nowy adres

11/30/2009

Swiss Army Suit

Mężczyzna powinien mieć jak najmniejszą ilość ubrań, dobrych na jak największą ilość okazji. Swiss Army Suit to żartobliwa nazwa garnituru świetnie spełniającego to założenie. W skrócie sprowadza się on do takiego wyboru materiału, detali i stylu marynarki, żeby po zmianie spodni całość tworzyła udaną sportową kombinację. Dzięki temu za pomocą zaledwie jednego garnituru i dodatkowych kilku par spodni można stworzyć kilka udanych zestawów.

(fot. Styleforum.net)
Marynarka powinna być jak najbardziej nieformalna, a to oznacza nakładane kieszenie, nieco szersze wyłogi kołnierza. Oczywiście klasyczna marynarka klubowa ma metalowe guziki, jednak te ograniczają jej wielofunkyjność. Widziałem gdzieś marynarkę z odpinanymi guzikami. Można było po prostu rogowe wymienić na metalowe dzięki zastosowaniu przemyślnego sposobu mocowania.
Swiss Army Suit to moje ostatnie zamówienie. Tym razem w zakładzie Zaremby na Nowogrodzkiej. Miara została już zdjęta, materiał skrojony. Jutro pierwsza przymiarka. Czeka mnie jeszcze zamówienie dodatkowych spodni. Dopiero one pokażą prawdziwe zalety garnituru. O efekcie oczywiście szczegółowo napiszę.

11/26/2009

Między stylem a modą.






Między modą z stylem leży gruby pas ziemi niczyjej. Są w niej firmy, których wyroby nie dają się jednoznacznie przyporządkować, ani do jednej, ani do drugiej kategorii. Jedną z takich firm jest włoski Sciamat. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mamy tu do czynienia, nie ze stylem, ale ze stylizacją. Każdy niezwykły detal z osobna (kształt kieszeni, sposób wszycia rękawa, wyłogi kołnierza) wydaje się piękny, razem tworzą mocno przesadzoną całość.
Nie mogę odmówić powyższym kombinacjom uroku. Są robione żeby zachwycać i zachwycają… Ja wolę je jednak podziwiać na manekinach. Na grzbiet nie założyłbym ich nigdy.

11/24/2009

Deszczowce.




(Buty z końskiej skóry wykone przez jednego z warszawskich szewców)
Przy najbardziej deszczowej pogodzie nie trzeba rezygnować z dobrych butów na skórzanej podeszwie. Rozwiązaniem są buty z końskiej skóry. Jest ona bardzo odporna na działanie wody co czyni buty z cordovan leather doskonałym wyborem na jesień i zimę. Końska skóra jest bardzo gruba i ma charakterystyczny połysk. Bardzo ładnie się starzeje i z wiekiem nabiera uroku.
Buty z końskiej skóry nie są łatwe do kupienia w Polsce, wiec jak zwykle w takich okazjach wyjściem jest zamawianie ich na miarę. Skóry te nie są w Polsce popularne i nie wszyscy szewcy mogą mieć do nich dostęp. Trzeba zapytać. Jeśli nasz szewc nie będzie ich miał, skóry można zamówić przez internet, na przykład tutaj.
Zamawiając buty z końskiej skóry, trzeba poprosić o wykonanie nieco grubszej podeszwy. Zbalansuje ona cholewkę, która ze względu na materiał jest bardziej "treściwa". Buty warto zamawiać w kolorze czerwonym (a właściwie brązowym z delikatnym czerwonym odcieniem). Para w tym kolorze świetnie uzupełnie każdą kolekcję butów i będzie znakomicie pasować do granatowego garnituru.


11/17/2009

Smoking




Połowa listopada to ostatni dzwonek do zamówienia smokingu na Sylwestra i następujące po nim karnawałowe bale. Sześć tygodni jakie zostały do 31 grudnia powinny być akurat w sam raz, żeby go uszyć. Radzę szycie na miarę bo nie widziałem porządnego smokingu w warszawskich sklepach, a te które widziałem, były w dodatku drogie, zbliżając się cenowo do bespoke. Smoking to jeden wydatek na całe życie, więc nie warto oszczędzać.

Wytłumaczenia tutaj wszystkich tajników stroju wieczorowego się nie podejmuję, można by na to poświęcić osobnego bloga, zwłaszcza, że tu jest poręczne, wyczerpujące i fachowe źródło. Chciałbym poruszyć tylko dwie kwestie.

Pierwsza to różne stopnie formalności smokingów, bo smoking smokingowi nierówny. Najbardziej formalny styl to ten z marynarką jednorzędową zapinaną na jeden guzik. Idąc niżej mamy marynarki dwurzędowe z peak lapel, jeszcze niżej jednorzędówki z kołnierzem szalowym i w końcu najmniej formalny smoking dwurzędowy z kołnierzem szalowym. Jest jeszcze oczywiście smoking jacket wykonana ze sztruksu lub aksamitu. Marynarka taka nie pozbawiona jest uroku, ale jest to strój nadający się raczej na przyjęcie w domu albo w klubie, wiec ubierać na bal nie polecam.

Słynne zdjęcia księcia Edwarda w smoking jacket uszytej ze sztruksu. Zdjęcie ilustruje pewną rzecz- do tego stylu marynarki można zakładać tylko koszule z odwracanym kołnierzykiem. Koszula frakowa wyglądałaby źle w zestawieniu z szalowym kołnierzem marynarki.

