nowy adres

7/31/2009

Letnie okazje


(krawat Emanuel Berg, niestety nie podlegał przecenie)

Końcówki wyprzedaży to mój ulubiony czas na zakupy. Przeceny sięgają 70%, więc asortyment jest już mocno przerzedzony. Mimo to ciągle znajduję coś ciekawego. Mam łatwiej, bo szukam rzeczy klasycznych, dla wielu "staroświeckich" i "niemodnych", a takie długo zalegają sklepowe półki.

Wczorajasza wyprawa do centrum handlowego przyniosła dwa udane zakupy, po rewelacyjncyh cenach. Niebieską lnianą koszulę trafiłem w Royal Collection. Naszywka na karczku oznajmia "two ply" co oznacza, że każda nitka, z której tkany jest materiał, składa się z dwóch skręconych ze sobą nici. Taka metoda oznacza wyższą trwałość koszuli. Spodobał mi się krój kołnierzyka- semi spread- mimo, że kołnierzyk na guziki. W RC jest jeszcze sporo ciekawych lenich koszul. Trzeba się śpieszyć, bo zostało już mało rozmiarów.

Drugą okazją są musztardowe, bawełniane spodnie z Massimo Dutti (teraz w rękach krawca, który skraca nogawki). Będą świetnie wyglądać do białej, lub niebieskiej koszuli i marynarki w pepitę.

Jak dobrze pójdzie, czekają nas jeszcze 2 miesiące wysokich temperatur, więc ubrania z letnich przecen nie muszą czekać do następnego sezonu.

7/29/2009

Gatunek zagrożony



(Tom Ford daje zły przykład paradując bez krawata)

Co jakieś dwie, trzy dekady (czyli co pokolenie) znikają z męskiej garderoby kolejne elementy stroju. Frak nie jest już własciwie nikomu potrzebny z wyjątkiem koronowanych głów, dyrygnetów i noblistów. Co tam frak, większość mężczyzn obchodzi się bez smokingu, w którym dawniej siadano do stołu niemal każdego wieczora (wszak smoking to ubranie semi-formal). Po wojnie prawie zupełnie zniknęły kapelusze, muszki, coraz mniej widzi się trzyczęściowych garniturów (ale te mogą wrócić jak dwurzędowe marynarki). Co jeszcze czeka w kolejce do "wymarcia". Myślę, że krawat. Coraz rzadziej widzi się go na męskich szyjach. Kurczy się lista zawodów i sytuacji towarzyskich w których krawat jest nieodzowny. Styl sportowy dla nikogo już nie znaczy marynarki tweedowej i wełnianego krawata... Szkoda, ta piękna i zupełnie niepraktyczna rzecz, ma w sobie tyle uroku i stylu.

7/26/2009

Po pierwsze twarz.




Powyżej przykład dwóch udanych, moim zdaniem, kombinacji. Ta po prawej jest może zbyt dandy jak na mój gust, ale nie można jej odmówić pomysłu, balansu i... no właśnie czego. Jaki właściwie jest cel ubrania?

W największym skrócie, chodzi o to, żeby prowadziło oko obserwatora do twarzy. Twarz jest najważniejszym elementem naszego wyglądu, bo niesie ze sobą najwięcej emocji, informacji, najmocniej oddziałowuje na naszego rozmówcę. Ubranie powinno więc na nią pracować ożywiając skóre, podkreślając kolor oczu, połysk włosów.

Przyjżyjmy się panu w szarościach. Garnitur, koszula w biało czarną kratkę, świetnie pracują z siwą czupryną. Żółty krawat przygasa na tym tle i nie dominuje kombinacji. Czarna lamówka poszetki nawiązuje do czarnej kratki koszuli i czarnych kropek krawata, wiążąc wszystko. Dzięki balansowi żaden z elementów ubrania nie "wyskakuje do przodu".

Zresztą obaj panowie ze zdjęcia opanowali sztukę dobrego ubierania. Potrafią posługiwać się żywymi, wręcz jaskrawymi kolorami bez odwaracania uwagi od twarzy. Wszystkie elementy są ze sobą harmonijnie połączone chodź ich związek nie jest taki oczywisty. Każdy z nich, na swój sposób, jest doskonale ubrany. Patrząc na nich, patrzymy przede wszystkim na twarz.

