nowy adres

4/25/2009

Jeden garnitur, kilka kombinacji.


W uzupełnieniu wcześniejszych postów- cztery kombinacje garnituru z różnymi dodatkami. Starałem się kształtować formalność stroju od najmniej formalnego do najbardziej, przez dobór koszuli i krawatu.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

na ostatnim zdjeciu moj drogi? do wloskiego kolnierzyka tylko i wylacznie podwojny windsor(wezel krawata) wypelni brakujace miejsce i wyglada dostojnie,kolejna rzecz to zolte krawaty i jedo odcienie,fakt wygladaja ladnie ale nigdy elegancki Pan nie chce wygladac jak sprzedawca lodowek,zolty krawat jest zarezerwowany dla przedstawicieli handlowych i sprzedawcow,obslugi hotelowej itd.
Peter P

Macaroni Tomato pisze...

Rubinacci którego krawat tak krytykujesz mógłby się obrazić za sprzedawcę lodówek. Zresztą to knit i według mnie wygląda dyskretnie.

Anonimowy pisze...

ale jest zolty. moze to byc nawet T.Ford czy Armani o siedmiowarstwowy SCABAL. Jest zolty.!!!!!!!!zaufaj mi. chcby wpadal w zlamane sloto to juz byloby lepiej,w kieszeni piersiowej przeblyskuje mi jakis fiolet dobrze widze? to tylko moja skromna opinia masz prawo sie z nia nie zgodzic.
Peter P

Anonimowy pisze...

Przynam, że zastanowił mnie Pana post dotyczący żółtych krawatch Panie Piotrze, jeśli mogę sobie pozwolić na spoufałość.

Zastanawiam się, gdzie jest Pana zdaniem
granicy elegancji i kiczu (w domyśle styl sprzedawcy z supermarketu). Mógłby Pan przesłać link do zdjęcia odcieni złotego, które są eleganckie?







Czy Pana zdaniem