Przy wyborze stylu kołnierza warto pamiętać, że szalowy nie służy osobom o bardzo okrągłej, otyłej twarzy, wzmacniając wrażenie „miękkości“.
Druga spraw to wybór koszuli, a właściwie kołnierzyka. Kołnierzyk ze stójką, zwany frakowym (czyli ze złamanymi małymi skrzydełkami), tradycyjnie należy właśnie do fraka. Do smokingu zakładano zwykły, odwracany kołnierzyk. W wielu krajach, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, przyjęło się jednak nosić koszulę frakową również do smokingu.

Kołnierz frakowy został wymyślony, żeby wiązać na nim białą muchę. Nie trzeba więc się było przejmować paskiem krawata biegnącym dookoła stójki. Były w takim samym kolorze. Kiedy zawiążemy na tej koszuli black tie czarny pasek będzie widoczny i zaburzy harmonię. Oczywiście są to bardzo niuansowe dywagacje i nie trzeba się nimi przejmować. Faktem jest jednak, że Anglik starej daty, do smokingu, niezależnie od stylu marynarki, założy tylko koszulę ze zwykłym odwracanym kołnierzykiem.

Cary Grant wierny starym zasadom w koszuli ze zwykłym odwracanym kołnierzem.

Bal sylwestrowy to świetna okazja żeby w końcu zrobić użytek z butonierki i wetknąć w nią kwiatek.

11/15/2009

Peak lapel




Przyznam, że nie jestem fanem takich wyłogów w jednorzędowych marynarkach. Świetnie wyglądają w smokingach gdzie pewne przerysowanie jest wskazane, ale w dziennych garniturach po prostu ich nie lubię. Pewnie wielu się ze mną nie zgodzi. No cóż. To zupełnie subiektywna sprawa.
Myślę, że zaburzają równowagę marynarki, „przecinają“ klatkę piersiową. Są zbyt "dramatyczne". Zwłaszcza jeśli wyłogi skrojone są prosto, bez charakterystycznego lekkiego wygięcia, albo gdy kozerka umieszczona jest bardzo wysoko.

11/10/2009

Savile Row w BBC.


Wprowadzenie się Abercrombie & Fitch na Row odbiło się szerokim echem po sartorialnym świecie. Otwarcie sklepu z dżinsami na ulicy słynnych krawców zasłużyło sobie nawet na okolicznościowy film dokumentalny BBC. Cały "skandal" wydaje mi się dość osobliwy, ale obejrzałem film (a właściwie jego część) z przyjemnością dla bardzo smakowitych obrazków.
Z filmu pochodzi też to oto zdanie: "Mężczyzna powinien mieć do opowiedzenia ciekawszą historię, niż historia jego garnituru“.
Link do filmu tu.

11/07/2009

E.B.D.R.M.


Konkurs Esquire Best Dressed Real Man 2009 dobiegł końca. Zasady konkuru są bardzo proste. Chodzi o wybranie najlepiej ubranego mężczyzny. Ma to być guy next door, a nie model czy celebryta. Tegorocznego zwycięzcę można obejrzeć tu. No coż, nie zgadzam się z werdyktem większości. Poniżej kilka zdjęć mojego faworyta.



Swoją drogą, ciekawe jaki wynik dałby taki konkurs w Polsce?

11/05/2009

Moda a styl.





Dobrze ubrany mężczyzna podąża krok za modą. Moda zmienia się sezonowo, styl pozostaje niezmienny. Na pewno? Nie do końca. Zmiany w stylu oczywiście są, jednak następują o wiele wolniej. Tu czas liczy się w dekadach, a nie sezonach.
Powyższa kolekcja Ralpha Laurena nieźle to ilustruje. W latach 70-tych była stylowa. Oczywiście przez ten czas krój zmienił się. Nie są to jednak zmiany drastyczne. Spodnie kroi się teraz węższe i krótsze. Klapy też robi się dziś mniejsze. Kozerka powędrowała do góry. Krój zbliżył się do ciała. Myślę jednak, że te ubrania dałoby się przerobić i sprawić, żeby znowu wyglądały doskonale.
W przeciwieństwie do tego garnituru Gucci…
Czy za 10 lat będzie go można założyć nie narażając się na śmieszność? Wątpię.

11/03/2009

Jesienne krawaty.



Kaszmirowy krawat to jeden z symboli włoskiego stylu. Wedle zasad powinno się je nosić do marynarek o podobnej fakturze, czyli tweedu. Jednak włoscy eleganci (za przykładem Gianiengo Agnelliego) noszą je też do marynarek z wełny czesankowej. Kontrast faktur wygląda bardzo efektownie.
Wełniane krawaty są oczywiście bardzo nieformalne, wiec nie nadają się raczej do pracy. Dość mocno grzeją wokół szyi i w chłodne dni zastępują mi szalik. Niestety łatwo się rozciągają i trzeba się z nim delikatnie obchodzić w czasie zdejmowania.
Dobrej jakości kaszmirowy krawat nie jest łatwy do kupienia w Polsce. Czasem widuję pojedyncze sztuki. Krawat po lewej kupiłem kiedyś w Bergu, ten po prawej w internetowym sklepie Forzieri. Polecam, szybka dostawa i bezproblemowy zakup.