nowy adres

6/29/2009

Koszula na lato




Nigdy nie przyszło mi do głowy kupno czarnej koszuli. Nie chodzi nawet o moją niechęć do czerni, tej wystrzegam się w marynarkach i garniturach. Po prosu nie mogłem sobie wyobrazić udanej kombinacji z czarną koszulą. Powyższe zdjęcie przekonuje mnie jednak, że taka kombinacja jest możliwa.

Koszula jest bardzo nieformalna, ma odrobinę "kolonialny" charakter, dlatego dobrze wygląda z letnią, bawełnianą marynarką i krawatem typu knit. Myślę, że dobrym towarzystwem byłyby też dla niej biały, lniany garnitur, panama i mojito w oszronionej szklance.

7 komentarze:

Anonimowy pisze...

*Biały* lniany garnitur? Tsk, tsk. Kremowy albo musztardowy. Pozdrawiam.

Macaroni Tomato pisze...

Off white- krakowskim targiem

Sebastian Żukowski pisze...

Faktycznie, biały lniany odpada..... Ale jest tu pole dla wielu jasnych odcieni np. koloru beżowego, migdałowego czy poprostu naturalnego. Czarna koszula dobrze komponuje sie też, z czarnym garniturem (o ile odcieniami sie nie różnia od siebie zbyt mocno), i jakimś konkretnym, gładkim krawatem np. fioletowym :).
Najkorzystniej wyglądają w niej faceci ciemnoskórzy lub o ciemnej karnacji. Jak jest się równo i ładnie opalnym można zaryzykować. Ale panom "bladym" lub spalonym słońcem ... nie polecam. Zamiast uśmiechem, będą oni "świecić" obliczem ;). Pozdrawiam

Macaroni Tomato pisze...

Czrny garnitur, czarna koszula, fioletowy krawat? Sounds like fashion to me.

Robert Ł. pisze...

off the subject - mohito piszemy z "j" w środeczku (mojito). Chyba że to zabieg z premedytacją ;)

Macaroni Tomato pisze...

Bez prezmedytacji. Ortografia dopada mne na każdym kroku. Już poprawiam czerwieniąc się ze wstydu.

Anonimowy pisze...

Wszystko pięknie ale koszula na fotografii jest granatowa...