

Co do ceny tradycyjnie odsyłam do zakładu.

Anonimowy pisze...

ok /.

Plecy leza dobrze, spodnie dlugosc jest ok. pochodz troche.
Teraz. Wojtek. rekawy sa za szerokie dlatego nie leza dobrze i nie opadaja ladnie w dol. Dlugosc jest ok.Kolejna rzecz to szerokosc ramion. za szerokie. dlatego robi cie sie zalamanie w kuli rekawa u gory. nalezy zmniejszyc szerokosc ramienia czasami nawet roch 1 cm wystarczy i wsio lezy.Reszta na oko jest ok. Ale jakosc mi te proporcje nie wchodza w oko.O zdjecia zrobione zle.
Kolejna wielka sprawa jest I'm sorry ale z twoja szerokoscia bioder ? dlaczego zamawiasz kieszenie nakladane? poszerzaja bardziej a i talia zanika.
Peter P

Macaroni Tomato pisze...

Zdjęcia to jest zmora. Zawsze na żywo wygląda inaczej, no, ale nie ma innej możliwości. Jakoś muszę to zaprezentować.

Anonimowy pisze...

Tkanina to wełna super 130's VITALE BARBERIS CANONICO. Maciej Z.

Anonimowy pisze...

Jak chcesz by na zdjęciu proporcje zostały uchwycone to musisz aparat ustawić tak by obiektyw był na wysokości Twojego pasa lub troszkę wyżej. Jeżeli korzystasz z pomocy drugiej osoby to robiąc zdjęcie powinna ona przyklęknąć lub przykucnąć. Sądząc ze zdjęcia aparat był ustawiony wyżej co dało efekt w postaci wydłużenia tuowia i skrócenia nóg.