nowy adres

11/29/2010

Tadeusz Januszkiewicz, szewc, ul. Chmielna 10.





Jego zakład mieści się na Chmielnej obok słynnego Kielmana. Bywalcom tego bloga nie trzeba go przedstawiać. Pan Tadeusz Januszkiewicz to człowiek instytucja. Kielman jest wizytówką miasta. Sławne nazwisko, przyciągający uwagę sklep. Januszkiewicz jest szewcem dla wtajemniczonych. Podąża za nim sława znakomitego rzemieślnika robiącego ponoć najwygodniejsze buty w Warszawie. 

11/27/2010

Lepszy niż marmur.



Dołożyłem małą cegiełkę do imponującego archiwum kopyt w pracowni Tadeusza Januszkiewicza. Formy moich stóp trafiły na te półki. Niby nic, ale jakoś mi z tym lepiej… poczułem się częścią historii firmy, historii szewstwa w tym mieście.


Mam miłą świadomość, że część mnie została uwieczniona, nie w marmurze co prawda, ale w materiale równie szlachetnym. Rozczula mnie widok tych rzędów kopyt. Zastanawiam się jacy ludzie kryją się za każdą parą. Myślę, że znalazłam się w dobrym towarzystwie.

Raport o pracowni Tadeusza Januszkieiwcza wkrótce.

11/20/2010

Rubinacci, London House, via Filangieri 26, Neapol



Jeśli Neapol to stolica stylu, London House jest siedzibą królewskiego rodu, a mój rozmówca (trzecie pokolenie właścicieli) delfinem przygotowanym do przejęcia sterów imperium. Nazwa London House, salonu prowadzonego przez rodzinę Rubinacci, była mi dobrze znana długo zanim przyjechałem do tego miasta.



Mój rozmówca, Luca Rubinacci ma zaledwie 29 lat, a jest już ikoną stylu. Fotografowany przez Scotta Schumana i propagowany na jego słynnym blogu thesartorialist.blogspot.com stał się wizytówką firmy i ambasadorem klasycznego stylu. Jego ubrania udowadniają, że klasyczna elegancja może być młoda, może być pociągająca, może być seksowna. Miałem szczęście- jego kalendarz wypełniony jest podróżami między największymi miastami świata. Szczególne miejsce zajmują oczywiście Mediolan (gdzie jest menadżerem drugiego włoskiego salonu Rubinacci) i Londyn. Jednak właśnie w czasie mojego pobytu w Neapolu był tam też Luca przygotowując promocję linii gotowych ubrań firmy pod nazwą „Lucas wardrobe“




Dlaczego London House to tak szczególne miejsce i absolutne must see w Neapolu?


11/18/2010

W szafie miliardera.



Amerykański departament sprawiedliwości wystawiło na sprzedaż majątek Bernarda Madoffa, autora szwindlu wszechczasów. Aukcja daje szansę zajrzeć do szafy miliardera.

Uwagę zwraca ogromna kolekcja belgian shoes. Wystawiono na licytację 108 par z czego 78 nie było noszonych.


Takie mokasyny to oczywiście buty bardzo nieformalne. Jeśli są zrobione ze skóry lamparta są już skrajnie nieformalne. Właściwie, nadają się do noszenia jedynie w domu, w towarzystwie rodziny lub najbliższych znajomych. Chyba, że jest się miliarderem. Wtedy można mieć zasady dress codu (i inne) głęboko w … nosie.

11/15/2010

Gościnny wpis: Dzienny strój formalny.




Witam!

Jestem Dr Kilroy i prowadzę blog formalstyle.blogspot.com Spodobał się on Macaroniemu i spytał się, czy nie chciałbym napisać wpisu gościnnego. Zgodziłem się, i w taki właśnie sposób tutaj się znalazłem.  Tematem posta ma być formalny strój dzienny.

W dzisiejszych czasach podstawowym formalnym strojem dziennym jest żakiet (morning coat, morning dress):


W Polsce bywa też nazywany "cut", "surdut angielski", "frak dzienny" lub po prostu "surdut". Unikam tych nazw (z wyjątkiem ostatniej, która tak naprawdę odnosi się do innego stroju). Powiewa od nich tandetą i polską modą ślubną. Różnicę między żakietem a surdutem można znaleźć tu.

11/10/2010

Golf.



Przyznam się, że nie lubię nosić swetrów pod marynarką. Zawsze jest problem z szyją. Jeśli nie założę krawata mam wrażenie, że czegoś brakuje. Za to z krawatem przy swetrze nie zawsze wiadomo co zrobić. Jeśli go wetkniemy za sweter wybrzuszy się nieładnie. Nosić go na swetrze jak Gianni Agnielli? Nie zawsze mam na to ochotę.


(zwróćcie uwagę, że sweter jest włożony do spodni)

Golf jest dobrym rozwiązaniem. Szyja jest „zagospodarowana“, nie ma wrażenia, że czegść brakuje. Zestaw jest stylowy i bardzo klasyczny. Golf do garnituru- według mnie wygląda to świetnie.


Ubierając się w ten sposób należy pamiętać o koordynacji faktur. Gruby włochaty sweter i cienka gładka wełna- chyba kiepskie połączenie. Ale tweedy i flanele będą dla niego doskonałym towarzystwem.

Taki zestaw pomoże nam też nosić garnitur bez dodatkowego okrycia wierzchniego nawet w chłodne dni.

11/03/2010

Psychologia krawata.

Węzeł krawata ma ponoć duży wpływ na to jak jesteśmy postrzegani. Zbadano to w ramach szerszych badań dotyczących znaczenia ubioru w negocjacjach. Postaram się te badania zreferować.

Badano 3 rodzaje węzłów. Na pierwszy ogień poszedł popularny forur in hand.


Węzeł ten jest cienki, nieregularny, ekspresyjny. Osoby w ten sposób wiążące krawat postrzegane była jako indywidualiści, osoby nieprzeciętne, kreatywne. Jeśli dodatkowo krawat zrobiony jest z cienkiego jedwabiu i zawiązany w bardzo mały, ostry węzeł osoba postrzegana była jako zdecydowana, agresywna i nieprzejednana.