nowy adres

9/10/2009

Włoski styl...




Czym właściwie jest? Temat jest rozległy, a odpowiedzi niejednoznaczne. Namawiam do własnych poszukiwań. Studiowanie włoskiego stylu może być inspirujące, nawet jeśli nie zdecydujemy się na zastosowanie w praktyce włoskich "wynalazków".


Powyższy film to tylko odprysk tematu, ale warto go zobaczyć.

P.S. Cała seria GQ Rules (której częscią jest film), zakładająca, że można w 30 poradach streścić zasady dobrego stylu jest oczywiście szalbierstwem.

8 komentarze:

Anonimowy pisze...

Brakuje mi w proponowanym węźle dołeczka pod nim. Chodzi o lekkie zagłębienie, które tworzy się jesli odpowiednio wiąże się krawat i jest on wysokiej jakości. W angielskim mówią na to dimple.

Niestety bardzo niewiele osób potrafi tak wiązać krawat. Dla mnie jest to jeden ze znaków rozpoznawalnych osoby, która jest dobrze i elegancko ubrana i dba o szczegóły.

Macaroni Tomato pisze...

Nie przesadzajmy. Łezka to kwestia osobistego wyboru. Wielu jest świetnie ubranych mężczyzn którzy jej nie robią. Na przykład książe Michael z Kantu.

Anonimowy pisze...

Dla mnie to dopełnienie całości, jak poszetka. Krawat i kołnierzyk wyglądają wtedy w harmonii. Sam Alan Flusser, na którego autorytet Pan się również powołuje, dimple uznaje za jeden z elementów klasycznej elegancji.

Jeśli chodzi księcia Michaela z Kentu, to zapewniam, że wyglądałby lepiej z dołkiem w krawacie.

Poza tym znam też prawie świetnie ubrane osoby, które zapinają marynarkę na wszystkie guziki...

Anonimowy pisze...

Filmik nieprzekonujący. Nigdy nie uznam koszuli w krzykliwym kolorze (lub - nie daj Boże - w ogromną czerwono-białą kratę!) za krzyk elegancji!

Gość po prawej stronie ubrany był bardzo dobrze. Ten z lewej, to jakaś pomyłka...

Anonimowy pisze...

@ Autor blogu

W których polskich sklepach można kupić poszetkę?

Pozdrawiam
Stały_Czytelnik

Macaroni Tomato pisze...

Najlepszy wybór jest w Emanuel Berg. Są też w Royal Collection, ale tam są często kiepskiej jakości, z grubego jedwabiu który źle się układa.

Marcin Has pisze...

Nie wiem jak to wygląda obecnie w butiku Twinsa mieszczącym się w Bristol-u, ale w ich wrocławskim sklepie jest sporo świetnych poszetek włoskich producentów (min. Tino Cosma i Franco Bassi)...

PS. W pełni zgadzam się z Panem w kwestii kiepskich poszetek z Royal Collection (miał Pan zapewne na myśli wyroby Stentstroms...) - są grube i niedbale obszyte. W zasadzie nadają się jedynie do "puff-ów":)

PS2. Gratuluję świetnego bloga. Z przyjemnością zaglądam tu od kilku miesięcy:)

Anonimowy pisze...

Tzw. Lezka najlepiej wychodzi i to prawie zawsze jesli uzywasz podwojnego windsora do zawiazania krawata,zawsze ale to zawsze wymodelujesz,kolejna rzecza jest iz podwojny W, pasuje do kazdego typu kolnierzyka i wyglada dobrze i elegancko,bez wzgledu na szerokosc i grubosc krawata.
Peter P