nowy adres

4/22/2009

Biała koszula


Niektórzy je uwielbiają, niektóry uważają za nudne.  Białe koszule są o tyle łatwe do noszenia, że można je łączyć z każdym kolorem i wzorem innych elementów ubioru. Z drugiej strony, twarz przy białej koszuli może się wydawać „wyprana“ i szara, dlatego osoby o bardzo jasnej karnacji powinny ich unikać.

Najdalej swoją niechęć do białych koszul posunęli Anglicy.  Ich styl kojarzy się z koszulami w kraty tattersall i przede wszystkim pasy bengal.  Stąd moje zaskoczenie kiedy trafiłem na powyższą fotografię. Przedstawia ona pracowników słynnej firmy Anderson and Sheppard (zachęcam do odwiedzenia strony internetowej). Wszyscy, jak widać, noszą białe koszule. W samym centrum brytyjskiego krawiectwa spodziewałbym się czegoś bardzie brytyjskiego w stylu. Zadziwiająca jest ta zgodność w wyborze białej koszuli.

Być może jest ona firmowym „uniformem“. Wolę jednak wierzyć, że krawcy z A&S jako starzy, doświadczeni specjaliści w kwestii stylu, sami wybierają prostotę i bezpretensjonalność białej koszuli. Moim zdaniem wszyscy wyglądają znakomicie.

Ja zaliczam się do tych, którzy uwielbiają białe koszule. Mam ich kilka (każda inna) i planuję zakup kolejnych. Myślę, że kiedy ma się na sobie białą koszulę, eksponuje się proporcje i krój ubrania. Biała koszula podkreśla „architekturę“ stroju. A fit jest najważniejszym elementem stylu.

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Masz racje koledzy z A&S zazwyczaj chodza w bialych koszulach,niemniej John Hitchcock(drugi z prawej)unika ich jak ognia.zdjecie zrobione na potrzeby programu Savile Row -bespoke.
I tutaj masz racje w samym centrum brytyjskiego krawiectwa,biala koszula, 80% nie ubiera. Po prostu na zdjeciu wyglada lepiej a zdjecie zrobione na potrzeby marketingowe na ciemnym tle.Anyway generalnie biale koszule moga byc ciekawe jesli faktura tkaniny jest interesujaca a takich mamy coraz wiecej. DA Vinci / Cafardini, Holland & Sherry bardzo ciekawy wybor tkanin koszulowych bialych,i musi to byc koniecznie egibska bawelna wowczas wyglada great.
Peter P