nowy adres

2/27/2011

Prawidła.








Prawidła to niezbędne akcesoria w każdej szafie. Ale jakie powinny być żeby spełniały swoją rolę ? But po całym dniu chodzenia powinien wrócić do swojego kształtu. Schnąc dobrze naciągnięty na prawidło, wraca do swojej formy. Marszczenia skóry wygładzają się, prostuje się podeszwa. To przedłuża żywotność buta. Ale… jest tu parę drobnych niuansów, o których warto pamiętać.  Według jakich prawideł wybrać więc prawidła?








2/20/2011

Granatowa marynarka i odd trousers.



Granatowa marynarka (odd jacket lub od garnituru) powinna być w każdej męskiej garderobie. Jej wszechstronność jest ogromna,  a z właściwymi dodatkami można się w niej znaleźć w niemal każdej sytuacji.

Jakie spodnie do niej wybrać?

Klasyczne połączenie to oczywiście szare spodnie. Jeśli są zrobione z flaneli to już klasyka przez wielkie „K“. Mam w szafie 5 par szarych spodni i mam wrażenie, że znalazłbym zastosowanie dla jeszcze paru. Różnią się odcieniami szarości i gramaturą materiału, jako że do cięższych marynarek lepiej założyć cięższe spodnie. Jednak przyznam, że to połączenie wydaje mi się tak klasyczne, że niemal banalne i nie specjalnie je lubię. Szare spodnie noszę więc najczęściej z szarymi marynarkami.


Kolejnym klasycznym połączeniem są kremowe spodnie. Bawełniane chinos stworzą klasyczny, sportowy zestaw.  Różnie dobrze sprawdzą się spodnie oliwkowe.



Białych unikam, ale nie mogę odmówić temu połączeniu piękna. Dawniej białe spodnie z cienkiej flaneli były klasycznym zestawem na wiosnę i lato. Dziś biała flanela jest trudno dostępna i trzeba szukać innych materiałów.


Buraczkowe spodnie z granatową marynarką to kolejny klasyk. Ale na tym wybory się nie kończą. Granatowa marynarka jest chyba najłatwiejsza jeśli chodzi o dobór odd trousers, znacznie łatwiejsza niż szara.  Na wiosnę warto poeksperymentować z jasnymi żywymi kolorami. Na przykład takimi.




Jednak moim ulubionym ostatnio połączeniem są spodnie brązowe.



Prezentuję zestaw w jakim byłem na pierwszym spotkaniu członków forum.bespoke.pl (było świetnie!). Myślę, że jest bardziej nieformalny niż ze spodniami szarymi i właśnie dlatego go lubię.

2/18/2011

Koszule non iron.




Pastowanie butów i prasowanie koszul nie należy do moich ulubionych czynności. Z lenistwa zakupiłem więc koszulę non iron.

Producent obiecywał, że po praniu i suszeniu będzie się nadawała do noszenia. Obietnicę spełnił. Rzeczywiście, po praniu dobrze ją strzepnąłem, wyprostowałem rękawy i powiesiłem na wieszaku. Wyschnięta była gładka, może nie idealnie, ale nadawała się do założenia bez prasowania.

Niestety, nie nadawała się do dłuższego noszenia. Po godzinie czy dwóch byłem cały mokry. Koszula potwornie gryzła. Biegłem niemal do domu żeby zrzucić z pleców feralny nabytek. Następnego dnia wykonałem parę telefonów i znalazłem odpowiedź dlaczego tak się stało.

Materiał na koszule non iron nasycany jest amoniakiem. Proces ten wyrównuje włókna bawełny, prostuje je. Powoduje, że nitki stają się sprężyste i odporne na zgniecenia. Nadaje też koszulom specyficzny połysk. Ten sam amoniak jest jednak odpowiedzialny za nieprzyjemne swędzenie i powoduje pocenie. Być może jestem na niego szczególnie wrażliwy, ale jak słyszę, problem z koszulami non iron ma wiele osób. Ratunkiem może być kilkakrotne pranie koszuli. Powinno wypłukać amoniak i zamienić koszulę w zwykłego „gniota“.

Oscar Wilde zapytany, po powinien zrobić dżentelmen jeśli się spoci, odpowiedział „Dżentelmen się nie poci“. Koszule non iron? Nigdy więcej.


P.S. Wczoraj dowiedziałem się o nominacji mojego bloga do nagrody Oskary Fashion. Będzie mi bardzo miło, jeśli zagłosujecie w plebiscycie tu. 

2/14/2011

Jak się ubrać do telewizji?



W ostatnich dniach poszukuję odpowiedzi na to pytanie w związku z zaproszeniem do Dzień Dobry TVN. Zapraszam Was więc do oglądania we wtorek rano. Wejście ze mną ma być koło 10.10. Przesunięcia są oczywiście możliwe.

Jak się więc ubrać przed kamerę?

Po pierwsze trzeba unikać drobnych, kontrastowych wzorów. Drobne paski będą w kamerze migotać, zlewać się ze sobą. Wyjściem jest założenie ubrania we wzór większy lub gładkiego. Myślę, że problem dotyczy głównie koszul. Wzory marynarek lub krawatów rzadziej są problemem.

Ważniejsza niż zwykle staje się zasada, że ubranie ma być ramą dla twarzy. Mocny, jaskrawy krawat odpada, nie chcemy przecież żeby widzowie patrzyli na niego, zamiast na nas.

Dopasowanie kołnierzyka koszuli i kołnierza marynarki są szczególnie ważne. W każdym zbliżeniu będą wyraźnie widoczne.

W ostatniej chwili znajoma poradziła mi też, żebym zrezygnował z planów założenia czarnego krawata. Czerń w telewizji będzie wyglądać na martwą plamę.

2/11/2011

Dobra "klejonka".



„Klejonka“ czyli podklejanie materiału fizeliną w celu jego usztywnienia,  to termin przeklęty na tym blogu. W ustach dobrego krawca brzmi niemal jak obelga. W męskim krawiectwie klejenie jest znakiem pójścia na skróty, jarmarcznego rzemiosła nie mającege wiele wspólnego z luksusem i jakością. Krawiec który klei jest jak szef kuchni wrzucający do zupy kostkę rosołową. Tego po prostu się nie robi. Ale… jest jedno miejsce w męskiej garderobie gdzie fizelina zadomowiła się na dobre. Chodzi mi o koszule, ich klejone kołnierzyki i mankiety.