7/23/2009

Mit #1: Elegancki mężczyzna nie nosi spinki do krawata.




To nie fotomontaż, Gordon Gekko, jedna z najbardziej znanych ikon stylu nosi spinkę do krawata. Tymczasem obiegowa opinią głosi, że nie wolno tego robić. Jak to więc jest? No cóż… kategoryczny zakaz noszenia spinek jest po prostu nieporozumieniem. Spinka jest przedmiotem użytkowym, więc jeśli jej funkcja jest nam potrzebna, to nie ma powodu, żeby z niej rezygnować. Oczywiście duże, ozdobne spinki to foux pas. Odwracają uwagę od twarzy.
Trzeba pamiętać, że spinka tworzy mocną poziomą linię na wysokości brzucha. Aby złagodzić ten efekt wystarczy przekrzywić spinkę, dokładnie jak Gekko na zdjęciu powyżej. I volia, spinka zostaje oswojona.
Tym postem zaczynam cykl pt. Mity. Mam zamiar przyjrzeć się obiegowym opiniom i radom na temat stylu. Niestety powtarzane są one najczęściej bez zrozumienia, albo po prostu przekręcone i przeinaczone.

7/21/2009

Zamiast sandałów i japonek




Przy 30 stopniach ciepła, wilgotności sięgającej 90 % mało jest ubrań zapewniających komfort. To dlatego lato jest szczególnie trudnym sezonem "do ubrania".

Jeśli chodzi o buty dobrym wyborem na skwar będą chukka boots, desert boots czy po prostu pozbawione futrówki angielki (takie jak na fotografii). Wersje letnie zrobione są z jasnego zamszu. Mogą być na gumowej podeszwie (często białej) albo skórze. Takie buty będą dobrze wyglądać na gołej nodze z któtkimi spodenkami, ale można je też założyć do garnituru. Oczywiście w gre wchodzą tylko najbardziej nieformalne style i okazje.

Jak widać trampki czy japonki nie są jedynym wyjściem w taką pogodę.

7/17/2009

Druga skóra




Czy tak powinno się nosić garnitur? Alan Flusser posunął się tu do ostateczności. Jego garnitur jest pomięty, nogawki są zaskakująco długie, marynarka prawie pozbawiona konstrukcji, ramiona naturalne. Obrazu dopełniają zamszowe mokasynki. Kombinacja mogłaby uchodzić za biznesową (z wyjątkiem butów), ale sposób w jaki to nosi powoduje, że wydaje się nieodpowiednia na spotkanie w interesach. Flusser dokonał sztuki noszenia garnituru jak pary dżinsów i miękkiej bluzy.

Ubrań nie należy przesadnie szanować, siadać uważnie boczkiem, żeby nie pomiąć spodni, zostawiać zaszytych kieszeni, żeby się nie odkształciły itd. W końcu ubranie to tylko przedmiot użytkowy. Trzeba je po prostu nosić, używać, tak by stało się naszą drugą skórą. Wtedy wygląda najlepiej.

7/14/2009

007 Polo



Mój ostatni zakup to koszulka polo firmy Sunspel. Taką samą nosił James Bond w ostatnim filmie. Dałem się skusić nie tyle sławie Bonda co klasycznemu wzornictwu rodem z lat 50-tych. 

Wybrałem koszulkę w kolorze niebieskim. Dotarła pocztą jakieś dwa tygodnie po zamówieniu. Miałem ją na sobie w czasie przykrego upału i muszę przyznać, że jest bardzo wygodna, a to dzięki strukturze materiału. 

Materiał jest tkany na starych maszynach do koronek i ma strukturę drobnej siatki. Jej oczka są znacznie większe niż w materiałach piquet, z których zazwyczaj robione są koszulki polo. Dzięki temu 007 Polo jest bardziej przewiewne i oszczędza nam plam potu.  Oskara Wilde mówił: "Dżentelen się nie poci", to może tłumaczyć dlaczego dobrze wychowany agent Jej Królewskij Mości wybiera właśnie te koszulki.

