Po pierwsze twarz.




Powyżej przykład dwóch udanych, moim zdaniem, kombinacji. Ta po prawej jest może zbyt dandy jak na mój gust, ale nie można jej odmówić pomysłu, balansu i... no właśnie czego. Jaki właściwie jest cel ubrania?

W największym skrócie, chodzi o to, żeby prowadziło oko obserwatora do twarzy. Twarz jest najważniejszym elementem naszego wyglądu, bo niesie ze sobą najwięcej emocji, informacji, najmocniej oddziałowuje na naszego rozmówcę. Ubranie powinno więc na nią pracować ożywiając skóre, podkreślając kolor oczu, połysk włosów.

Przyjżyjmy się panu w szarościach. Garnitur, koszula w biało czarną kratkę, świetnie pracują z siwą czupryną. Żółty krawat przygasa na tym tle i nie dominuje kombinacji. Czarna lamówka poszetki nawiązuje do czarnej kratki koszuli i czarnych kropek krawata, wiążąc wszystko. Dzięki balansowi żaden z elementów ubrania nie "wyskakuje do przodu".

Zresztą obaj panowie ze zdjęcia opanowali sztukę dobrego ubierania. Potrafią posługiwać się żywymi, wręcz jaskrawymi kolorami bez odwaracania uwagi od twarzy. Wszystkie elementy są ze sobą harmonijnie połączone chodź ich związek nie jest taki oczywisty. Każdy z nich, na swój sposób, jest doskonale ubrany. Patrząc na nich, patrzymy przede wszystkim na twarz.

Komentarze

Popularne posty