nowy adres

10/30/2011

Napisali o nas.




Trzy tygodnie temu dotarła do mnie bardzo dobra wiadomość. Wiedeńskie Die Presse w niedzielnym wydaniu 9 października, opublikowało artykuł Michaela Laczyńskiego, do którego byłem wywiadowany wiosną tego roku. Artykuł traktuje o warszawskiej scenie bespoke i społeczności jaka się wytworzyła wokół forum.bespoke.pl. Dla mnie zaskakującym, ale oczywiście radosnym odkryciem jest to, że zaczynamy być traktowani jako zjawisko warte opisania, w dodatku w tak szacownej gazecie.

Poniżej tłumaczenie tekstu.


10/24/2011

Recenzja: Gentleman. Mam zasady.




Zacznę od tego, że książka Granville’a nie jet książką o stylu.  Jest to za to książka, która pomoże pomóc ustrzec się przed największymi faux pas, a gdyby wkuć ja na pamięć i stosować co do joty zrobi z nas rasowego snoba.

Gentleman, to książka o szeroko rozumianej etykiecie, nie tylko ubioru, zasadach dobrego zachowania, stosownego (właśnie, niekoniecznie stylowego) ubrania. To przewodnik po eleganckim świecie, który czyta się jak romans z epoki edwardiańskiej. Kochanek przybiera postać, a to koszuli, a to garnituru, a to zegarka, a to znowu dobrego alkoholu. Każdy element garderoby, czy inna męska przyjemność, opisywane są z pietyzmem i miłością człowieka, dla którego piękne jest dobre. Dużo tu londyńskich i paryskich adresów, nazw luksusowych butików i upomnień jak gentleman powinien zachowywać się i co wybierać.

Książka nie nauczy nikogo jak ubierać się dobrze i stylowo, jak zrozumieć swoją figurę, jak pracować z kolorami i wzorami. W tym sensie ustępuje niezrównanemu „Dressing The Man“ Alana Flussera.  Ale czy takie porównanie w ogóle ma sens?

Poruszamy się po zaczarowanym terytorium zarezerwowanym dla panów w melonikach, garniturach z Savile Row i o grubych portfelach.  Każdy rozdział jest mapą po wcale skomplikowanych zasadach rządzych  życiem gentlemana.  Są więc porady dotyczące stroju, ale też parę słów o porcelanie, sztućcach, zegarkach, cygarach itd.

Książka z polską rzeczywistością nie ma oczywiście wiele wspólnego, czyta się ją ja bajkę o lepszym i chyba minionym świecie.  Czasem jest do bólu anachroniczna i oderwana od życia, ale jej wydanie w Polsce ma sens. Nie mówię tu nawet o oczywistym zabiegu marketingowym marki „Bytom“.

Zebrane na jej kartach zasady to wiedza, którą klasy wyższe i średnie na zachodzie Europy wykształcały i przekazywały z pokolenia na pokolenie. Wiedza ta w Polsce jest w dużym stopniu nieznana. Jesteśmy społeczeństwem chłopskim. Nieliczne elity miały przez ostatnie dekady ciężko, niełatwo im było zachować przedwojenny poziom życia. Nie zaprzątały sobie głowy kwestiami takimi jak grawerowaie sztućców czy zasady precedencji w sedanie z szoferem. Czy dziś ta wiedza jest nam potrzebna? Na pewno nie zaszkodzi, nawet jeśli na wiele się nie przyda.

Książkę Grenvilla stawiam na półce obok ulubionych pamiętników z okresu międzywojennego. Będzie mnie grzała w zimne wieczory, rekonstuując zaginione światy.

Adam Granville
Gentleman. Man zasady. 
© Bosz 2011.

10/15/2011

Kontrast w zestawach kombinowanych.



marynarka- Mazurczak i Trzaska
spodnie- Mystkowski
krawat- Sam Hober
koszula- Da Vinci
poszetka- Poszetka.com
buty typu chukka- Andrea Ventura

Może pamiętacie koralowy krawat z wpisu o garniturze fresco. Ten, zamówiony również u Hobera długo czekał na swój zestaw. Blady żółty nie jest łatwym kolorem do ubrania. Z granatem tworzy zbyt duży, jak na mój gust, kontrast. W zestawie z brązami daje radę, ale szarość to dla niego najlepszy kompan.

Cały look to właśnie ten krawat i buty. Jednak nie wszystko mi tu gra.


10/01/2011

Znaleziska



Znaleziska to katalog w moim komputerze, do którego wrzucam ciekawe zdjęcia wyszperane w sieci. Czasem stają się inspiracją dla notki. Dziś, nieposegregowane,  takie sobie od Sasa do Lasa, podane po prostu żeby cieszyć oko i zainspirować.
(Tak, nie mam czasu na więcej...)


Grizzly men, czyli sprezzatura potraktowana poważnie.