Przy okazji przypomnienie jak należy nosić polówki. Powinny być zatknięte w spodnie, pod spodem nie nosimy podkoszulka, a jeśli już, to należy uważać, żeby nie było go widać. Ostatni guzik zawsze zostawiamy otwarty. 

Uwaga dla każdego kto chciałby zamówić podobną polówkę- trzeba uważać na rozmiarówkę. Zamówiłem emkę choć zazwyczaj noszę elki. Rozmiar M okazał się i tak odrobinę za duży.

7/10/2009

Garnitur na lato





(foto: stiljournalen.dk)
Lato wystawia nas na dużą próbę. Wydaje się, że w najcieplejsze dni trzeba zrezygnować z koszuli i garnituru, inaczej grozi nam udar albo odwodnienie.
To prawda, garnitur z wełny o cisnym splocie, na canvasie albo, nie daj Boże, fizelinie, niechybanie spowoduje, że będziemy cali mokrzy. Rozwiązaniem na najcieplejesz dni są garnitury z materiałów fresco, najlepiej szyte bez wkładu formującego i podszewki, tak zwane unlined.
Fresco to wełny o bardzo luźnym splocie. Taki sposób tkania powoduje oczywiście, że powietrze swobodnie cyrkuluje wokół ciała. Tkaniny można więc zamawiać dość grube- i tak będą przewiewne- bo dzięki gramaturze będą trzymały formę mino braku konstrukcji.
Do tego koszula z lnu, albo mieszkanki lnu i bawełny i jesteśmy global warming ready.

7/08/2009

Krawaty na lato



Przeglądając kolekcję krawatów Tino Cosma w salonie Da Vinci, natknąłem się na te trzy. Myślę, że to idealne krawaty na lato. Nieformalny wzór, żywe kolory. Szczególnie podoba mi się środkowy. 

Apparel Arts pokazuje przykładowe kombinacje z podobnymi krawatami.




W ostatniej kolekcji Tino Cosmy znalazłem więcej rarytasów. Napiszę o nich wkrótce. 

7/05/2009

Zawsze elegancki




Większość z nas nie dba o to co ma na sobie, kiedy jest we własnym domu i nie przyjmuje gości.  Dla tych jednak, którzy chcą być zawsze eleganccy, zdjęcie powyżej dla inspiracji. Mężczyzna tak ubrany we własnych czterech ścianach, ubiera się dla siebie, nie po to by komuś zaimponować. Taki mężczyzna bez wątpienia rozumie że elegancja to więcej niż ubranie. To pewna postawa, styl życia.

Poszetka w powyższej kombinacji przypomina, że można ją nosić zawsze, kiedy w ubraniu jest do tego stosowna kieszonka.

7/03/2009

Łączenie wzorów




Przeglądanie polskich stron z poradami dla mężczyzn to czysty masochizm. Zastępy stylistów i specjalistów od wizerunku wmawiają mężczyznom np., że czarny garnitur jest szykowny, albo, że nie powinno się mieszać kratki i pasków. O szykowności czerni nie będę pisał. Mit ten jest nie do wykorzenienia. 

Druga z wymienionych łże-zasad wymaga wyjaśnienia. Łączenie różnych wzorów jest możliwe, jest nawet pożądane. Umiejętnie połączone wzory, takie jak kratka i paski, wyglądają znakomicie. Trzeba tylko pamiętać prostą zasadę. Kiedy łączymy dwa elementy o takim samym wzorze (koszula i krawat w paski na rysunku) wzory powinny wyraźnie różnić się skalą. Kiedy natomiast łączymy dwa różne wrozy, powinny być tej samj skali (kratka na garniturze i paski na krawacie). 

Ktoś słusznie zauważy, że na rysunku powyżej koszula nie jest połączona z garniturem zgodnie z tą zasadą. To prawda, ale tu krawata "wiąże" wszystkie elementy, bo jego wzór pozostaje w odpowieniej relacji i do koszuli i do garnituru.